<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054</id><updated>2012-01-28T18:57:17.991+01:00</updated><title type='text'>pRzYpAdKiEm...</title><subtitle type='html'>pRzYpAdKiEm...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>375</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-3876751768283886257</id><published>2012-01-25T08:54:00.000+01:00</published><updated>2012-01-25T08:56:57.720+01:00</updated><title type='text'>Po wczorajszym koncercie: Murphys na dziś</title><content type='html'>Rzadko coś piszę po koncertach, ograniczam się raczej do klipu kapeli. Tym razem jednak będzie mała adnotacja na temat repertuaru. Można było się spodziewać, że Dropkick zagrają materiał głównie z dwóch ostatnich płyt. Zagrali świetny, energetyczny koncert, z super utworami, ale... Wystarczyłoby około 30 min. i zmieściłyby się hiciory, na które nie tylko ja chyba czekałem: Tessie, Rocky Road to Dublin, Forever, Fields of Fortune, Wild Rover, Black Velvet Band, Dirty Glass, For Boston czy &lt;a href="http://youtu.be/PPC0kTWaE7I"&gt;Warrior's Code&lt;/a&gt; (o Good Rats, Bastards on Parade i Caps and Bottles nie wspominam, bo to raczej moje ulubione, a nie większości).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/D7g3RuoreRc" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-3876751768283886257?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/3876751768283886257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=3876751768283886257&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3876751768283886257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3876751768283886257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2012/01/po-wczorajszym-koncercie-murphys-na.html' title='Po wczorajszym koncercie: Murphys na dziś'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/D7g3RuoreRc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4943198780919978214</id><published>2012-01-21T09:24:00.002+01:00</published><updated>2012-01-21T09:24:31.942+01:00</updated><title type='text'>Po wczorajszym koncercie: MCKenzies na dziś</title><content type='html'>&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/o8Luriw7e2s" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost, whae, hae!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4943198780919978214?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4943198780919978214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4943198780919978214&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4943198780919978214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4943198780919978214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2012/01/po-wczorajszym-koncercie-mckenzies-na.html' title='Po wczorajszym koncercie: MCKenzies na dziś'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/o8Luriw7e2s/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-1085318286184204429</id><published>2012-01-08T17:29:00.000+01:00</published><updated>2012-01-08T17:30:47.882+01:00</updated><title type='text'>Najprzypadniejsze komiksy roku 2011</title><content type='html'>2011 - piękny komiksowy rok, który upłynął mi pod znakiem głównie polterowej działalności. Ta zmobilizowała mnie też do pRzYpAdKoWaNia częstszego (niż w 2010), acz może mniej treściwego. Tradycyjnie już postanowiłem napisać o komiksach najlepszych w danym roku. To te tytuły, które przy każdej przeprowadzce sobie zostawię i nie sprzedam tylko ze względu na zbyt dużą ilość innych rzeczy do przeprowadzenia. Zaczynamy:&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Polska: &lt;i&gt;Czasem, Scientia Occulta, Uczeń Heweliusza, Fotostory, Szkicownik KRLa, Rewolucje #6, komiksy Sławomira Lewandowskiego, Jazda!, The Very Best Off The Ziniols&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że niczego nie pominąłem. Ewentualnie dodać do tej listy można jeszcze &lt;i&gt;Szelki&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Nienawidzę ludzi&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wF5ti6JLjkA/TwnBlBx1WeI/AAAAAAAAEUc/gOz3Tq7rMSU/s1600/nl1min.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="217" width="150" src="http://1.bp.blogspot.com/-wF5ti6JLjkA/TwnBlBx1WeI/AAAAAAAAEUc/gOz3Tq7rMSU/s320/nl1min.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o ziny, to czytam je sobie zrywami. Czasami po prostu nie mam ochoty przebijać się przez na ogół hermetyczne żarty, a czasami mam. Zin Łukasza Kowalczuka przyciągnął mnie tytułem, a od tej hermetyczności jest w zasadzie wolny. O ile pierwszy numer był nierówny, to drugi kopie w głowę całościowo. Będę zrzędził o tę kopertę, której brak przy dwójce, ale to takie tam pierdolety nie ma co aż tak bardzo się świgać, choć forma edytorska i jakiś fajny pomysł na nią podnoszą zwykle moją ocenę danej publikacji. Dwójka &lt;i&gt;Nienawidzę&lt;/i&gt; jednak nie potrzebuje ozdobników. Przyznaję, że najbardziej trafiają do mnie bezpośrednio związane z tytułem opowiastki z hc morałem – o ściąganiu muzy z netu, o niesprzątaniu psich kup. A propos tych kupali, które czworonogi walą gdzie popadnie, co szczególnie przeszkadza w dużym mieście, to widziałem i czułem jedną gorszą rzecz, niż polskie pełne kasztanów ulice – w Wiedniu na ten przykład natrafiłem raz na ogromny plac-piaskownicę, ogrodzony, który służył psiakom za łazienkę. Wyobraźcie sobie tylko ten zapach, który roznosił się w okolicy… W Budapeszcie było jeszcze ostrzej – plac-piaskownica była czymś rozmiarów kilku kuwet. Tam koncentracja dobroci była jeszcze… bardziej skoncentrowana. No więc konkludując - bardzo podoba mi się podejście do tematu takich drażniących „koszmarków” autora &lt;i&gt;Nienawidzę&lt;/i&gt;. Niby skromnych rozmiarów broszurka, ale pełna bezkompromisowych treści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z publikacji DIY jest jeszcze Sławomir Lewandowski i jego „zeszytówki”. Idea zeszytówki jest naprawdę fajna, bo takie komiksy czyta się dobrze w drodze, nie kosztują dużo i łatwo do nich wrócić. Sławomir Lewandowski będzie bohaterem większego arta, przed którego rozpoczęciem odbywam aktualnie długie sesje koncepcyjnego myślenia, ale w podsumowaniu należy mu się miejsce honorowe, bo absurdalne i przewrotne historyjki z Dzikiego Zachodu, czy też podobne w wymowie, powiedzmy, &lt;i&gt;Problemy&lt;/i&gt;, zdały mi się bardzo świeże. Niby takie wykrzywianie rzeczywistości już „gdzieś tam” było, ale mam wrażenie, że u Lewandowskiego przybiera ono formę bardo dostępnego, choć ostro porypanego, komiksu, który jest „kontestujący”, niezależny, ale może też dotrzeć do publiczności nie przegrzebującej undergroundu komiksowego. Czyli klasyczny komiks „w rozkroku”, podczas lektury którego można śmiać się do rozpuku i z niedowierzania na zmianę. Do tego jeszcze bardzo udana forma zeszytówki – bez blogowych akcji, bez szumnego nakładu. Jak autor udźwignie wysoko postawioną w 2011 poprzeczkę? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wSjQbbCiJ7Y/TwnA7KIH_cI/AAAAAAAAEUQ/4qmgvkjcuFw/s1600/_bn31752.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="232" src="http://3.bp.blogspot.com/-wSjQbbCiJ7Y/TwnA7KIH_cI/AAAAAAAAEUQ/4qmgvkjcuFw/s320/_bn31752.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Co do &lt;i&gt;Szelek&lt;/i&gt;, to napiszę tylko, że nie czekałem specjalnie na kontynuację &lt;i&gt;Szminki&lt;/i&gt;, ale… &lt;i&gt;Szminkę&lt;/i&gt; zapamiętałem jako pretensjonalny albumik, niepotrzebnie epatujący skrzywieniami seksualnymi i przemocą. Opinia ta zupełnie zmieniła się po latach (wytnij słowo „niepotrzebnie”, reszta pozostaje), kiedy po &lt;i&gt;Szelkach&lt;/i&gt; postanowiłem sobie &lt;i&gt;Szminkę&lt;/i&gt; przypomnieć. Krwawa, mięsista historyjka w oparach dymu papierosowego. Krwawy thriller. &lt;i&gt;Szelki&lt;/i&gt; można sobie przeczytać bez znajomości &lt;i&gt;Szminki&lt;/i&gt;. Wtedy wejdziemy niejako w historię zabójcy gdzieś w środku całego zamętu. Ja bardzo lubię takie kaskaderskie popisy – tzn. np. oglądanie filmu od 34 minuty, dajmy na to, kiedy muszę sobie sporo rzeczy zrekonstruować, żeby wiedzieć „o co cho”. Siła &lt;i&gt;Szelek&lt;/i&gt; tkwi w tej niezależności i zależności fabularnej jednocześnie, w ciekawie skonstruowanej gadanej historii i możliwości obserwacji brudów, które stoją za śledztwem. I w grafice. Kiedy porównamy &lt;i&gt;Szminkę&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Szelki&lt;/i&gt; pod kątem grafiki, zobaczymy, że to są jednak lata świetlne różnicy w malarskości. Zdecydowanie trzeba mieć na półce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkicownik &lt;i&gt;KRLa&lt;/i&gt; był wspaniałym prezentem dla fanów. Nie zamierzam już dyskutować z antagonistami (chyba bardziej osoby KRLa, niż jego komiksowych umiejętności) na temat wartości tej publikacji. ATY wydało fantastyczny prezent – z pewnością bardzo „osobisty”, dla samych siebie i autora, ale okazało się (sądząc po reakcjach zwykłych, komiksowych fanów), że także dla sporej rzeszy innych maniaków. I tylko tak, bez niepotrzebnego zacietrzewienia, należy ten albumik oceniać. Cudo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jazda!&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;The Very Best Off The Ziniols&lt;/i&gt; to kolejne jasne punkty roku 2011. &lt;i&gt;Jazda!&lt;/i&gt; to naprawdę fajny komiks, fajna inicjatywa, skierowana do szerokiej publiczności i dobrze, na poziomie, zrealizowana. &lt;i&gt;The Very Best Off The Ziniols&lt;/i&gt; z kolei, to publikacja zbiorcza i selektywna, która ze względów kronikarskich musiała kiedyś powstać. O ile kolejne numery Ziniola były nieograniczonym poligonem doświadczalnym, o tyle zbiorek sięga po te najbardziej udane manewry. Podobno wydawca chciał po prostu zebrać Ziniole jak leci i puścić cegiełkę. Chyba jednak dobrze, że była selekcja. Jak na mnogość zaprezentowanych historyjek, to zaskakuje ogólny wysoki poziom i brak jakichś rażących jakościowych wpadek, tudzież, pozostając w metaforyce militarnej, niewypałów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powyżej opisane i wskazane tytuły (i chyba jeszcze kilka innych) brałem pod uwagę przy układaniu polskiego TOP 5 (wtedy jeszcze myślałem, że ma być osobno polskie i zagraniczne) dla Cyfrowego Ziniola, które ostatecznie wyglądało tak (wklejam całość, bo do ogólnego TOP 5, polsko-zagramanicznego, trafił tylko jeden polski komiks):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zvWTs9xAmI8/TwnDbtlTPWI/AAAAAAAAEVA/C69fohrqhv0/s1600/Czasem_Marcin-Podolec-Grzegorz-Janusz%252Cimages_product%252C31%252C978-83-60915-57-8.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="280" width="195" src="http://1.bp.blogspot.com/-zvWTs9xAmI8/TwnDbtlTPWI/AAAAAAAAEVA/C69fohrqhv0/s320/Czasem_Marcin-Podolec-Grzegorz-Janusz%252Cimages_product%252C31%252C978-83-60915-57-8.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;1. Czasem – mam dziwne wrażenie, że w zachwytach nad tym komiksem nie jestem odosobniony. Przydałby się jakiś głos krytyczny, jakiś mały minus, żeby autorzy sobie nie myśleli, że są tacy doskonali. No ale ja nie znajduję w sobie pokładów inteligencji, które by mi pozwoliły na wygłoszenie takiego sądu. Świetna, pomysłowa opowieść z przesłaniem, w której autorzy opowiadają razem i nie ma sensu rozbijać tego komiksu na rysunek i scenariusz. To jakby tej hydrze uciąć jedną z głów. Ryzykowne. Chcieliście potwora, to macie Pana Janusza i Mr Podolca. Tak jak od pierwszej strony „Łaumy” nie miałem wątpliwości, że czytam coś, co będzie dla mnie komiksem roku, tak i było od pierwszego miesiąca „Czasem”. Komiks o obsesjach, lenistwie i płynących z tego konsekwencjach. Komiks o człowieku.&lt;br /&gt;2. Fotostory: zanim zaczniemy – w zeszłym roku było „OS”, a teraz jest jego dojrzalsza wersja. Czasami w podobnym klimacie, czasami uciekająca od tego klimatu, ale ponad wszystko jednak oryginalna. Opowieść o życiu ze wspaniałymi anegdotami do powtarzania przy piwku. Chwalmy ten komiks i mówmy o nim gdzie tylko się da, to może na spotkanie z autorami po wydaniu drugiego tomu przyjdzie ktoś więcej oprócz prowadzącego, wydawcy, jednego fana i autorów. &lt;br /&gt;3. Scientia Occulta – znakomity komiks środka z odniesieniami dla wtajemniczonych, ale też i do czytania dla nieobeznanych z serialami i wiedzą ezoteryczną. Ja plasuję się gdzieś pośrodku stawki i bawiłem się znakomicie przy lekturze. Zabawne, sprawne, lekkie, wielokrotnego użytku.&lt;br /&gt;4. Uczeń Heweliusza – komiks dla każdego; komiks, który uczy nie wprost. Komiks ślicznie narysowany i inteligentnie napisany. Co? Jeszcze go nie czytaliście? Są rzeczy na tym świecie, o których astronomom się nie śniło…&lt;br /&gt;5. Rewolucje #6: Na morzu – zanosi się na to, że w odstępach rocznych będziemy dostawać kolejne tomy „Rewolucji”, a zatem jeden pewniak do rocznych podsumowań załatwiony. Wierzycie, że ta dwójka spadnie poniżej pewnego poziomu? Bo ja nie. W tym tomie dostajemy opowieść o morskiej przygodzie, którą wieńczy krwawy finał. Dowiadujemy się też, że to orkiestra opuszcza statek jako ostatnia. I jedyna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;b&gt;Zagranica: &lt;i&gt;Trzy palce, Mglisty Billy, Uzumaki Spirala, Pluto, Lincoln, Detektyw Fell, Pinokio, Long John Silver&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O, tutaj było dla mnie zaskakująco łatwo wybrać piątkę. Do listy powyżej dodaję jeszcze &lt;i&gt;Żywe Trupy&lt;/i&gt; – ta seria trzyma poziom, każdy już chyba wie, że to sama dobroć, ale… Ten rok musi przynieść zmiany i dążenie ku końcowi serii &lt;i&gt;ŻT&lt;/i&gt;, do jakichś wyjaśnień a propos pojawienia się zombiaków. Niech już nawet będzie ten pomysł, który przekonał Image do wydawania komiksu – niech zombiaki będą plagą z kosmosu, która miała osłabić ziemię i ułatwić inwazję kosmitów oraz podbój naszej zielonej planety. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-M6CNqnmlcfw/TwnD2mm_bbI/AAAAAAAAEVM/VbXK6xXdIkA/s1600/Detektyw-Fell-01-n31460.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="150" width="96" src="http://1.bp.blogspot.com/-M6CNqnmlcfw/TwnD2mm_bbI/AAAAAAAAEVM/VbXK6xXdIkA/s320/Detektyw-Fell-01-n31460.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie łamię swoją zasadę  niewyróżniania serii komiksowych, ale to zasługa jakości tych seriali – &lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt; to dla mnie strzał między oczy, &lt;i&gt;Detektyw Fell&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Lincoln&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Long John&lt;/i&gt; zapowiadają się równie znakomicie. I ta różnorodność – &lt;i&gt;Pluto&lt;/i&gt; o robotach (i choć twierdzę z całym przekonaniem, że te niezwykłe roboty to przykrywka superhirołów, to jednak przykrywka zabierająca nas w podróż w zupełnie inne rejony refleksji i problematyki dużo bardziej kwestionującej szeroko pojętą moralność), &lt;i&gt;Lincoln&lt;/i&gt; o kowbojach (humor słowny, humor rysunku, kreacja głównego bohatera i towarzyszących mu Boga i Diabła – trzeba czytać BARDZO uważnie, żeby nie przeoczyć nic i nie uznać tego komiksu za przeciętniaka, którym z całą pewnością nie jest; a w kolejnych tomach się będzie działo – znam już wyrywkowo 3 i 4, które złożą się na drugie zbiorcze wydanie polskie), &lt;i&gt;Long John&lt;/i&gt; o piratach (twórczo kontynuujemy &lt;i&gt;Wyspę Skarbów&lt;/i&gt;, sprawnie żonglując postaciami znanymi; no i prześliczne okładki; Wojtku Birku – moja Kasia zazdrości tłumaczenia komiksu o piratach i złości się, że to nie ona dostała ten komiks do tłumaczenia) i &lt;i&gt;Detektyw Fell&lt;/i&gt; o porypańcach za mostem, w Snowtown (znakomita horrorowa atmosfera, która przypomina mi filmowy &lt;i&gt;Silent Hill&lt;/i&gt;, czy 30 dni nocy, ciężkie historie, dobre monologi – czekam na kontynuację).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej TOP 5 w kolejności od najprzypadniejszego komiksu, podobnie jak w polskim TOP 5:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TOP 5 zagranica:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;1. Trzy palce – absolutny król polowania. W dziennikarski sposób, przy akompaniamencie gadających głów, poznajemy tajemnicę animowanego przemysłu filmowego. Spisek, intryga, krew, rozczarowania. Zajrzyjcie za te kulisy, bo naprawdę warto znać. &lt;br /&gt;2. Pinokio – wszystko tu jest: wpisany w inne ramy czasowe i pole odniesień klasyczny bohater, wycieczki w podświadomość z karaluchem, graficzna podróż przez historię komiksu. Wszystko ma swoje miejsce i uzasadnienie. Wyobraźnia, kreatywność i oryginalność pomysłów. Więcej się da wycisnąć z tematu drewnianego chłopca?&lt;br /&gt;3. Mglisty Billy – o dzieciństwie w ramach wyobraźni dziecka. Wystarczy zdjąć okulary i zanurzyć się w świat opisany przez małego Billy’ego. Bogactwo formy i treści w przepięknym wydaniu. Kochane wydawnictwo POST – przemawiajcie częściej!&lt;br /&gt;4. Uzumaki – horror w podsumowaniu rocznym? Dżizas, chyba tylko komiksiarze są w stanie uznać wartość horroru i dać go w podsumowaniach. Powiedzmy sobie szczerze – ten gatunek raczej krytycy mają w głębokim poważaniu. W sumie nie do końca przekonuje mnie zakończenie, ale groza niewyjaśnionego i szereg splaterowych rozwiązań zrobiły mi dobrze.&lt;br /&gt;5. Pluto – zasadniczo serii nie premiuję w podsumowaniach rocznych, ale „Pluto” się załapał w tym roku, bo dostaliśmy cztery tomy, a na podstawie tak pokaźnego materiału można sobie zdanie wyrobić. Wyrobilem i uważam, że obok „Żywych trupów” nie mamy lepszej serii publikowanej w Polsce. Niby te roboty w społeczeństwie działają trochę na zasadzie superbohaterów, ale podstawcie sobie trykociarzy pod nich i zastanówcie, czy ładunek emocjonalny wydarzeń, których jesteśmy świadkami, będzie taki sam? Nie będzie. Obyśmy w 2012 szczęśliwie zakończyli serię, to w zagranicznych komiksach też będę miał jednego pewniaka do TOP 5.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Przed 2011, patrząc na listę premier, myślałem, że będę miał problem z wyborem komiksów do podsumowania, ale kilka tytułów bardzo mnie rozczarowało i ostatecznie nawet nie brałem ich pod uwagę w szerokiej grupie kandydatów. Nie ma tu jednak miejsca na negatywne emocje (gra dziś WOŚP!), więc zamilknę w temacie. W &lt;a href="http://www.przypadkiem.blogspot.com/2012/01/przypadkiem-tomy.html"&gt;poprzednim wpisie&lt;/a&gt; wskazałem Kolorowe i Ziniola jako miejsca, gdzie się z podsumowaniami 2011 udzieliłem. Teraz jeszcze tylko redakcyjne polterowe i można zacząć robić listę za rok 2012, który zanosi się niezwykle emocjonująco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fantasma Encarnado vel Crimson Ghost&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-1085318286184204429?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/1085318286184204429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=1085318286184204429&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1085318286184204429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1085318286184204429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2012/01/najprzypadniejsze-komiksy-roku-2011.html' title='Najprzypadniejsze komiksy roku 2011'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-wF5ti6JLjkA/TwnBlBx1WeI/AAAAAAAAEUc/gOz3Tq7rMSU/s72-c/nl1min.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-5033253456208305977</id><published>2012-01-05T21:07:00.001+01:00</published><updated>2012-01-05T21:07:53.990+01:00</updated><title type='text'>pRzYpAdKiEm tOmY</title><content type='html'>No to się udzieliłem na kolorowo - &lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/2012/01/938-rok-2011-zdaniem-krytykow-czesc.html"&gt;zerknijcie&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wcześniej na ziniolowo - &lt;a href="http://ziniol.blogspot.com/2012/01/ziniols-top-5-2011-podsumowanie.html"&gt;zerknijcie też&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A już niedługo na pRzYpAdKoWo :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witajcie w Nowym Roku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-5033253456208305977?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/5033253456208305977/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=5033253456208305977&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/5033253456208305977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/5033253456208305977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2012/01/przypadkiem-tomy.html' title='pRzYpAdKiEm tOmY'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-949139783824412669</id><published>2011-12-31T08:27:00.000+01:00</published><updated>2012-01-05T23:32:00.550+01:00</updated><title type='text'>jednym zdaniem/jednym słowem, powiem tym razem tak</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-gAIYA73zNBc/TtVTEDwo5OI/AAAAAAAAEQE/nAwC5t-QsNU/s1600/Long-John-Silver-01-Lady-Vivian-Hastings-bn32146.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="270" width="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-gAIYA73zNBc/TtVTEDwo5OI/AAAAAAAAEQE/nAwC5t-QsNU/s320/Long-John-Silver-01-Lady-Vivian-Hastings-bn32146.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Long John Silver #01: Lady Vivian Hastings" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Long-John-Silver-01-Lady-Vivian-Hastings-c23766"&gt;przygoda dopiero się zaczyna, ahoj!&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bJwRawbWWpA/TtVTjtygyEI/AAAAAAAAEQQ/-0uUVcKa4as/s1600/Przygody-Tintina-08-Tom-morski-n32073.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="150" width="105" src="http://2.bp.blogspot.com/-bJwRawbWWpA/TtVTjtygyEI/AAAAAAAAEQQ/-0uUVcKa4as/s320/Przygody-Tintina-08-Tom-morski-n32073.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Przygody Tintina #08 (Tom morski)" - cztery na piątkę;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6MH_pn_PGsU/TtVUS_Og46I/AAAAAAAAEQc/WzPUcJ5CL3E/s1600/Przygody-Tintina-07-Tom-purpurowy-n32072.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="150" width="105" src="http://3.bp.blogspot.com/-6MH_pn_PGsU/TtVUS_Og46I/AAAAAAAAEQc/WzPUcJ5CL3E/s320/Przygody-Tintina-07-Tom-purpurowy-n32072.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Przygody Tintina #07 (Tom purpurowy)" - a nie buraczkowy?;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-thWIErteyBk/TtVUmowWJeI/AAAAAAAAEQo/4_wc7buYglI/s1600/Przygody-Tintina-06-Tom-niebieski-n32071.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="150" width="105" src="http://4.bp.blogspot.com/-thWIErteyBk/TtVUmowWJeI/AAAAAAAAEQo/4_wc7buYglI/s320/Przygody-Tintina-06-Tom-niebieski-n32071.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Przygody Tintina #06 (Tom niebieski)" - niebieskie migdały;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rSbDddQ3nNg/TtVU6GYQgxI/AAAAAAAAEQ0/ysy7x-80v1o/s1600/Detektyw-Fell-01-n31460.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="150" width="96" src="http://4.bp.blogspot.com/-rSbDddQ3nNg/TtVU6GYQgxI/AAAAAAAAEQ0/ysy7x-80v1o/s320/Detektyw-Fell-01-n31460.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Detektyw Fell #01" - zdarzyło się za rzeką;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nmfMmDv5NnY/TtVVM5wN3SI/AAAAAAAAERA/DRYRYiS5vYE/s1600/Fistaszki-zebrane-1959-1960-n32144.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="87" width="120" src="http://4.bp.blogspot.com/-nmfMmDv5NnY/TtVVM5wN3SI/AAAAAAAAERA/DRYRYiS5vYE/s320/Fistaszki-zebrane-1959-1960-n32144.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Fistaszki zebrane: 1959-1960" - do śniadania, obiadu, na podwieczorek i do kolacji też;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VlroMXCu_G8/TtVVg7tTsVI/AAAAAAAAERM/B-5RXmqeoog/s1600/Kot-Simona-i-kociokwik-n31663.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="95" width="120" src="http://2.bp.blogspot.com/-VlroMXCu_G8/TtVVg7tTsVI/AAAAAAAAERM/B-5RXmqeoog/s320/Kot-Simona-i-kociokwik-n31663.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Kot Simona i kociokwik" - co dwa koty, to nie jeden;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZNwSysJS_18/TtVWXOu9ZFI/AAAAAAAAERY/1CHaICIwkbk/s1600/Assassins-Creed-01-Desmond-n32490.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="150" width="118" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZNwSysJS_18/TtVWXOu9ZFI/AAAAAAAAERY/1CHaICIwkbk/s320/Assassins-Creed-01-Desmond-n32490.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Assassin’s Creed #01: Desmond" - zabójcze to to nie jest;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kH9NvDsXYXU/TtVWnhUD_wI/AAAAAAAAERk/NyJk6SEpm7I/s1600/Logikomiks-W-poszukiwaniu-prawdy-n31670.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="150" width="106" src="http://1.bp.blogspot.com/-kH9NvDsXYXU/TtVWnhUD_wI/AAAAAAAAERk/NyJk6SEpm7I/s320/Logikomiks-W-poszukiwaniu-prawdy-n31670.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Logikomiks. W poszukiwaniu prawdy" - nie odnaleziono;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wmLY-9yV8tM/TtVXHjhwz9I/AAAAAAAAERw/G_iD3ceoNZo/s1600/Liga-Niezwyklych-Dzentelmenow-4-Stulecie-1969-n32074.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="150" width="98" src="http://2.bp.blogspot.com/-wmLY-9yV8tM/TtVXHjhwz9I/AAAAAAAAERw/G_iD3ceoNZo/s320/Liga-Niezwyklych-Dzentelmenow-4-Stulecie-1969-n32074.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Liga Niezwykłych Dżentelmenów #4: Stulecie 1969" - znowu ratują Londyn?!;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PiKPUOAhp64/TtVYwX6g1DI/AAAAAAAAESI/gRTfB1kOxvI/s1600/Nowosci-piraci-i-rewolwerowcy-w53430.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="154" width="100" src="http://1.bp.blogspot.com/-PiKPUOAhp64/TtVYwX6g1DI/AAAAAAAAESI/gRTfB1kOxvI/s320/Nowosci-piraci-i-rewolwerowcy-w53430.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Mroczna Wieża #03: Zdrada" - cancelled;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zGTJ3Pqr-8E/TtVY859eLvI/AAAAAAAAESU/aBzbcvEk9wY/s1600/Nowosci-Trupy-kaczory-rebelianci-milosc-i-ninja-w53367.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="154" width="100" src="http://1.bp.blogspot.com/-zGTJ3Pqr-8E/TtVY859eLvI/AAAAAAAAESU/aBzbcvEk9wY/s320/Nowosci-Trupy-kaczory-rebelianci-milosc-i-ninja-w53367.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Walking Dead: narodziny gubernatora" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/The-Walking-Dead-Zywe-trupy-Narodziny-gubernatora-c23826"&gt;gryzie&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tY5iHGEKsmc/TtVZJXSWBEI/AAAAAAAAESg/OsHWp1hwUmg/s1600/Nowosc-Robot-w53386.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="146" width="100" src="http://3.bp.blogspot.com/-tY5iHGEKsmc/TtVZJXSWBEI/AAAAAAAAESg/OsHWp1hwUmg/s320/Nowosc-Robot-w53386.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Robot" - ludzki;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iev4NIwNts0/TtYZcXo9-EI/AAAAAAAAESs/jIedp5PfUWI/s1600/ARTeon-z-komiksem-w53054.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="142" width="100" src="http://3.bp.blogspot.com/-iev4NIwNts0/TtYZcXo9-EI/AAAAAAAAESs/jIedp5PfUWI/s320/ARTeon-z-komiksem-w53054.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Arteon" - ?;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-a4zybh8xbwc/TtYyB6IIJ8I/AAAAAAAAES4/BQllvqJz8EE/s1600/tymczasem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="236" src="http://4.bp.blogspot.com/-a4zybh8xbwc/TtYyB6IIJ8I/AAAAAAAAES4/BQllvqJz8EE/s320/tymczasem.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Tymczasem" - innym razem;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--HsAHyLTuuE/TtYzdh5_8UI/AAAAAAAAETE/bK0waPqNTvs/s1600/indeks.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="130" width="128" src="http://2.bp.blogspot.com/--HsAHyLTuuE/TtYzdh5_8UI/AAAAAAAAETE/bK0waPqNTvs/s320/indeks.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Czeczot: album przedśmiertny" - może mleczka?;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-GRfgLhg3TKU/TuYdqxTnchI/AAAAAAAAETo/j_teWZXGwhQ/s1600/Pluto-04-n32433.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="150" width="108" src="http://3.bp.blogspot.com/-GRfgLhg3TKU/TuYdqxTnchI/AAAAAAAAETo/j_teWZXGwhQ/s320/Pluto-04-n32433.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Pluto #4" - komiks o superbohaterach pod przykrywką robotów;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-610rNIPgaQg/TuYeN7qUnJI/AAAAAAAAET0/Ecvh3ZWf4SM/s1600/Komiks-Europejczyk-w-podrozy-bw53668.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="199" width="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-610rNIPgaQg/TuYeN7qUnJI/AAAAAAAAET0/Ecvh3ZWf4SM/s320/Komiks-Europejczyk-w-podrozy-bw53668.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Europejczyk w podróży" - Europa bez granic, po prostu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-949139783824412669?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/949139783824412669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=949139783824412669&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/949139783824412669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/949139783824412669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/12/jednym-zdaniemjednym-sowem-powiem-tym.html' title='jednym zdaniem/jednym słowem, powiem tym razem tak'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-gAIYA73zNBc/TtVTEDwo5OI/AAAAAAAAEQE/nAwC5t-QsNU/s72-c/Long-John-Silver-01-Lady-Vivian-Hastings-bn32146.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total><georss:featurename>Kazimierza Promyka 3, 01-001 Warszawa, Polska</georss:featurename><georss:point>52.29845424120011 20.993070602416992</georss:point><georss:box>52.293598241200115 20.98320010241699 52.30331024120011 21.002941102416994</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4356598196149527766</id><published>2011-12-30T09:08:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T09:08:41.913+01:00</updated><title type='text'>Blankets PT</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-uxuV3rPpi4s/Tv1tDoZZ0wI/AAAAAAAAEUE/_u-QYC_--14/s1600/JN%2B19-12-11%2BBlankets%2Bem%2Bportugu%252B%25C2%25ACs.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="295" src="http://3.bp.blogspot.com/-uxuV3rPpi4s/Tv1tDoZZ0wI/AAAAAAAAEUE/_u-QYC_--14/s320/JN%2B19-12-11%2BBlankets%2Bem%2Bportugu%252B%25C2%25ACs.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Craig Thompson swoją osobą wyprzedził w Portugalii swoje komiksy, bo gościem festiwalu komiksowego w Bejy był w 2009 roku, a jego pierwszy komiks po portugalsku właśnie się ukazał. Padło na "Blankets", który kosztuje niecałe 35 euro (bez centa). Powodem tego krótkiego wpisu jest w zasadzie nie tyle wydanie "Blankets" w dość dziwnym języku, co trzy podobieństwa do wydania polskiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) okładka - ta fajniejsza została schowana pod obwolutą wydania polskiego, które mam; i choć mogę teoretycznie tę obwolutę zlikwidować sobie, to jakoś nie zrobiłem tego jeszcze; wydanie portugalskie posługuje się również tą mniej fajną okładką;  &lt;br /&gt;2) tytuł - Portugalczycy również nie poszli w tłumaczenie tytułu, a nawet nie posunęli się do dodania - "pod śnieżną kołderką"&lt;br /&gt;3) to pierwszy komiks Thompsona wydany tako w Polsce, jako i w Portugalii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, czy to oznacza, że mogę się spodziewać jako następnego komiksu Thompsona po portugalsku Chunky'ego? &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/search?q=Good+Bye+Chunky+Rice"&gt;Pasowałby do mojej kolekcji&lt;/a&gt; angielsko-francusko-hiszpańsko-polskiej :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fantasma Encarnado&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4356598196149527766?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4356598196149527766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4356598196149527766&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4356598196149527766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4356598196149527766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/12/blankets-pt.html' title='Blankets PT'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-uxuV3rPpi4s/Tv1tDoZZ0wI/AAAAAAAAEUE/_u-QYC_--14/s72-c/JN%2B19-12-11%2BBlankets%2Bem%2Bportugu%252B%25C2%25ACs.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-7291237247724487040</id><published>2011-12-06T22:26:00.001+01:00</published><updated>2011-12-06T22:58:49.159+01:00</updated><title type='text'>Cyril Pedrosa i jego Portugalia</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WEmneGtkLWs/Tt6Ht4fb1VI/AAAAAAAAETQ/oaQKqGzZOyM/s1600/9782800148137-G.JPG" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="246" src="http://3.bp.blogspot.com/-WEmneGtkLWs/Tt6Ht4fb1VI/AAAAAAAAETQ/oaQKqGzZOyM/s320/9782800148137-G.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;To nie będzie recenzja komiksu "Portugal" Cyrila Pedrosy, również autora wspaniałej historii "Trzy cienie", którą przeczytaliśmy w Polsce dzięki Kulturze Gniewu. Nie czytałem bowiem najnowszego dzieła Cyrila, ale czytałem o tym dziele i śledziłem trochę, co na jego temat pisali inni. Więc będzie to głównie to, co zapamiętałem na temat komiksu i co mogę napisać oglądając wybrane plansze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W porównaniu z "Trzema cieniami" jest teraz dla odmiany kolorowo, ale kolory nie są krzykliwe, raczej melancholijne, aby oddać klimat tęsknoty i wspomnień wizyty w tym kraju jako dziecko, które autor próbował odnaleźć podczas pobytu w Portugalii. Tak, to niezwykłe z jaką łatwością i swobodą komiksowi autorzy zagraniczni mogą sobie pozwolić na tego typu artystyczne działania twórcze. Alfonso Zapico pisząc i rysując "Dublinera" podróżował z kraju do kraju, a Cyril Pedrosa pojechał sobie do Portugalii na trzy miesiące w 2008. Wcześniej gościł na festiwalu Sobreda w maju 2006 i w 2008 w Amadorze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Portugal" liczy sobie ponad 260 stron wypełnionych akwarelkowym malunkiem, na których autor, jak sam mówi, "stara się opisać labirynt". Komiks jest autobiograficzny, ale Cyril portretuje się w nim jako rysownik imieniem i nazwiskiem Simon Mucher, człowiek z problemami małżeńskimi. Sam Cyril jest wnukiem Portugalczyków, którzy wyemigrowali do Francji w latach trzydziestych. To ciekawy aspekt, bo Francja faktycznie często była dla Portugalczyków ostoją, wzorem i miejscem schronienia. Emigracja portugalska była bardzo silna w czasach reżimowego Estado Novo Salazara, ale też Francja, jako silny ośrodek myśli i sztuki wszelakiej, zawsze bardzo mocno wpływała na portugalskie elity intelektualne. I ten aspekt oraz emigracyjny kierunek obierany przez mieszkańców Portugalii jest widoczny do dziś i portretowany np. w wielu filmach, żeby tylko wymienić te pokazywane w Polsce: "Sem ela/Bez niej" i "A casa que eu quero/Dom, którego pragnę". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komiks został wydany "głównie" po francusku, ale siłą rzeczy, poprzez miejsce akcji, znajdzie się w nim też i język portugalski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na okładce, którą umieściłem na wstępie tego wpisu, autor stoi sobie na balkonie domu w starej, tradycyjnej, dzielnicy imprezowej Bairro Alto, gdzie mieszkał i pracował. Sporo też wędrował, tym razem już jako człowiek dorosły, który samodzielnie podjął decyzję o odkrywaniu swoich korzeni. Także w zapomnianych przez świat wioskach, które z zapałem zwiedzał. A nam, wszystkim, którzy po francusku nie czytają, pozostaje czekać, aż któryś z polskich wydawców zabierze nas w podróż do Portugalii Pedrosy. Ja tam czekam, a jak się nie doczekam, to kupię sobie po francusku i się nauczę języka. Komiks to dobra motywacja do takich wyczynów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Gybg4sulQhA/Tt6IH-hrpaI/AAAAAAAAETc/xaY-zQAGfVg/s1600/SPPORTUGAL-01-F-03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="226" src="http://3.bp.blogspot.com/-Gybg4sulQhA/Tt6IH-hrpaI/AAAAAAAAETc/xaY-zQAGfVg/s320/SPPORTUGAL-01-F-03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Fantôme Cramoisi&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-7291237247724487040?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/7291237247724487040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=7291237247724487040&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7291237247724487040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7291237247724487040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/12/cyril-pedrosa-i-jego-portugalia.html' title='Cyril Pedrosa i jego Portugalia'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-WEmneGtkLWs/Tt6Ht4fb1VI/AAAAAAAAETQ/oaQKqGzZOyM/s72-c/9782800148137-G.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-7689349922429632473</id><published>2011-11-29T22:19:00.001+01:00</published><updated>2011-11-29T22:28:20.282+01:00</updated><title type='text'>Nuta na zawsze</title><content type='html'>&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/IXApMaz_U9M" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uf, bardzo się cieszę z zawleczenia moich kości na ten koncert, no ale inaczej być nie mogło. Skoro trzy lata temu pojechałem kawał drogi do Wrocławia, to nietaktem byłoby nie podjechać tych kilku przystanków na warszawski Torwar, żeby pobawić się na Illusion. Zestaw kapel zacny, wszystkie "te ulubione" z czasów liceum (poza None, do którego nigdy specjalnych uczuć nie żywiłem; fakt, "wychowali" Olasa, który świetnie pasował do Acidów, i po którego śmierci Drinkersi grali w Hali Ludowej przed Illusion - z tamtego koncertu nie zapomnę puszczonego z playbacku "Blues Beatdown" i tej chwili solidarności między zespołem i publiką - ale dla mnie to tylko tyle). Tuff Enuff widziałem trzeci raz w życiu, wcześniej dwukrotnie na Przystanku Woodstock, i jest gut. Flapjack jak zwykle mnie nie przekonał. Nie czuję tego grania po reaktywacji, a to była najukochańsza licealna kapela... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Forma taka sobie, bo kostka po kolejnej piłkarskiej kontuzji jeszcze nie wróciła do siebie - jednak zalkoholizowanie delikatne przed koncertem znacząco ją rozluźniło, więc można było poskakać :D Zatkało mnie przy próbie jednoczesnego śpiewania i walki pod sceną właśnie przy "Vendettcie". Siniaki i zacna szrama na plecach oraz dwa "łokietki" w szczękę" zaliczone, czyli koncert udany :p&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost to czysta iluzja&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-7689349922429632473?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/7689349922429632473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=7689349922429632473&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7689349922429632473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7689349922429632473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/11/nuta-na-zawsze.html' title='Nuta na zawsze'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/IXApMaz_U9M/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-1260959567074961760</id><published>2011-11-20T21:49:00.001+01:00</published><updated>2011-11-20T21:52:58.039+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;object width="650" height="366"&gt;&lt;param name="movie" value="http://ictv-tf-ec.indieclicktv.com/player/embed/97b1fda2ca43d6c29eaf63ed1ec347c6/cce85b8f490ebec3b919ee0b94390171/31/0/defaultPlayer^player.swf"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://ictv-tf-ec.indieclicktv.com/player/embed/97b1fda2ca43d6c29eaf63ed1ec347c6/cce85b8f490ebec3b919ee0b94390171/31/0/defaultPlayer^player.swf" type="application/x-shockwave-flash" allowFullScreen="true" allowscriptaccess="always" width="650" height="366"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kurczak ze śliwkami" może być fajny i to pewnie nie głównie za sprawą udziału w filmie portugalskiej aktorki Marii de Medeiros (musicie znać z "Pulp Fiction", gdzie wystąpiła w roli kobiety boskiego Bruce'a Willisa), ale fakt ten i tak trzeba odnotować. Nie znam innego filmu komiksowego z portugalskim aktorem. Tak się pisze historia, Faranguisse zagrana przez Portugalkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fantasma Encarnado&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-1260959567074961760?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/1260959567074961760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=1260959567074961760&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1260959567074961760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1260959567074961760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/11/kurczak-ze-sliwkami-moze-byc-fajny-i-to.html' title=''/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-3028534450320671760</id><published>2011-11-18T14:53:00.001+01:00</published><updated>2011-11-18T15:04:48.971+01:00</updated><title type='text'>PT: 1001 Comics You Must Read Before You Die</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ClpDMsqw_6c/TsZlf78tO3I/AAAAAAAAEPo/DwCA-0VtGYo/s1600/IMG_0108.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="240" width="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-ClpDMsqw_6c/TsZlf78tO3I/AAAAAAAAEPo/DwCA-0VtGYo/s320/IMG_0108.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pełna lista komiksów, które znalazły się w książce “1001 Comics You Must Read Before You Die” do znalezienia m.in. pod &lt;a href="http://www.paulgravett.com/index.php/1001_comics/1001_country/"&gt;tym adresem&lt;/a&gt;. Mamy w tej publikacji polskie akcenty pod postacią prac duetu Gawronkiewicz/Rosenberg („Achtunk Zelig”) oraz Baranowskiego („Antresolka profesorka Nerwosolka”), mamy argentyński komiks „Macanudos” Liniersa, o którym „piszę” od momentu przeczytania, czyli pewnie gdzieś od lipca (według mnie znakomity następca „Mafaldy”, ale ocenicie sami, bo we wpisie chciałem też umieścić przetłumaczone wybrane paski, tak poglądowo, jako ilustracje, bez intencjonalnego piractwa, dla Waszej czystej radości), no i mamy też portugalskiego reprezentanta, jednego jedynego, w postaci „O Diário de K.” Filipe Abranchesa, którego bardzo dobrze znacie z występów ziniolowych [numery 3(2008), 4 i 5 (2009)] oraz ze &lt;i&gt;Splotu&lt;/i&gt; (opublikowano tam historyjkę „Solo”, o czym &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2008/04/przypadkiem-usyszane.html"&gt;pisałem&lt;/a&gt; dawno temu. Przy opracowaniu książki ze strony portugalskiej pracowali Domingos Isabelino i znany nam Pedro Moura, który swego czasu poświęcił komiksowi „O Diário de K.” bardzo ciekawy tekst analityczno-interpretacyjny w duchu &lt;i&gt;close reading&lt;/i&gt; (opublikowany w piśmie &lt;i&gt;Quadrado&lt;/i&gt;, które wydawane było przez lizbońską Komiksotekę). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pfccvWeuClQ/TsZkqho7wmI/AAAAAAAAEPc/_b3x51xcHc4/s1600/O-Di%25C3%25A1rio-de-K.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="315" width="216" src="http://2.bp.blogspot.com/-pfccvWeuClQ/TsZkqho7wmI/AAAAAAAAEPc/_b3x51xcHc4/s320/O-Di%25C3%25A1rio-de-K.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;O twórczości Filipe w skrócie pisałem w &lt;i&gt;Ziniolu&lt;/i&gt; numer trzy, z grudnia 2008. Poświęciłem fragment tamtego tekstu również charakterystyce „O Diário de K.”:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Kulminacją niejednoznaczności, niedopowiedzeń i graficznego stylu Abranchesa jest niewątpliwie album „Dziennik K. („O Diário de K.”, 2001). Ale nie tylko w tych elementach autor wykazał się niezwykłym wyczuciem. Główną siłę „Dziennika K.” stanowi bowiem mechanizm adaptacji zastosowany przez autora. Materiałem wyjściowym jest opowiadanie „Śmierć klauna” („A Morte do Palhaço”) autorstwa Raula Brandão. Opowiadanie co najmniej dwuznaczne, w którym pisarz myli tropy co stronę. Filipe Abranches znakomicie wychwycił ten sposób snucia opowieści i stworzył adaptację, która naśladuje przede wszystkim elementy konstrukcji opowieści, a nie jednostkowe wydarzenia z rozwoju akcji. Niejednoznaczność zostaje zaznaczona zarówno w rysunku, jak i w narracji słownej. Nie wiemy na pewno „kto” opowiada. Nie wiemy na pewno „co” widzimy. Nie wiemy „kiedy” zostajemy wciągnięci w śledztwo i obsesyjne poszukiwanie odpowiedzi. Nie wiemy „dokąd” nas to zaprowadzi. A jednak fascynująca otoczka tajemnicy nakazuje nam zagłębiać się w pięknie narysowaną opowieść, która się nie kończy. Na końcu nie czeka na nas żadne ostateczne wyjaśnienie! A zatem precz z autorem?&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Jeden reprezentant na 960 stron to nie jest dużo, tym bardziej, że można by z portugalskich hitów jeszcze coś dorzucić. Natomiast jeśli skoncentrujemy się na obecnym, na „Dzienniku K.”, to nie sposób zakwestionować tego wyboru. To, co można określić w komiksie Abranchesa jako „podoba mi się” jest nierozerwalnie związane z usiłowaniem zrozumienia historii, która wskazuje wiele ścieżek interpretacyjnych i tworzy otwarty tekst semiotyczny. Zatem bardziej liczy się sam proces poznawania pracy, niż efekt finalny i namacalny, który bierzemy do ręki w postaci książki. Komiks Abranchesa funkcjonuje jako całość nieskończona, wiecznie się dopełniająca a akcie odbioru. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Album ten w 2001 roku, czyli w czasach krótkotrwałego wzrostu produkcji komiksowej w Portugalii, został uznany przez licznych przedstawicieli prasy i krytyków kulturalnych za komiks roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fantasma Encarnado&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst! zdjęcia zrabowano &lt;a href="http://kuentro.blogspot.com/2011/11/diario-de-k-de-filipe-abranches.html"&gt;stąd&lt;/a&gt; ;-), a &lt;a href="http://casaruim.com/pt/o-diario-de-k.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; zerknijcie na ilustracje z komiksu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-3028534450320671760?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/3028534450320671760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=3028534450320671760&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3028534450320671760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3028534450320671760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/11/pt-1001-comics-you-must-read-before-you.html' title='PT: 1001 Comics You Must Read Before You Die'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ClpDMsqw_6c/TsZlf78tO3I/AAAAAAAAEPo/DwCA-0VtGYo/s72-c/IMG_0108.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-2851812517849603669</id><published>2011-11-17T22:21:00.001+01:00</published><updated>2011-11-17T22:41:13.815+01:00</updated><title type='text'>Soulburners: płacisz i masz</title><content type='html'>Soulburners to kapela, która zdecydowanie jest fajna na koncertach, bo na płytach brakuje jej trochę energii. Grupa postanowiła zrobić klip do utworu "Supercool", który początkowo miał wyglądać jak film &lt;i&gt;Sin City&lt;/i&gt;, ale ostatecznie wyewoluował w stronę takiego obrazu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/nwthXmGA6N4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda to fajnie, bo niby zwykły klip z zespołem, który sobie gra, ale sporo w obrazie fajerwerków. No i tancerki są w wersji bardziej dla dorosłych, niż nieodżałowanie ubrana Jessica Alba w roli striptizerki Nancy. &lt;a href="http://film.wp.pl/id,123434,title,Platige-Image-zrobilo-teledysk-dla-Soulburners-wideo,wiadomosc.html?ticaid=1d666"&gt;A za ostateczny kształt klipu odpowiedzialni są słynni Platige Image&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-2851812517849603669?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/2851812517849603669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=2851812517849603669&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2851812517849603669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2851812517849603669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/11/soulburners-pacisz-i-masz.html' title='Soulburners: płacisz i masz'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/nwthXmGA6N4/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8089154809558060649</id><published>2011-11-10T20:47:00.000+01:00</published><updated>2011-11-10T20:47:00.367+01:00</updated><title type='text'>pRzYpAdKi pOrTuGaLsKiE: To w nocy zadaję pytania</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gyNAJFf-rRc/TrRB26zHdjI/AAAAAAAAEOs/Y12IaKw6VfI/s1600/capa_%25C3%2589deNoiteQueFa%25C3%25A7oasPerguntas.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="235" width="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-gyNAJFf-rRc/TrRB26zHdjI/AAAAAAAAEOs/Y12IaKw6VfI/s320/capa_%25C3%2589deNoiteQueFa%25C3%25A7oasPerguntas.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Album ten został narysowany przez pięciu artsystów – oto piątka: Jorge Coelho, João Maio Pinto, André Coelho, Daniel da Silva i Richard Câmara - do scenariusza Davida Soaresa. Powstał na zlecenie Krajowego Komitetu Obchodów Stulecia Republiki (Comissão Nacional para as Comemorações do Centenário da República) i festiwalu AmadoraBD. Często tego typu inicjatywy budzą zrozumiałe podejrzenia i nieufność, ale trzeba przyznać, że w tym pRzYpAdKu temat powierzono profesjonalistom, którzy znaleźli profesjonalnych artystów do jego realizacji. Nie jest to na szczęście kolejna „instytucjonalna” wpadka, ale też nie jest to komiks wolny od wad, choć w Portugalii został przyjęty ze sporym entuzjazmem w parze z dobrymi wynikami sprzedaży – mimo szalejącego kryzysu album znajdował się przez dłuższy czas na liście najlepiej sprzedających się pozycji we FNACU (sieć francuskich supermarketów kultury w stylu naszego na „E”).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tekście „Kilka uwag o portugalskim komiksie historycznym” (Zeszyty Komiksowe #12) wskazywałem wybrane wydarzenia z dwudziestowiecznej historii Portugalii, które są szczególnie ważne dla kraju. Pisałem, że „wśród publikacji na komiksowym rynku portugalskim (…) znajdziemy kilka tytułów historycznych, które w bardzo ciekawy sposób odnoszą się do współczesnej historii Portugalii i do najważniejszych wydarzeń dwudziestego wieku: dyktatury António de Oliveiry Salazara i związanej z nią Rewolucji Goździków w 1974 roku (zwanej przez Portugalczyków również Rewolucją 25 Kwietnia – od daty dziennej przewrotu). Poza tymi dwoma faktami (oraz związaną z nimi bezpośrednio sytuacją na terenach będących faktycznie koloniami, a oficjalnie terytoriami zamorskimi) w dwudziestym wieku za bardzo istotne wydarzenie trzeba uznać też zniesienie w Portugalii monarchii i początek systemu republikańskiego, co nastąpiło w 1910 roku (Republikę proklamowano 5 października, Konstytucja została uchwalona rok później, 18 sierpnia 1911), oraz wstąpienie kraju do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w 1986 roku”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„To w nocy zadaję pytania” z punkt wyjścia obiera sobie wydarzenia związane z okresem Pierwszej Republiki w Portugalii, czyli z czasami doniosłymi, bo kładącymi kres monarchii. Te wydarzenia są płaszczyzną odniesienia do niezdefiniowanego i nienazwanego wprost ustroju autokratycznego z połowy lat XX wieku, który również stanowi część świata przedstawionego. Sytuacja fabularna jest dosyć prosta – oto ojciec, pamiętający czasy uniesień po wprowadzeniu nowego ustroju w kraju, postanawia listami, które zawierają wspomnienia minionych czasów krótkiej wolności, uświadomić syna, że jego służebność nowemu ustrojowi jest tchórzostwem, pójściem na łatwiznę i ogromnym błędem, żeby nie powiedzieć zdradą wzniosłych ideałów republikańskich. Musimy pamiętać w tym miejscu, że republika w Portugalii bardzo szybko przestała istnieć na rzecz Estado Novo, którego początki sięgają przewrotu majowego w 1928, a które ostatecznie zostało usankcjonowane konstytucją z 1933 roku. Czas Estado Novo był czasem reżimu i represji, czasem bolesnym dla wielu Portugalczyków. Właśnie ten faktu historyczny trzeba uznać za pierwowzór tajemniczego ustroju ze świata przedstawionego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komiks podzielono na cztery części, każda narysowana przez innego rysownika, oraz na otwierającą i zamykającą album sekwencję z ojcem, narysowaną przez „tego piątego”. Różnorodność graficzna w niczym nie przeszkadza, gdyż scenarzysta nie prowadzi opowieści „krok po kroku”, nie relacjonuje wszelkich szczegółow, ale opowiada chronologicznie: przewrót i proklamacja; lata zamieszania i zamachów, w których Republika przypominała raczej rewolucję; przystąpienie do wojny i sama wojna (w tym fragmencie jesteśmy świadkami najmocniejszej sceny w całym albumie – jeden żołnierz tłumaczy drugiemu w okopie, co Portugalia robi pośrodku tego całego zamieszania); krótki okres po wojnie, związany dla ojca z narodzinami syna, któremu to wszystko opowiada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojciec jest postacią tragiczną, człowiekiem który nie może się pogodzić z kierunkiem, który obrał kraj. Ten sam kraj, o którego wolność i demokrację walczył, czemu poświęcił najlepsze lata życia. Brzmi to zapewne znajomo dla wielu Polaków, którzy walczyli w szeregach AK podczas II Wojny Światowej, a potem przyszło im żyć w kraju komunistycznym, ale także dla tych, którzy z komuną walczyli i wygrali, a żyć muszą w kraju, którego zapewne się nie spodziewali w takiej formie. Po części więc David Soares stworzył pewną opowieść uniwersalną, ale być może wcale nie było to jego zamierzeniem. On tylko postanowił zrozumieć mechanizm procesu historycznego w dziejach swojej ojczyzny, który to mechanizm jest tak naprawdę motorem napędowym wydarzeń pod każdą szerokością geograficzną i w każdym momencie historii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta niebanalna historia komisowa, będąca jedną z wielu form uczczenia stulecia Republiki, znakomicie wpisuje się w twórcze opowiadanie o znanych faktach. Wymaga od czytelnika pewnej wiedzy książkowej, aby właściwie odczytać nie zawsze podane na tacy informacje, ale przy tym efektywnie uzupełnia naszą wiedzę. Robi to, co według mnie komiks historyczny robić powinien – jest źródłem komplementarnym dla nauki historii. Soaresowi udało się znaleźć bardzo wyważony sposób na powiedzenie prawie wszystkiego, bez pokazywania wszystkiego. Stworzył komiks, który staje w połowie drogi między faktograficznym monstrum bez płynności narracyjnej, a komiksem, który fakty historyczne ma za odległe tło. Komiks ten stanął tam, czerpiąc z obu rodzajów to, co najlepsze - odpowiednio wierność faktom i lekkość opowieści nieprzeładowanej datami z podręcznika. Tak się właśnie powinno opowiadać komiksem o historii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fantasma Encarnado&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst! przykładowe grafiki z albumu pojawiły się &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/david-soares-zadaje-pytania-w-nocy.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8089154809558060649?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8089154809558060649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8089154809558060649&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8089154809558060649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8089154809558060649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/11/przypadki-portugalskie-to-w-nocy-zadaje.html' title='pRzYpAdKi pOrTuGaLsKiE: To w nocy zadaję pytania'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-gyNAJFf-rRc/TrRB26zHdjI/AAAAAAAAEOs/Y12IaKw6VfI/s72-c/capa_%25C3%2589deNoiteQueFa%25C3%25A7oasPerguntas.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-7748048714937952003</id><published>2011-11-04T13:31:00.000+01:00</published><updated>2011-11-04T16:16:18.346+01:00</updated><title type='text'>pRzYpAdKi pOrTuGaLsKiE mAŁY śLEPY bÓG</title><content type='html'>Nie jestem człowiekiem przesądnym. No przynajmniej nie ponad przeciętną. W zasadzie to jestem przesądny przekornie, bo jeśli ktoś mówi, że przechodzenie pod drabiną przynosi pecha, to ja wezmę to raczej za dobrą monetę i na przekór pod taką drabiną przejdę. A czarnych kotów, które przbiegają mi drogę, nie boję się wcale. Dlatego też wspomnę (czego inni, nie chcący zapeszać na tak wczesnym etapie, by nie zrobili) o projekcie, który jest póki co in status nascendi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polskie Stowarzyszenie Komiksowe (w dwóch osobach), Instituto Cervantes (dzięki niemu mogliśmy spotkać się podczas ostatniej Komiksowej Warszawy z Alfonso Zapico) oraz Instituto Camões (na jego zaproszenie Polskę odwiedzili m.in. José Carlos Fernandes, João Fazenda, Pedro Brito i portugalscy karykaturzyści) w kooperacji rozpoczęli pracę nad hiszpańsko-portugalską wystawą komiksową, której otwarcie wstępnie zaplanowano w tygodniu przed kolejną edycją FKW, i która ma jeszcze pojechać potem w kraj. Częścią tej wystawy ma być praca Davida Soaresa (scenariusz) i Pedro Serpy (rysunek) pt.&lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/08/may-slepy-bog.html"&gt; „mAŁY śLEPY bÓG” („o pEQUENO dEUS cEGO”)&lt;/a&gt;. Komiks ten miał premierę w Portugalii podczas trwającego jeszcze festiwalu AMADORABD. Znalazł też drogę do mojej skrzynki pocztowej dzięki uprzejmości Davida, który najprawdopodobniej dotrze do Polski na wernisaż wystawy komiksowej w maju 2012. Oczywiście wraz z rysownikiem, Pedro Serpą. Trzymajcie za to kciuki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-M0I7oxpjkTQ/TrPavioFjfI/AAAAAAAAEOg/qxtYgRZYA1I/s1600/Capa_PequenoDeusCego.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="222" src="http://1.bp.blogspot.com/-M0I7oxpjkTQ/TrPavioFjfI/AAAAAAAAEOg/qxtYgRZYA1I/s320/Capa_PequenoDeusCego.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W jednym z wywiadów David Soares powiedział, że przestał rysować komiksy do swoich scenariuszy z dwóch powodów. Po pierwsze nie zawsze rejestr graficzny, w którym potrafił tworzyć swoje opowieści, odpowiadał treści, którą chciał przekazać. Po drugie, dalece bardziej jednak interesowało go posługiwanie się słowem. Nie zrezygnował jednak z zaprzęgania tego słowa do snucia opowieści komiksowych. Efektem czego cały czas możemy cieszyć się komiksami sygnowanymi jego nazwiskiem. O komiksie „Mucha” już pisałem, o historycznym &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/david-soares-zadaje-pytania-w-nocy.html"&gt;„To w nocy zadaję pytania” („É de noite que faço as perguntas”)&lt;/a&gt; wspominałem, a zrecenzuję wkrótce. Te tytuły oraz najnowszy, przedmiot niniejszej recenzji, to David Soares-scenarzysta, który znakomicie dobiera sobie wykonawców/wizualizatorów (z wcześniejszego okresu oczywiście możemy przywołać kapitalnego „Mr. Buroughsa” z rysunkami Pedro Nory). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla Pedro Serpy ten wspólny projekt był powrotem do komiksu po latach i trzeba przyznać, że dobrze się stało. Strona graficzna operuje dosyć ograniczoną i zgaszoną paletą barw, z której bardzo wyraźnie wybija się czerwień, nie tylko krwi. Rytm opowieści, który przekazują nam sekwencje obrazów, nie należy do rysownika, jeśli ślepo wierzyć w to, co na temat swojego warsztatu mówi David Soares. Jego scenariusze są bardzo szczegółowe i opatrzone wieloma didaskaliami, co rysownika sprowadza do roli ilustratora. O tym, o nadawaniu opowieści rytmu przez scenarzystę, mówił David wielokrotnie w różnych wywiadach. Jednak w samym rejestrze graficznym Pedro Serpa dąży do bardzo czystego rysunku, który nic przed czytelnikiem nie ukrywa, a to z kolei bardzo dobrze pasuje do opowieści, która jest oparta na alegoriach, ale w zasadzie może być czytana z pominięciem bogatej symboliki. Zatem komiks może zostać odczytany jako prosta historyjka, z bardzo prostym przekazem, ale równie dobrze możemy dłużej zastanowić się nad „prostymi mądrościami, przekazanymi prostymi słowami” i poszukać w nich przekazu, który przemówi do każdego, uciekając przy tym w dalekie rejony rozważań filozoficznych o naturze nie tylko człowieka, ale właśnie zasugerowanego w tytule Boga. Rysunek zdaje się być dostosowany do tej pozornie prostej przypowiastki, ale kryje w sobie odniesienia do symbolicznych przedstawień legend z Dalekiego Wschodu (obecnych najwyraźniej w trzy kadrowej retrospekcji kastracji na str. 25, kiedy rysunek ulega dalszemu uproszczeniu i wygląda jak malunek żywcem przeniesiony z chińskiej wazy). Nawet jeśli nie przyporządkujemy tego rejestru do konkretnych dzieł, to nasza pamięć wizualna przywoła go i wykreuje w naszych głowach tę tajemniczą aurę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historię można sprowadzić do opowieści o wybrańcu-dziecku, które wbrew swojej woli i świadomości zostaje wrzucone w środek czegoś, czego zapewne i dorośli, gotujący mu to piekło, nie rozumieją. Dziecko ma zyskać świadomość w toku inicjacji, której zostaje poddane, aby stać się… no właśnie kim? Tutaj interpretacji mogłoby być wiele, gdyby nie tytuł, który jednoznacznie zmusza nas do odpowiedzenia „Bogiem”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główny bohater przychodzi na świat jako ślepy chłopiec (choć w zasadzie dokładniej jest napisać – chłopiec bez oczu), ale z inicjatywy matki zostaje wykastrowany przez smoka, z którym po latach staje twarzą w twarz. Matka brnie w swojej obsesji dalej i postanawia wychowywać chłopca jako dziewczynkę. Poddaje go/ją okrutnym zabiegom deformacji stóp, co tradycyjnie miało służyć w przypadku dziewczynek osiągnięciu kanonu piękna – stopy kobiece miały być małe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z jednej strony znamy przypadki zawodu, jaki przeżywali rodzice, kiedy nie urodziło im się dziecko oczekiwanej płci, a zatem możemy traktować zachowanie matki jako ekstremalną realizację tego niespełnionego pragnienia. Z drugiej, być może ta matka właśnie chciała swojego syna przed czymś ochronić? Wybrała bardzo okrutną drogę. W efekcie wady genetycznej, która powoduje, że nasz bohater/bohaterka rodzi się bez oczu, oraz okaleczenia, na świecie pojawia się istota nieokreślona, która ma odnaleźć swoją tożsamość i przeznaczenie. Do  tego będzie potrzebne spotkanie ze smokiem-kastratorem, który ostatecznie nie okaże się ucieleśnieniem zła. Brak oczu uchroni naszą bohaterkę/naszego bohatera przed strachem, który normalnie ludzie wobec tak wielkiego i groźnie wyglądającego stworzenia by czuli. To oczywiście proste stwierdzenie tego, że pokonanie strachu, którym żywią się potwory, pozwala z nimi wygrać (pierwsze skojarzenie, które mi przychodzi w tej chwili, to liczne horrory, w których to właśnie wystarczało, aby pokonać monstrum, np. Freddy’ego Kruegera). Nasz bohater jest jednak przygotowany na takie spotkanie od urodzenia, jakby cierpienie miało w końcu znaleźć puentę i zastosowanie. W prosty sposób możemy tutaj odnaleźć sugestię, że świat można poznać i ujarzmić innymi zmysłami, niż tylko wzroku. A nieposiadanie oczu, nie oznacza wcale niemożności poznania i widzenia, wszak obraz rzeczy tworzy się w naszej głowie na podstawie wielu bodźców zewnętrznych, o czym zaświadczają np. semiologowie i semiotycy. To wg. nich na słowo np. „drzewo”, każdemu z nas pojawia się inny obraz, choć idea dla każdego w zasadzie pozostaje taka sama. I ten mechanizm właśnie staje się esencją, do której okaleczony bohater tego komiksu dociera. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można zatem pisać o tej historii w kontekście eseju o ślepocie lub ćwiczenia ślepoty. Np. tłumaczona na polski jako „Miasto ślepców” – tak też przetłumaczono tytuł filmu - powieść José Saramago w oryginale nosi tytuł „Ensaio sobre a cegueira”, czyli dosłownie „Esej o ślepocie” lub „Ćwiczenie/zadanie ślepoty” i również opowiada o próbie, jakiej poddani zostają ludzie, kiedy pozbawi się ich wzroku (kontynuacją tej powieści był „Ensaio sobra a lucidez”, czyli „Esej o światłości/oświeceniu” lub „Ćwiczenie/zadanie światłości/oświecenia”). Wizja Saramago nie jest jednak katharsis, a raczej próbą uświadomienia ludziom jak ślepi są w swoim postępowaniu. Nie ma wątpliwości, że ludzie do dawnych grzechów powrócą, podczas gdy nasz mAŁY śLEPY bÓG nigdy wzroku nie odzyska i pozostanie czysty i wolny. Będzie światłem (choć nigdy go nie widział, to rozumie jego naturę jak nikt), które pokona mrok. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym kontekście warto jeszcze zasugerować inną ścieżkę interpretacyjną, a mianowicie fundament wszelkiej filozofii europocentrycznej, czyli platońską jaskinię i symbolikę wyjścia ku światłu. Nasz bohater żyje w ciemności od narodzin i jego wyjście z jaskini dokonuje się na dużo trwalszym podłożu, bo kształcącym wszystkie zmysły, których nie da się oszukać tak łatwo, jak zmysłu wzroku. Wizyta w jaskini smoka jest zatem tylko symbolicznym stawieniem czoła złu, które zostaje zrozumiane „emocjami”, może zdawać się iluzją. Naszemu bOGU nic nie grozi od samego początku, bo porusza się on i rozumuje na zupełnie innej płaszczyźnie. Jest konsekwentnie przygotowywany do roli bOGA – pozbawiony strachu, rozumiejący więcej i inaczej, ale także pozbawiony mozliwości płaczu, choć nie zrozumienia smutku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może przykładanie do tego komiksu miarki „wykształcenia w kulturze europejskiej” wyda się komuś dziwne, skoro sam autor odsyła nas do Chin, to jednak według mnie broni się znakomicie: potwierdza tylko uniwersalność tej przypowieści. A wszystko to w znakomitym komiksie dla każdego, na zaledwie… 44 stronach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fantasma Encarnado&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-7748048714937952003?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/7748048714937952003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=7748048714937952003&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7748048714937952003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7748048714937952003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/11/przypadki-portugalskie-may-slepy-bog.html' title='pRzYpAdKi pOrTuGaLsKiE mAŁY śLEPY bÓG'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-M0I7oxpjkTQ/TrPavioFjfI/AAAAAAAAEOg/qxtYgRZYA1I/s72-c/Capa_PequenoDeusCego.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-1247122025831796837</id><published>2011-11-03T19:41:00.000+01:00</published><updated>2011-11-03T19:41:59.581+01:00</updated><title type='text'>Wybrane wieści iberyjskie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-f3dimXL2eHk/TrLcOa5gdHI/AAAAAAAAENw/32jIEVRsYBI/s1600/234.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="222" width="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-f3dimXL2eHk/TrLcOa5gdHI/AAAAAAAAENw/32jIEVRsYBI/s320/234.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na obrazku powyżej możecie zobaczyć okładki dwóch albumów hiszpańskich, które doczekały się wydań zagranicznych. Niestety nie polskich, ale czas może i na to przyjdzie. "El Invierno del Dibujante" ("Zima rysownika" dosłownie, choć bardziej chwytliwie przetłumaczyłbym tytuł jako "Rysownik wieczorową porą" :-)) Paco Roci to komiks, który opowiada o gazetowym przemyśle komiksowym w Hiszpanii. Z jednej strony relacja historyczna, w której roi się od znanych Hiszpanom autorów, z drugiej opowieść o ludziach z pasją, którzy za tę pasję zapłacili na różne sposoby. Bardzo cenny obraz przemysłu komiksowego od wewnątrz. Roca podjął temat hermetyczny, bo mocno wpisany w krajobraz iberyjski, ale w zasadzie efekt jest dosyć czytelny, bo znajomość danych autorów, którzy w akcji komiksu się pojawiają, to dla czytelnika tylko dodatkowy atut. Komiks skojarzył mi się mocno z "Pusseyem" Daniela Clowesa, ale oczywiście takie porównanie musi mieć na uwadze inny styl opowiadania obu autorów - Clowes jest bardzo egocentryczny, Roca jednak tworzy narrację "przyglądając się". Komiks Roci docenili wydawcy francuscy i włoscy - w tych krajach właśnie komiks się ukazał. Podobnie jak opowieść Rubina, o której innym razem. Cieszmy się z autorami, a mnie czeka jeszcze przetłumaczenie wywiadu, który z Paco przeprowadziłem na polterowe potrzeby. Dawno temu, teraz mi się przypomniało, że miał pójść do publikacji o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CHWh3Gc2JjA/TrLfGh15YCI/AAAAAAAAEN8/a9_Re3JujWw/s1600/lrjptit.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="226" src="http://4.bp.blogspot.com/-CHWh3Gc2JjA/TrLfGh15YCI/AAAAAAAAEN8/a9_Re3JujWw/s320/lrjptit.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A to znany nam dobrze Alfonso Zapico, który tym razem uderza z "La ruta Joyce" ("Śladami Joyce'a"), czyli z opowieścią o zabawnych perypetiach, które towarzyszyły mu podczas podróży między Dublinem, Triestem, Paryżem i Zurychem kiedy zbierał materiały do  "Dublinera" ("Dublinés"). Nie czytałem jeszcze, ale mam nadzieję, że mi się uda prędzej czy później. Są szanse.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuwajcie, wkrótce garść wieści z portugalskiej Amadory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fantasma Encarnado&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-1247122025831796837?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/1247122025831796837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=1247122025831796837&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1247122025831796837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1247122025831796837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/11/wybrane-wiesci-iberyjskie.html' title='Wybrane wieści iberyjskie'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-f3dimXL2eHk/TrLcOa5gdHI/AAAAAAAAENw/32jIEVRsYBI/s72-c/234.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-3658087105730275194</id><published>2011-10-31T17:57:00.000+01:00</published><updated>2011-10-31T17:57:07.087+01:00</updated><title type='text'>Nadszedł dzień wielkiej premiery</title><content type='html'>&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/8K6st5HGhAo" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-3658087105730275194?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/3658087105730275194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=3658087105730275194&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3658087105730275194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3658087105730275194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/nadszed-dzien-wielkiej-premiery.html' title='Nadszedł dzień wielkiej premiery'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/8K6st5HGhAo/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8990508818685451040</id><published>2011-10-24T22:52:00.001+02:00</published><updated>2011-10-24T22:52:11.330+02:00</updated><title type='text'>niepRzYpAdKiEm w Arkham City</title><content type='html'>Batman: Arkham City zrecenzowało się na grasz24.pl. Polecamy biec do sklepu i kupić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/D80Ok9la74w" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak qba już zagra, może nawet napisze się &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2009/09/duga-noc-w-azylu.html"&gt;&lt;b&gt;coś takiego?&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mtz&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8990508818685451040?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8990508818685451040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8990508818685451040&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8990508818685451040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8990508818685451040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/nieprzypadkiem-w-arkham-city.html' title='niepRzYpAdKiEm w Arkham City'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/D80Ok9la74w/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-7958520273567865197</id><published>2011-10-22T20:18:00.002+02:00</published><updated>2011-10-23T23:56:47.453+02:00</updated><title type='text'>jednym zdaniem/jednym słowem znowu nowe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-CLmi14IDq5w/TmY4QucR4aI/AAAAAAAAEF4/7BNuD-sutG8/s1600/Zabojca-1-Niewypal-bn31546.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 270px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-CLmi14IDq5w/TmY4QucR4aI/AAAAAAAAEF4/7BNuD-sutG8/s320/Zabojca-1-Niewypal-bn31546.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5649264642578571682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Zabójca #1: Niewypał" - wypał;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-s1AuvRRe4Oc/TmY4K0lTgdI/AAAAAAAAEFw/lt6R7ixJxBw/s1600/Rewolucje-6-Rewolucje-na-morzu-bn31501.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 274px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-s1AuvRRe4Oc/TmY4K0lTgdI/AAAAAAAAEFw/lt6R7ixJxBw/s320/Rewolucje-6-Rewolucje-na-morzu-bn31501.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5649264541147824594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Rewolucje #6: Na Morzu" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Rewolucje-6-Rewolucje-na-morzu-c23433"&gt;można się nabawić choroby&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-AVys3KDwlZE/TmY4FitdO7I/AAAAAAAAEFo/InEK4Untl2M/s1600/Mglisty-Billy-bn31431.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 276px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-AVys3KDwlZE/TmY4FitdO7I/AAAAAAAAEFo/InEK4Untl2M/s320/Mglisty-Billy-bn31431.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5649264450450832306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Mglisty Billy: dar ciemnowidzenia" - jasno to widzę w podsumowaniach rocznych;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-SaGy7SlMy9c/TmY4ARe-ANI/AAAAAAAAEFg/MACufAue7sw/s1600/Lincoln-1-bn31948.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 288px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-SaGy7SlMy9c/TmY4ARe-ANI/AAAAAAAAEFg/MACufAue7sw/s320/Lincoln-1-bn31948.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5649264359927316690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Lincoln #1: Zakuta pała/Indian Tonic" - kowboj strzela, a Pan Diabeł kule nosi;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-wxZiFnfZPHo/TmY3lzhM03I/AAAAAAAAEFY/MNGTZj7RCN0/s1600/Balsamista-6-bn26685.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 280px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-wxZiFnfZPHo/TmY3lzhM03I/AAAAAAAAEFY/MNGTZj7RCN0/s320/Balsamista-6-bn26685.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5649263905207014258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Balsamista #6" - prawie "Balsam Pomorski z żurawiną";&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-ZM1NFGZIs0M/TmY3b5AMgJI/AAAAAAAAEFQ/d5GLgBoHxnA/s1600/Balsamista-5-bn18311.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 280px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZM1NFGZIs0M/TmY3b5AMgJI/AAAAAAAAEFQ/d5GLgBoHxnA/s320/Balsamista-5-bn18311.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5649263734880501906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Balsamista #5" - nie całkiem jak "Balsam Pomorski";&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-dX5erfkjaJg/TncGrtT_c4I/AAAAAAAAEHM/tmAFPS_76dI/s1600/001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="225" src="http://3.bp.blogspot.com/-dX5erfkjaJg/TncGrtT_c4I/AAAAAAAAEHM/tmAFPS_76dI/s320/001.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Kamień Przeznaczenia, tom 2" - być może przeznaczeniem tego komiksu powinna być jednak wersja kolorowa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wHb6aStUu50/TncHKSbag9I/AAAAAAAAEHU/qU1NE14_4d0/s1600/The-very-best-OFF-The-Ziniols-Greatests-Hits-vol1-1998-2005-bn31943.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="278" width="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-wHb6aStUu50/TncHKSbag9I/AAAAAAAAEHU/qU1NE14_4d0/s320/The-very-best-OFF-The-Ziniols-Greatests-Hits-vol1-1998-2005-bn31943.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"The Ziniols: the very best OFF vol.1" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/The-very-best-OFF-The-Ziniols-vol-1-c23530"&gt;13 lat minęło&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BiFmA9pwChU/TomWgClWWSI/AAAAAAAAEJM/h8VD0f8G3V8/s1600/Bylem-Bogiem-bn31459.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="314" width="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-BiFmA9pwChU/TomWgClWWSI/AAAAAAAAEJM/h8VD0f8G3V8/s320/Bylem-Bogiem-bn31459.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Byłem Bogiem" - i co z tego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;.&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZHQ7LmYanUg/ToQ1cevghmI/AAAAAAAAEH0/YwEGaQ3t8NA/s1600/Zywe-trupy-14-Bez-wyjscia-bn32109.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="306" width="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZHQ7LmYanUg/ToQ1cevghmI/AAAAAAAAEH0/YwEGaQ3t8NA/s320/Zywe-trupy-14-Bez-wyjscia-bn32109.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Żywe Trupy #14: Bez wyjścia" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Zywe-Trupy-14-Bez-wyjscia-c23606"&gt;bez pardonu&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yqCMnczkXCI/TncKB4h5b8I/AAAAAAAAEHc/BZCVHEgnV74/s1600/straine.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="227" src="http://2.bp.blogspot.com/-yqCMnczkXCI/TncKB4h5b8I/AAAAAAAAEHc/BZCVHEgnV74/s320/straine.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Straine: Dystrykt Galicja (anniversary edition)" - wszystkiego najlepszego!;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XkIvCtCgruM/TncKiM0PK1I/AAAAAAAAEHk/wv7LlciOtyE/s1600/Lucky-Luke-03-W-gore-Missisipi-Na-tropie-Daltonow-W-cieniu-wiez-bn30870.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="287" width="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-XkIvCtCgruM/TncKiM0PK1I/AAAAAAAAEHk/wv7LlciOtyE/s320/Lucky-Luke-03-W-gore-Missisipi-Na-tropie-Daltonow-W-cieniu-wiez-bn30870.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Lucky Luke #03: W górę Missisipi. Na tropie Daltonów. W cieniu wież" - nadal szybszy od swojego cienia;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vFTyVpS-zJw/TnsGoHY9MTI/AAAAAAAAEHs/cF40U6MYxhY/s1600/%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582tko.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="220" width="154" src="http://3.bp.blogspot.com/-vFTyVpS-zJw/TnsGoHY9MTI/AAAAAAAAEHs/cF40U6MYxhY/s320/%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582tko.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Żółtko i Eierweiss Żydowskie twarze" - "Forsy jak lodu... Tylko odwilż."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jHztKjynITs/ToQ1yybDa-I/AAAAAAAAEH8/fPoAhxYaMJ0/s1600/Likwidator-prawda-smolenska-Bialy-komiks-suplement-do-bialej-ksiegi-bn31968.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="293" width="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-jHztKjynITs/ToQ1yybDa-I/AAAAAAAAEH8/fPoAhxYaMJ0/s320/Likwidator-prawda-smolenska-Bialy-komiks-suplement-do-bialej-ksiegi-bn31968.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Likwidator: biała księga (cała prawda o Smoleńsku)" - kij w mrowisko, czy kij w oko?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FKUf4qUrZkk/TomU3SJ_ljI/AAAAAAAAEI0/_T8knqpOK-0/s1600/Czasem-bn31698.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="283" width="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-FKUf4qUrZkk/TomU3SJ_ljI/AAAAAAAAEI0/_T8knqpOK-0/s320/Czasem-bn31698.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Czasem" - zawsze;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-raT8nMTsQVM/TomVO4cK22I/AAAAAAAAEJE/6taXIYwSxeQ/s1600/Nienawidze-ludzi-02-bn31985.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="282" width="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-raT8nMTsQVM/TomVO4cK22I/AAAAAAAAEJE/6taXIYwSxeQ/s320/Nienawidze-ludzi-02-bn31985.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Nienawidzę ludzi #2" - nienawiść rośnie w siłę;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Z1egy5cgfOU/ToQ1_qFOOWI/AAAAAAAAEIE/ethXkwTHWBg/s1600/Fotostory-bn31433.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="282" width="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-Z1egy5cgfOU/ToQ1_qFOOWI/AAAAAAAAEIE/ethXkwTHWBg/s320/Fotostory-bn31433.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Fotostory: zanim zaczniemy" - fotogeniczne;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YMgcV6lw2fs/TomXdJytG7I/AAAAAAAAEJU/HQFiHFffYNQ/s1600/Batman-Joker-bn31461.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="308" width="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-YMgcV6lw2fs/TomXdJytG7I/AAAAAAAAEJU/HQFiHFffYNQ/s320/Batman-Joker-bn31461.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Joker" - uśmiechnij się, jesteś w komiksie;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CsG1XMgMn_k/TomXmAZb-5I/AAAAAAAAEJc/oIpmBRE8Rds/s1600/Marzi-3-Nie-ma-wolnosci-bez-Solidarnosci-bn31878.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="272" width="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-CsG1XMgMn_k/TomXmAZb-5I/AAAAAAAAEJc/oIpmBRE8Rds/s320/Marzi-3-Nie-ma-wolnosci-bez-Solidarnosci-bn31878.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Marzi #3: nie ma wolności bez Solidarności" - rollercoaster;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TFiRjhztSfg/TomXu6i9-3I/AAAAAAAAEJk/Kec5EZN_Zi4/s1600/Mistrz-i-Malgorzata-bn32131.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="277" width="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-TFiRjhztSfg/TomXu6i9-3I/AAAAAAAAEJk/Kec5EZN_Zi4/s320/Mistrz-i-Malgorzata-bn32131.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Mistrz i Małgorzata" - a zaraz po lekturze komiksu biorę się za książkę;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AmsuyCVP2Xs/TomX4p-iKlI/AAAAAAAAEJs/YfNDmWye-9c/s1600/Pik-i-Robi-THE-BJUTI-bn32092.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="275" width="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-AmsuyCVP2Xs/TomX4p-iKlI/AAAAAAAAEJs/YfNDmWye-9c/s320/Pik-i-Robi-THE-BJUTI-bn32092.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Pik i Robi: THE BJUTI" - mhmmm...;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iR0dxl-eVa4/TomYCDqA2kI/AAAAAAAAEJ0/Ww9dwqHE16A/s1600/Pluto-03-bn31418.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="279" width="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-iR0dxl-eVa4/TomYCDqA2kI/AAAAAAAAEJ0/Ww9dwqHE16A/s320/Pluto-03-bn31418.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Pluto #3" - jakby roboty dostały zadyszki...;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-S7eW4WPxtJ4/TomYKxpJ6UI/AAAAAAAAEJ8/gG8hcqvKRS0/s1600/SILENCE-katalog-miedzynarodowego-konkursu-na-komiks-bez-slow-bn32104.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="256" width="184" src="http://4.bp.blogspot.com/-S7eW4WPxtJ4/TomYKxpJ6UI/AAAAAAAAEJ8/gG8hcqvKRS0/s320/SILENCE-katalog-miedzynarodowego-konkursu-na-komiks-bez-slow-bn32104.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"SILENCE - katalog konkursowy" - cisza, bo tu się rysuje!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nXX53mrw0Vg/TomYV-VP_AI/AAAAAAAAEKE/0PY4WM-sZl4/s1600/Szelki-bn31752.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="276" width="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-nXX53mrw0Vg/TomYV-VP_AI/AAAAAAAAEKE/0PY4WM-sZl4/s320/Szelki-bn31752.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Szelki" - i nie chuj wielki;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NpbyoBKJsdY/TomYnjtxBTI/AAAAAAAAEKU/Y100V1TdUag/s1600/Zeszyty-Komiksowe-12-komiks-historyczny-bn32141.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="208" width="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-NpbyoBKJsdY/TomYnjtxBTI/AAAAAAAAEKU/Y100V1TdUag/s320/Zeszyty-Komiksowe-12-komiks-historyczny-bn32141.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"ZK #12: komiks historyczny" - nie wiem, co wspólnego mają z treścią nowych ZK okładki, ale zawartość jak zwykle zawiera kilka dających do myślenia artów;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TjahPjv6Otc/To3JHwzqI7I/AAAAAAAAEKs/vyqXZtapSJg/s1600/okladka-120.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="148" width="120" src="http://1.bp.blogspot.com/-TjahPjv6Otc/To3JHwzqI7I/AAAAAAAAEKs/vyqXZtapSJg/s320/okladka-120.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"W hołdzie Szarlocie Pawel" - zdrowia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-l-HprGPPdAw/To3JpPRp_CI/AAAAAAAAEK0/FfFSCdjTohk/s1600/m_calaprawdaodzikim_okl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="194" width="140" src="http://1.bp.blogspot.com/-l-HprGPPdAw/To3JpPRp_CI/AAAAAAAAEK0/FfFSCdjTohk/s320/m_calaprawdaodzikim_okl.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Komiks: cała prawda o dzikim zachodzie" - zero koloryzowania, romantyczny mit kowboja zmieszany z krowim łajnem;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NHmFAzwzmMQ/To7OWc4Df3I/AAAAAAAAEK8/8KoMr1V6xYM/s1600/Biceps3_okladka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="222" src="http://1.bp.blogspot.com/-NHmFAzwzmMQ/To7OWc4Df3I/AAAAAAAAEK8/8KoMr1V6xYM/s320/Biceps3_okladka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Biceps #3" - ksiądz Robak;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5F4nc7gtq-Q/To7O97Gph2I/AAAAAAAAELE/Np81YMXDxy0/s1600/promo%2Bkonkursu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="174" width="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-5F4nc7gtq-Q/To7O97Gph2I/AAAAAAAAELE/Np81YMXDxy0/s320/promo%2Bkonkursu.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Katalog konkursowy" - W samo południe; Poor Lonesome Cowboy; Cisza; Kiedy domy śpią; O psie, który czuł się człowiekiem; Francois; Śląski kapitał ludzki; Kalaczakra; Koniec; The Pea of Anger;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MMqDaV3l8iM/To7Pk2So99I/AAAAAAAAELM/IO6tDI-YhpI/s1600/okladka-cs7_eng.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="254" src="http://4.bp.blogspot.com/-MMqDaV3l8iM/To7Pk2So99I/AAAAAAAAELM/IO6tDI-YhpI/s320/okladka-cs7_eng.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"City Stories 2011" - kamień w wodę;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-7958520273567865197?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/7958520273567865197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=7958520273567865197&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7958520273567865197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7958520273567865197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/jednym-zdaniemjednym-sowem-znowu-nowe.html' title='jednym zdaniem/jednym słowem znowu nowe'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-CLmi14IDq5w/TmY4QucR4aI/AAAAAAAAEF4/7BNuD-sutG8/s72-c/Zabojca-1-Niewypal-bn31546.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-1123222018529337974</id><published>2011-10-21T14:28:00.002+02:00</published><updated>2011-10-21T14:29:02.458+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vfX1CfOrCsg/TqFhtYRDd-I/AAAAAAAAEME/YHKLxZv_VCE/s1600/Afis_SEBD_2011.JPG" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="230" src="http://4.bp.blogspot.com/-vfX1CfOrCsg/TqFhtYRDd-I/AAAAAAAAEME/YHKLxZv_VCE/s320/Afis_SEBD_2011.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Podaję za &lt;a href="http://lerbd.blogspot.com/2011/10/participacao-no-sebd-bucareste-2011.html"&gt;blogiem lerBD&lt;/a&gt; tę nadzwyczaj ciekawą informację: komiks portugalski jedzie do Bukaresztu. Wszystko dzięki wysiłkom niezmordowanego Pedro Moury, któremu udało się przygotować małą wystawę/prezentację na czas SEBD, czyli Salonul European de Banda Desenata, który trwał będzie w stolicy Rumuni od 3 do 20 listopada. Pedro Moura jest kuratorem wystawy prac czterech portugalskich artystów. Obecni pod postacią swoich prac będą Filipe Abranches (znany z Ziniola i Splotu), Marco Mendes (publikowany w Ziniolu), Paulo Monteiro (jeden z głównych organizatorów festiwalu komiksowego w Bejy, drugiego po Amadorze; pracownik Komiksoteki w Bejy) i Susa Monteiro (wspominałem jeden z jej komiksów w tekście do ostatnich Zeszytów Komiksowych; kiedyś autorka pozostawała pod silnym wpływem Gipiego). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pedro Moura oprócz otwarcia wystawy wygłosi też prelekcję na temat komiksu portugalskiego. Prawdopodobnie coś na kształt swojego bardzo ciekawego wystąpienia w Łodzi, na MFK 2008. Tak jak i Pedro mam nadzieję, że ta wystawa i wystąpienie przysłużą się nawiązaniu kontaktów i stworzeniu artystom portugalskim nowych możliwości oraz, kto wie, otwarcia dla nich rynku rumuńskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęć z wydarzenia i kolejnych informacji możecie szukać na profilu facebookowym bloga lerBD.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fantasma Encarnado&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-1123222018529337974?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/1123222018529337974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=1123222018529337974&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1123222018529337974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1123222018529337974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/podaje-za-blogiem-lerbd-te.html' title=''/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-vfX1CfOrCsg/TqFhtYRDd-I/AAAAAAAAEME/YHKLxZv_VCE/s72-c/Afis_SEBD_2011.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8726970741034302655</id><published>2011-10-19T13:11:00.002+02:00</published><updated>2011-10-19T13:14:46.071+02:00</updated><title type='text'>Ricardo Cabral w mieście</title><content type='html'>Amadora 2011 zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią kolejne premiery portugalskie. W katalogu chyba największego w tej chwili w Portugalii wydawnictwa ASA (nie tylko komiksowego) znajdziemy znane nam nazwisko Ricardo Cabrala, który odwiedził łódzką eMeFKę w 2010 roku przy okazji promocji polsko-portugalskiego odcinka projektu City Stories, do którego stworzył historyjkę "Łzy słonia" lub "Płaczący słoń" - sorka, nie mam pod ręką tego albumiku, żeby na szybko sprawdzić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaznaczył też swoją obecność w historycznym i jubileuszowym oraz ostatnim papierowym Ziniolu "po wznowieniu". W numerze dziesiątym opublikowaliśmy jego historyjkę "5 jours", czym autor &lt;a href="http://ricardopereiracabral.blogspot.com/2011/01/ziniol-magazine.html"&gt;chwalił się&lt;/a&gt; zresztą w swoim czasie na swoim blogu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiektywnie trzeba przyznać, że jego styl jest intrygujący i świeży. Mam nadzieję, że kiedyś uda się pokazać w Polsce "szkicowniki", w których ilustruje swoje kolejne podróże po świecie. "Szkicownik" jest dla nich nazwą mylącą, gdyż są to bardziej &lt;b&gt;ilustrowane dzienniki/pamiętniki&lt;/b&gt; z tych wypraw - do Izraela i Kosowa. Zresztą sami zerknijcie na &lt;a href="http://theisraelsketchbook.blogspot.com/"&gt;bloga&lt;/a&gt; projektu izraelskiego (zachęcam, Ricardo prowadzi swoje blogi po angielsku). Robi wrażenie, prawda? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrażenie robi też nowy album komiksowy autora, 'Pontas Soltas - Cidades", który możemy podejrzeć &lt;a href="http://ricardopereiracabral.blogspot.com/2011/09/o-novo-livro-pontas-soltas.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zE6OZDUy54I/Tp6u6Gz81QI/AAAAAAAAEL4/x8cgnCLTx4w/s1600/33.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="228" src="http://1.bp.blogspot.com/-zE6OZDUy54I/Tp6u6Gz81QI/AAAAAAAAEL4/x8cgnCLTx4w/s320/33.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Znajdą się w nim historyjki, które Ricardo Cabral stworzył wokół tematu miasta, a wśród nich również znane polskiej publiczności "5 Jours" (część 1)" i "Łzy słonia" lub "Płaczący słoń" oraz "Da cidade" ("Z miasta"), "The Lisbon Studio", "Barcelona, Kosovo, Barcelona" i "5 Jours" (część 2). Cieszyć może to, że my część tego albumu poznaliśmy wcześniej, niż ojczyzna Ricardo, i że autor uznał, iż historyjki nadają się do wydania zbiorczego. Czyli zaznaczylismy się dla komiksu portugalskiego bardzo pozytywnie. Ja się tam cieszę takimi małymi sukcesami. Zwłaszcza przy kapiącym za oknem jesiennym syfie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fantasma Encarnado&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8726970741034302655?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8726970741034302655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8726970741034302655&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8726970741034302655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8726970741034302655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/ricardo-cabral-w-miescie.html' title='Ricardo Cabral w mieście'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-zE6OZDUy54I/Tp6u6Gz81QI/AAAAAAAAEL4/x8cgnCLTx4w/s72-c/33.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-1274144165191135193</id><published>2011-10-14T14:15:00.001+02:00</published><updated>2011-10-14T14:15:13.800+02:00</updated><title type='text'>Amadora 2011</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-W-i_NiQPRK8/Tpgmi0JQEzI/AAAAAAAAELg/wHQZBzp9ziQ/s1600/postar_amadorabd2011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="226" src="http://2.bp.blogspot.com/-W-i_NiQPRK8/Tpgmi0JQEzI/AAAAAAAAELg/wHQZBzp9ziQ/s320/postar_amadorabd2011.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Od 21 października do 6 listopada trwać będzie kolejna edycja (22. edycja, jak naszej eMeFKi :-)) festiwalu Amadora BD. Spotkania, autografy, wystawy. Szkoda, że zawsze tak trudno jest tam pojechać i decydują o tym nie tylko względy finansowe, ale ostatnio przede wszystkim czasowe... Coś jednak zawsze z festiwalu do mnie dotrze, np. pod postacią premier komiksowych. Po &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/co-tam-panie-przed-amadora.html"&gt;A Ermida&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/slepa-okadka.html"&gt;Małym ślepym Bogu&lt;/a&gt; dobra wieść dla fanów Smutnego Chłopca: trzeci album, o okresie punkowych doświadczeń na Wyspach, będzie można zakupić na festiwalu. A tak wygląda okładka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZMnL0GsQA2s/Tpgnp0KtOgI/AAAAAAAAELs/uLXl639ToSc/s1600/Punk%2Bcover.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="220" width="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZMnL0GsQA2s/Tpgnp0KtOgI/AAAAAAAAELs/uLXl639ToSc/s320/Punk%2Bcover.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Crimson Menino&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-1274144165191135193?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/1274144165191135193/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=1274144165191135193&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1274144165191135193'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1274144165191135193'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/amadora-2011.html' title='Amadora 2011'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-W-i_NiQPRK8/Tpgmi0JQEzI/AAAAAAAAELg/wHQZBzp9ziQ/s72-c/postar_amadorabd2011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4638014136930378570</id><published>2011-10-12T12:05:00.000+02:00</published><updated>2011-10-12T12:05:23.741+02:00</updated><title type='text'>Krakenomania</title><content type='html'>Recenzja &lt;a href="http://komiksomania.pl/publicystyka/w-piekle-czyha-kraken.html"&gt;Krakena&lt;/a&gt; by Komiksomania. Zawsze miło się czyta pochwały przetłumaczonego przez siebie komiksu. Uważam ten komiks za znakomitą rozrywkę o dosyć łatwej do zinterpretowania symbolice, co nie jest zarzutem, ale mimo wszystko nie spodziewałem się spotkać z aż tak pochlebnymi opiniami. To jest drugi głos, który w tym tonie odnosi się do &lt;i&gt;Krakena&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Kraken&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4638014136930378570?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4638014136930378570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4638014136930378570&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4638014136930378570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4638014136930378570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/krakenomania.html' title='Krakenomania'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-3466975261871105087</id><published>2011-10-12T11:24:00.000+02:00</published><updated>2011-10-12T11:25:21.499+02:00</updated><title type='text'>Ślepa okładka</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0nj7E2a_Yr4/TpVcRiTO2bI/AAAAAAAAELU/zdART4vxftE/s1600/Capa_PequenoDeusCego.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="222" src="http://4.bp.blogspot.com/-0nj7E2a_Yr4/TpVcRiTO2bI/AAAAAAAAELU/zdART4vxftE/s320/Capa_PequenoDeusCego.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;David Soares i Pedro Serpa to dumni twórcy albumu &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/08/may-slepy-bog.html"&gt;Mały Ślepy Bóg&lt;/a&gt;, który już niedługo trafi do sprzedaży. Właśnie pokazali okładkę komiksu, którego już wypatruję w mojej skrzynce pocztowej ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-3466975261871105087?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/3466975261871105087/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=3466975261871105087&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3466975261871105087'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3466975261871105087'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/slepa-okadka.html' title='Ślepa okładka'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-0nj7E2a_Yr4/TpVcRiTO2bI/AAAAAAAAELU/zdART4vxftE/s72-c/Capa_PequenoDeusCego.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4182568127749494953</id><published>2011-10-07T12:12:00.000+02:00</published><updated>2011-10-07T12:12:28.575+02:00</updated><title type='text'>10 lat smutku</title><content type='html'>W październiku 2001 roku ukazały się pierwsze przygody Smutnego Chłopca. Zobaczcie, jak obchodził swoje dziesiąte urodziny ;-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/WPCfVgyEoqM" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W nagraniu wzięli udział m.in. autor i wydawca komiksu (Marc, który stał się pilotem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Baron&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4182568127749494953?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4182568127749494953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4182568127749494953&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4182568127749494953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4182568127749494953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/10-lat-smutku.html' title='10 lat smutku'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/WPCfVgyEoqM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8838372530244892531</id><published>2011-10-05T12:11:00.002+02:00</published><updated>2011-10-05T12:14:42.841+02:00</updated><title type='text'>Komiks Dublinés doczekał się dodruku!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jPkxIo2_VY0/TownwkgpCqI/AAAAAAAAEKk/RIc62PtFxOY/s1600/garelabaule.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="146" width="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-jPkxIo2_VY0/TownwkgpCqI/AAAAAAAAEKk/RIc62PtFxOY/s320/garelabaule.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Alfonso Zapico musi być cholernie dumny ze swojej twórczości. W zasadzie każdy autor by był, gdyby jego kolejne tytuły sprzedawały się tak dobrze, że w kilka miesięcy po premierze potrzebny by był dodruk. O komiksie &lt;i&gt;Dublinés&lt;/i&gt; &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/odyseja-z-alfnso-zapico.html"&gt;pisałem w lipcu&lt;/a&gt;, kiedy to sympatyczny Alfonso wybierał się do Dublina na promocję swojego wielkiego dzieła, a w poniedziałek, dwa dni temu, napisał na swoim blogu:  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dziś jest poniedziałek, jesień nadal nie nadchodzi, a drugie wydanie &lt;i&gt;Dublinés&lt;/i&gt; już trafiło do sprzedaży." &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w Polsce może spadnie z przyszłorocznym śniegiem? Zobaczymy. Coś jest na rzeczy - albo dobra reklama, albo dobra jakość, ale ja stawiam na połączenie tych dwóch czynników, sprawiły że po sześciu miesiącach od premiery (data premiery komiksu była przewidziana na 1 kwietnia 2011) następuje dodruk. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fantasma Encarnado&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8838372530244892531?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8838372530244892531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8838372530244892531&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8838372530244892531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8838372530244892531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/komiks-dublines-doczeka-sie-dodruku.html' title='Komiks Dublinés doczekał się dodruku!'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-jPkxIo2_VY0/TownwkgpCqI/AAAAAAAAEKk/RIc62PtFxOY/s72-c/garelabaule.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4696721923171464718</id><published>2011-10-03T10:45:00.001+02:00</published><updated>2011-10-03T10:45:35.083+02:00</updated><title type='text'>Co tam panie przed Amadorą?</title><content type='html'>My największy festiwal mamy za sobą, Portugalczycy zaraz ruszają. Ruch wydawniczy być jest mniejszy, niż u nas, ale niektóre rzeczy warto wyłowić. Na przykład taką: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Wnw8r1LBqRg/Tolw3K5_CaI/AAAAAAAAEIM/2ULrcxpSaWc/s1600/ERMIDA%2BLACAS%2B1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="229" src="http://3.bp.blogspot.com/-Wnw8r1LBqRg/Tolw3K5_CaI/AAAAAAAAEIM/2ULrcxpSaWc/s320/ERMIDA%2BLACAS%2B1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VJMT_jLHEtI/Tolw506AKqI/AAAAAAAAEIU/JFPHiDC0MM4/s1600/ERMIDA%2BLACAS%2B2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="223" src="http://3.bp.blogspot.com/-VJMT_jLHEtI/Tolw506AKqI/AAAAAAAAEIU/JFPHiDC0MM4/s320/ERMIDA%2BLACAS%2B2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Rui Lacas nie doczekał się komiksu w Polsce, a szkoda, bo opowiada fajne obyczajowe historie (poza "Asetroidd Fighters", któremu najbliżej do humorystycznego s-f i zabawą z konwencją). Gwoli ścisłości - "opublikował się" w poprzednim City Stories, ale to obecność śladowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najnowszy tytuł, "A Ermida" - czyli pustelnia, ale słowo to może oznacza w języku kolokwialnym również "tawernę/knajpę", a w pRzYpAdKu tego komiksu chodzi o&lt;a href="http://www.serra-do-geres.com/cidades_vilas_e_aldeias/ficheiros/ermida_ficheiros/ermida.htm"&gt; górską miejscowość&lt;/a&gt;, w której trwają przygotowania do corocznej, najważniejszej mszy, poświęconej Świętej Panience. Na tę okoliczność, ojciec Fortunato, wypożycza przepiękne klejnoty, które mają dodać obchodom blasku. Klejnoty giną w niewyjaśnionych okolicznościach, a ojciec Fortunato ma za zadanie je odzyskać, bo inaczej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, kiedy poznam ten komiks, ale po raz kolejny Portugalczycy zaskakują mnie obraną tematyką, a Rui Lacas szczególnie. Na komiks przy najbliższej okazji będę polował, a tymczasem zerknijcie na źródło tego niusa -&lt;a href="http://kuentro.blogspot.com/2011/10/ermida-novo-livro-de-rui-lacas-polvo.html"&gt; tutaj&lt;/a&gt;. Poznajecie, gdzie zostało zrobione zdjęcia autora?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://cadernosdedaath.blogspot.com/2011/10/o-pequeno-deus-cego-teaser.html"&gt;David Soares&lt;/a&gt; też nie próżnuje i w kooperacji z Pedro Serpą (rysunek) i Mario Freitasem (liternictwo) wyszykowali na Amadorę Małego Ślepego Boga, o którym pisałem &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/08/may-slepy-bog.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Możemy zerknąć sobie na kolejne plansze z tego albumu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-eDdkIjpExlM/Tol1ZvVAJrI/AAAAAAAAEIc/FHJIg9HWR7k/s1600/PDC06%2Bcopy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="220" src="http://2.bp.blogspot.com/-eDdkIjpExlM/Tol1ZvVAJrI/AAAAAAAAEIc/FHJIg9HWR7k/s320/PDC06%2Bcopy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BF0cIJ2KUrA/Tol1b5hYUWI/AAAAAAAAEIk/R08At-opkrk/s1600/PDC15%2Bcopy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="221" src="http://3.bp.blogspot.com/-BF0cIJ2KUrA/Tol1b5hYUWI/AAAAAAAAEIk/R08At-opkrk/s320/PDC15%2Bcopy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qkMJKnFb1sk/Tol1eaQ61fI/AAAAAAAAEIs/wKNicN8AIhc/s1600/PDC17%2Bcopy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="221" src="http://3.bp.blogspot.com/-qkMJKnFb1sk/Tol1eaQ61fI/AAAAAAAAEIs/wKNicN8AIhc/s320/PDC17%2Bcopy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Więcej premier pewnie objawi się wkrótce. Z jednej strony cieszy każda, z drugiej martwi to, że niewiele nowych nazwisk pojawia się w tym gronie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fantasma Encarnado&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4696721923171464718?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4696721923171464718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4696721923171464718&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4696721923171464718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4696721923171464718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/10/co-tam-panie-przed-amadora.html' title='Co tam panie przed Amadorą?'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Wnw8r1LBqRg/Tolw3K5_CaI/AAAAAAAAEIM/2ULrcxpSaWc/s72-c/ERMIDA%2BLACAS%2B1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-847445025960146049</id><published>2011-09-30T12:21:00.000+02:00</published><updated>2011-09-30T12:21:00.928+02:00</updated><title type='text'>Międzynarodowy Dzień Tłumacza</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-d9WXiOMkQKo/TnMjMbkAydI/AAAAAAAAEGM/BFzqD3hHcHA/s1600/Zdj%25C2%25A6%25C3%2596cie002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="240" width="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-d9WXiOMkQKo/TnMjMbkAydI/AAAAAAAAEGM/BFzqD3hHcHA/s320/Zdj%25C2%25A6%25C3%2596cie002.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś Międzynarodowy Dzień Tłumacza. Każdy obchodzi go na swój sposób, niektórzy nawet nie mają świadomości, że inni świętują. Tylko co to za święto? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poznajecie kota ze zdjęcia? To właśnie kot tłumacz i kot tłumacza, który maczał swoje łapy w tłumaczeniach takich komiksów jak &lt;i&gt;Torpedo (1-5), Latarnia, Cafe Budapeszt&lt;/i&gt;, ziniolowe szorciaki i jeszcze w wielu innych projektach, które miałem okazję robić na przestrzeni ostatnich lat. Nie wspomnę już o tym, że napisał ze mną całą magisterkę i dużą część doktoratu. Kot Mikan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JVu6wMuTPVY/TnMkRylZaII/AAAAAAAAEGU/tMLB4fG_WKg/s1600/Zdj%25C2%25A6%25C3%2596cie003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="240" width="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-JVu6wMuTPVY/TnMkRylZaII/AAAAAAAAEGU/tMLB4fG_WKg/s320/Zdj%25C2%25A6%25C3%2596cie003.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciach do tego wpisu zapoznaje się z albumem Jordi Berneta, o którym pisałem&lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2010/10/bham-special-5-bernet-edited-by-manuel.html"&gt; tutaj.&lt;/a&gt; Ogólnie tak właśnie wyglądała z nim praca - albo układał się na tłumaczonym/czytanym woluminie, albo majstrował przy rogach książki, albo triumfalnie wkraczał przed ekran komputera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pye-dso89pE/TnMlOrzhdnI/AAAAAAAAEGc/WKcyXWESf54/s1600/Zdj%25C2%25A6%25C3%2596cie004.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="240" width="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-pye-dso89pE/TnMlOrzhdnI/AAAAAAAAEGc/WKcyXWESf54/s320/Zdj%25C2%25A6%25C3%2596cie004.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale oprócz tych kocich ewolucji, potrafił też znakomicie grzać w zimnawe dni i uspokajać, kiedy za nic nie chciało przyjść to właściwe słowo. Tak, jego terapeutyczne i odstresowujące zdolności to to, czego bardzo mi teraz brakuje przy tłumaczeniu. Zawsze jako pierwszy zarządzał przerwę i mogłem po niej spokojnie wrócić z nowymi siłami i pomysłami do pracy. W Międzynarodowy Dzień Tłumacza życzę mu udanych łowów tam, gdzie powędrował, chociaż jeszcze kilka dni przed feralnym spotkaniem z psami sąsiada :( na działce rodziców jadł niemalże z jednej miski z domowymi myszami ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost, mrrrau&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-847445025960146049?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/847445025960146049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/847445025960146049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/09/miedzynarodowy-dzien-tumacza.html' title='Międzynarodowy Dzień Tłumacza'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-d9WXiOMkQKo/TnMjMbkAydI/AAAAAAAAEGM/BFzqD3hHcHA/s72-c/Zdj%25C2%25A6%25C3%2596cie002.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-2599405639530961838</id><published>2011-09-19T12:13:00.000+02:00</published><updated>2011-09-19T12:13:23.532+02:00</updated><title type='text'>Lucek</title><content type='html'>&lt;a href="http://prawica.net/blog/27146"&gt;Heh, no przeczytajcie sobie sami...&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost, krzyżowiec, pies niewierny&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-2599405639530961838?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/2599405639530961838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=2599405639530961838&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2599405639530961838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2599405639530961838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/09/lucek.html' title='Lucek'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-3416646848183494556</id><published>2011-09-19T11:12:00.000+02:00</published><updated>2011-09-19T11:12:00.167+02:00</updated><title type='text'>jednym zdaniem/jednym słowem a tym razem=jedną piosenką</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-AzL4zvWl1_A/TkBgnLtX45I/AAAAAAAAEEI/0hCua_kv1iA/s1600/stuck%2Brubber.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-AzL4zvWl1_A/TkBgnLtX45I/AAAAAAAAEEI/0hCua_kv1iA/s320/stuck%2Brubber.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638612959742124946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Stuck Rubber Baby" - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=yMDxpis72Fc"&gt;Just Look Around&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-K5jtDy5S7V8/TkBgfOEy2lI/AAAAAAAAEEA/VDA_iKEIoqg/s1600/na%2Bsyberii.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 180px; height: 239px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-K5jtDy5S7V8/TkBgfOEy2lI/AAAAAAAAEEA/VDA_iKEIoqg/s320/na%2Bsyberii.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638612822938278482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Corto Maltese: na Syberii" - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=brCP1Ce8xSA&amp;feature=related"&gt;Renegades of funk&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-KiSL0XXu42k/TkBgTc9ifnI/AAAAAAAAED4/5F-hMDj_5Ak/s1600/funky.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 270px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-KiSL0XXu42k/TkBgTc9ifnI/AAAAAAAAED4/5F-hMDj_5Ak/s320/funky.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638612620775947890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Funky Koval #2: sam przeciw wszystkim (kolekcjonerski)" - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=LuOHNoD9Xeg&amp;feature=related"&gt;Bulldozer&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-aP3_rkKESz8/TkBf-pp6iPI/AAAAAAAAEDo/83XrXSyhWNs/s1600/_bn31307.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 221px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-aP3_rkKESz8/TkBf-pp6iPI/AAAAAAAAEDo/83XrXSyhWNs/s320/_bn31307.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638612263406045426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Nienawidzę ludzi #1" - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=V9gRLpi_Zy0"&gt;Nocne ulice&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-nRDd2rCejdk/TgiMCWvvOJI/AAAAAAAAD_c/K9xkcXQLZs0/s1600/Lucyfer-06-Dworce-ciszy-bn27421.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 307px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-nRDd2rCejdk/TgiMCWvvOJI/AAAAAAAAD_c/K9xkcXQLZs0/s320/Lucyfer-06-Dworce-ciszy-bn27421.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622898106865498258" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Lucyfer #6: dworce ciszy" - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1hqGz_vml7Y"&gt;Trippin' into the unknown land&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-s6gNjDzNMfU/TkBeynliHnI/AAAAAAAAEDg/HLn3TQDTEBA/s1600/Lucyferus.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 210px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-s6gNjDzNMfU/TkBeynliHnI/AAAAAAAAEDg/HLn3TQDTEBA/s320/Lucyferus.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638610957180739186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Lucyfer #7: Exodus" - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=SqZNMvIEHhs&amp;ob=av2e"&gt;Spiders&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-4HqyAUeZ01c/TgiGLhfztrI/AAAAAAAAD_U/WOe4EENO_QU/s1600/Zeszyty-Komiksowe-11-Komiks-w-Europie-Srodkowo-Wschodniej-bn31236.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 209px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-4HqyAUeZ01c/TgiGLhfztrI/AAAAAAAAD_U/WOe4EENO_QU/s320/Zeszyty-Komiksowe-11-Komiks-w-Europie-Srodkowo-Wschodniej-bn31236.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622891667300529842" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Zeszyty komiksowe: komiks w Europie Środkowo-Wschodniej" - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=JfA1ulEqYMI&amp;feature=related"&gt;Mishto&lt;/a&gt;!;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-EblC6TMVgMQ/TgNPXK2YwrI/AAAAAAAAD8M/26TuKzttwp8/s1600/Uzumaki-wydanie-DeLuxe-bn17390.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 289px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-EblC6TMVgMQ/TgNPXK2YwrI/AAAAAAAAD8M/26TuKzttwp8/s320/Uzumaki-wydanie-DeLuxe-bn17390.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621424019356566194" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Uzumaki" - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=6Ifuhp5l0CM"&gt;Delirium Cordia&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost, brdam&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-3416646848183494556?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/3416646848183494556/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=3416646848183494556&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3416646848183494556'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3416646848183494556'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/09/jednym-zdaniemjednym-sowem-tym.html' title='jednym zdaniem/jednym słowem a tym razem=jedną piosenką'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-AzL4zvWl1_A/TkBgnLtX45I/AAAAAAAAEEI/0hCua_kv1iA/s72-c/stuck%2Brubber.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8046391915033303023</id><published>2011-09-18T16:35:00.000+02:00</published><updated>2011-09-18T16:35:00.707+02:00</updated><title type='text'>pRzYpAdKiEm pRzEcZyTaNe 17</title><content type='html'>Chwila szperania, która to już odsłona... Tak jest, nr 17, a w nim:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Monsieur Lingus´ Wissen über Wasser&lt;/b&gt; Martina toma Diecka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nwdqDeR7wOo/TnMp-t1pTfI/AAAAAAAAEGk/rBFZfds7JHE/s1600/3931377652.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="242" width="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-nwdqDeR7wOo/TnMp-t1pTfI/AAAAAAAAEGk/rBFZfds7JHE/s320/3931377652.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W wyjątkowy dzień, o wyjątkowym komiksie, którego historia również jest dosyć wyjątkowa, gdyż jego tłumaczenie to tzw. Najdłużej Powstające Tłumaczenie Świata by mtz. Mateusz to współautor (lol) tego bloga, gdybyście już zapomnieli ;-) Tłumaczeniowo udzielił się na FKW 2011 podczas &lt;a href="http://polter.pl/Panel-tlumaczy-na-FKW-w48957"&gt;Panelu Translatologicznego&lt;/a&gt;, gdzie prezentował bardzo fajny komiks &lt;b&gt;Miller&amp;Pynchon&lt;/b&gt; Leopolda Maurera. Mam nadzieję, że na ewentualność tłumaczenia tego tytułu zajmie mu to trochę mniej, niż &lt;b&gt;Monsieur Lingus´ Wissen über Wasser&lt;/b&gt;. Dość już ironizowania, zobaczmy jak to wyszło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WRzw2Nty3EU/TnMxoMyK-SI/AAAAAAAAEGs/Bn9o4np4-QA/s1600/3931377652.interior01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="266" width="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-WRzw2Nty3EU/TnMxoMyK-SI/AAAAAAAAEGs/Bn9o4np4-QA/s320/3931377652.interior01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Komiks &lt;b&gt;Monsieur Lingus´ Wissen über Wasser/Monsieur Lingusa rozmyślania nad wodą&lt;/b&gt; przywiozłem bratu z któregoś MFK (3 lata temu?), podczas którego Reprodukt stawił się w Łodzi ze swoim stoiskiem (chyba Van Helsinga sobie wtedy kupiłem od nich). Diecka uwielbiam od kiedy pierwszy raz zetknąłem się z jego grafikami. Widziałem wystawę podczas &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2008/05/from-beja-with-kisses.html"&gt;festiwalu komiksowego w Bejy&lt;/a&gt; (2008), uwielbiam &lt;b&gt;Niewinnego pasażera&lt;/b&gt;, czekam na więcej! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PUfGZDWOXUA/TnMxtgog-MI/AAAAAAAAEG0/B5pobeNzSuc/s1600/3931377652.interior06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="266" width="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-PUfGZDWOXUA/TnMxtgog-MI/AAAAAAAAEG0/B5pobeNzSuc/s320/3931377652.interior06.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Monsieur Lingus´ Wissen über Wasser/Monsieur Lingusa rozmyślania nad wodą&lt;/b&gt; to był prezent pułapka, bo mtz miał za zadanie go przetłumaczyć dla mnie. Sam komiks ma bardzo mało tekstu, w sumie to jedna strona worda i jeszcze miejsca zostanie. No ale czasami niektóre małe rzeczy zajmują dużo czasu ;-) Ja to nawet rozumiem, bo myślenie koncepcyjne to jednak trudne zadanie. No ale odczekałem się i to w okolicznościach bardzo miłych, bo Najdłużej Powstające Tłumaczenie Świata dostałem w prezencie po obronie doktoratu, rozpisane na 13 stron i oprawione w czarną płócienną okładkę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2mMpsnjGIz4/TnMxzk4fk8I/AAAAAAAAEG8/OTn2l0_6wXw/s1600/3931377652.interior07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="266" width="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-2mMpsnjGIz4/TnMxzk4fk8I/AAAAAAAAEG8/OTn2l0_6wXw/s320/3931377652.interior07.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dieck należy niewątpliwie do autorów nie tyle trudnych, co wymagających. Jest cholernie niejednoznaczny i uwielbia mylić tropy lub wręcz pozostawiać nawet nie niedopowiedzenia, ale po prostu ogromne dziury interpretacyjne. Już sam tytuł sugeruje, że lektura łatwa nie będzie, a wspomniana bardzo ograniczona warstwa słowna też nie przyjdzie z pomocą. Rozmyślania nad wodą mogą oczywiście być rozmyślaniami o wodzie, rozmyślaniami o czymś innym nad wodą, albo połączeniem tych dwóch rodzajów twórczego zamyślenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fabułę streścić można tak: Lingus ma niespokojny sen, gdyż nawiedzają go duszyciele, których postanawia się pozbyć, wrzucając za namową znajomego do morza. Tam przychodzi mu do głowy myśl, że tyle rozmyślamy nad wodą, ale czy potrafimy robić to również pod wodą?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To bezpośrednio względem tytułu przewrotna puenta, która tworzy ciekawe zapętlenie względem głównego przesłania (?) komiksu o rozmyślaniu nad wodą. Nie zdradzę Wam zakończenia, tj. ostatniego kadru, bo znakomicie dopełnia on wątpliwość rzuconą przez autora. Być może tak naprawdę zatapiamy się w naszych myślach aż tak, że nie zauważamy, kiedy otoczenie wokół nas zmienia stan skupienia? Warto przy rozmyślaniach o możliwych interpretacjach zakończenia, wrócić do słów, które tę opowieść otwierają: "Chwila ciągnie się jak w jeziorze". Uważam jednak, że w tym czterdziestoośmiostronicowym mini-albumiku mieści się duzo więcej kluczy interpretacyjnych, niż zaproponowany przez mnie. Dieck jest oszczędny w słowach i obrazie (ascetycznym, brudnym, szarpanym), buduje opowieść z kadrów, które zajmują całą stronę. Z tych oszczędnych środków powstaje jednak bardzo gęsty znaczeniowo komiks. Mam wrażenie, że to rozbudowanie jakiejś przelotnej myśli, która kiedyś nawiedziła autora, i którą postanowił rozpisać w taki sposób. Zastanawiam się czy nie dążył do uzmysłowienia wszystkim, że tak naprawdę nie chodzimy z głową w chmurach, ale raczej w jakimś zbiorniku wodnym?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowa, ile by ich nie było, nie uczynią zadość temu komiksowi. Jedni powiedzą, że to bzdura, że to bełkot, artystyczny szit, inni doszukają się w komiksie otwartych ścieżek do własnych przemyśleń, a przecież o rozmyślania tu chodzi. No i nie zapominajmy, że dzieło zostało otwarte wiele lat temu. Tak jak puszka Pandory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crmison Ghost, plusk&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8046391915033303023?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8046391915033303023/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8046391915033303023&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8046391915033303023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8046391915033303023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/09/przypadkiem-przeczytane-17.html' title='pRzYpAdKiEm pRzEcZyTaNe 17'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-nwdqDeR7wOo/TnMp-t1pTfI/AAAAAAAAEGk/rBFZfds7JHE/s72-c/3931377652.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4448979744784357413</id><published>2011-09-14T14:47:00.003+02:00</published><updated>2011-09-14T15:16:47.380+02:00</updated><title type='text'>BDLP z CPLP</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Q-McoGYYUFY/TnCiq3pI_9I/AAAAAAAAEGE/4Pq5vdR-OxM/s1600/8979930_mQ2Ra.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 229px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Q-McoGYYUFY/TnCiq3pI_9I/AAAAAAAAEGE/4Pq5vdR-OxM/s320/8979930_mQ2Ra.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5652196389724684242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tajemnicze portugalskie siły pracują w porozumieniu ponad podziałami nad zinowym projektem, który światło dzienne ma ujrzeć na tegorocznym festiwalu w Amadorze (październik/listopad). Powyżej możecie zobaczyć okładkę, której autorem jest tajemniczy GEvan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tajemnicze siły zaproponowały realizację tego projektu podczas siódmej edycji Luanda Cartoon (2010), kiedy to rozmawiały z dyrekcją angolskiego festiwalu, Lindomarem i Olímpio de Sousą. Fanzin ma grupować autorów języka portugalskiego, a jego nazwa "Banda Desenhada de Língua Portuguesa" (Komiks Języka Portugalskiego), nawiązuje do &lt;a href="http://www.cplp.org/"&gt;CPLP&lt;/a&gt; - czyli "Comunidade dos Países de Língua Portuguesa" (Wspólnota Krajów Języka Portugalskiego). CPLP to taki trochę postkolonialny projekt zjednoczenia w szeroko zakrojonej współpracy dawnych kolonii portugalskich z metropolią, który został oficjalnie, po kilkuletnich przygotowaniach, powołany do życia w 1996 roku. BDLP przywołuje tę szczytna ideę wspołpracy na gruncie komiksowym, co jest posunięciem śmiałym, ale potrzebnym, gdyż niewiele wiadomo o komiksie z takich krajów jak Mozambik (heh, mam mozambijskiego zina, w którym zawarta jest, dosyć topornie opowiedziana, przestroga przed AIDS), Angola, Timor, Gwinea Bissau, Wyspy Książęce i Św. Tomasza oraz Republika Zielonego Przylądka (Brazylię pomijam w tej wyliczance, bo przebija się do USA; mam też kilka rzeczy, o których kiedyś być może napiszę na pRzYpAdKiEm). Zobaczymy jaki skład krajowy będzie miał pierwszy numer BDLP i co zdziała na niwie popularyzacji komiksu nieznanego z luzofońskiego świata. Ja tam kibicuję inicjatywie bardzo mocno, w końcu to są takie rejony świata, które stworzyły bardzo odmienną literaturę (Mia Couto, Ondjaki - to chyba najbardziej znane nazwiska), bez porównania z tym, co oferują nam pozostałe zakątki ziemskiego globu, a zatem mniemam, że w głowach tamtejszych komiksiarzy również zrodzi się coś wyjątkowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BDLPqbaCPLP&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4448979744784357413?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4448979744784357413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4448979744784357413&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4448979744784357413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4448979744784357413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/09/bdlp-z-cplp.html' title='BDLP z CPLP'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Q-McoGYYUFY/TnCiq3pI_9I/AAAAAAAAEGE/4Pq5vdR-OxM/s72-c/8979930_mQ2Ra.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-7907933813391370897</id><published>2011-09-13T12:12:00.003+02:00</published><updated>2011-09-13T12:26:53.753+02:00</updated><title type='text'>Konkurs z PKP</title><content type='html'>PKP potrafi człowiekowi dopiec. W tym roku miałem w miarę lajtowe przygody z przewoźnikiem, ale nie obyło się bez wpadek. Np. wracając z rowerowego objazdu swoich stron, tj. ponieckich, w Poznaniu trafiliśmy na ludzi powracających z Woodstocku. Skończyło się na tym, że zamiast dwóch godzin, siedzieliśmy na dworcu (Zachodnim, bo z niewiadomych przyczyn Główny ma teraz przerwę techniczną od północy do 4 rano... Jakoś nie pamiętam, żeby kiedyś taka przerwa była konieczna...) ponad 5. O dostaniu się do pierwszego pociągu do Wawy z rowerami mogliśmy pomarzyć, a następny... szkoda gadać - brak warunków do przewozu bicykli i miejscówka przy kiblu. Ale pociąg nowoczesny, że hoho!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po rowerowaniu w okolicach Augustowa (nigdy więcej nie zamierzam tam nocować, tak fatalnego kurortu dawno nie widziałem...), powrót pekapem z Suwałk też okazał się ciężki - miejscówka na korytarzu w rowerowym i mandacik za spokojne i kulturalne spożywanie piwa w miejscu publicznym od głupiego sokisty. Fajnie, a jak kibice Śląska wracali po meczu, to sokiści stali i się patrzyli na demolkę, a konduktorzy się pochowali, zamiast wzywać policję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na trasie z Wrocka do Katowic płaciłem bezpośrednio konduktorowi. Obyło się bez biletu, if u know what I mean ;-)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;A teraz PKP ogłasza &lt;a href="http://www.pkp.com.pl/node/5141"&gt;konkurs&lt;/a&gt; na nazwy pociągów. Pomyślałem sobie, że mimo wszystko może warto pozgłaszać nazwy komiksowe, hę? Propagujcie wieść, gdzie się da. Fajnie by się było przejechać pociągiem "Orient Men", albo "Kajko", albo "Kokosz" ;-) &lt;a href="http://www.intercity.pl/kolej_na_nazwe/"&gt;Tutaj jest formularz konkursowy&lt;/a&gt;. W sumie wysiłek niewielki, a hepening fajny ;-) Czas do 26 września! Działamy?&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PqKbPa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-7907933813391370897?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/7907933813391370897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=7907933813391370897&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7907933813391370897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7907933813391370897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/09/konkurs-z-pkp.html' title='Konkurs z PKP'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-6163810806738381842</id><published>2011-09-09T10:29:00.004+02:00</published><updated>2011-09-09T10:37:30.656+02:00</updated><title type='text'>Program CBD</title><content type='html'>Tyle co wczoraj przybliżyłem Wam projekt CBD, a dziś można już zerknąć na pełny zestaw wystąpień. Po angielsku, i sądzę, że to będzie język na konferencji obowiązujący, co daje również szansę na dostęp do artykułów po anfgielsku w wersji drukowanej w po konferencyjnym zbiorze tekstów. Oto i program:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;22 września:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Keynote speeches&lt;br /&gt;David Kunzle, "Töpffer, Dilettante"&lt;br /&gt;Thierry Groensteen, "Patchwork of Styles: The end of the dogma of graphic homogeneity"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The Literary Artifact&lt;br /&gt;Maria Cristina Álvares, “The hero in classical French-Belgian Comics"&lt;br /&gt;Daniel Seabra Lopes, “In the margin of adventure: Pratt”&lt;br /&gt;Alexandra Dias, “Filipe Abranches' The Diary of K. and Intertextuality”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Discipline and Indiscipline&lt;br /&gt;Cláudia Pinto, “Marvels and Kingdom Come: the Re-Mythification of America”&lt;br /&gt;José Marmeleira, “Vain epiphany: rock music and comics”&lt;br /&gt;Helena Berardo, “A feminist reading of Godard's and Ribera's Le Vagabond des Limbes”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;23 września:&lt;br /&gt;Logic of the Territory&lt;br /&gt;Sara Figueiredo Costa, “Alfonso Castelao and Galeguism”&lt;br /&gt;Nuno Marques, “In The Shadow of No Towers and M-11 La Novela Grafica: moments of silence amidst the roar of tragedy”&lt;br /&gt;João Miguel Lameiras, “Once upon a time in Argentina: between forgetfulness and memory”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Science and Comics&lt;br /&gt;João Ramalho Santos, “Science and Comics”&lt;br /&gt;João Mascarenhas, “Tintin, the adventure in the Moon, scientific knowledge and comics”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portuguese Authors&lt;br /&gt;João Caetano, “Frontier Places: Carlos Alberto Santos”&lt;br /&gt;Conceição Pereira, “The Art of the fragment: José Carlos Fernandes”&lt;br /&gt;Álvaro Matos, “Politics and comics in the Portuguese 1st Republic”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Limits and Experimentation&lt;br /&gt;Pedro Moura, “Aesthetic elements in Martin Vaughn-James' The Cage”&lt;br /&gt;Diniz Conefrey, “Narrative perception in the emergence of abstract comics"&lt;br /&gt;Domingos Isabelinho, “From Ana Hatherly's The Writer to António Areal's The Dramatic History of an Egg”&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-6163810806738381842?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/6163810806738381842/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=6163810806738381842&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6163810806738381842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6163810806738381842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/09/program-cbd.html' title='Program CBD'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-6212591153589046099</id><published>2011-09-08T15:42:00.003+02:00</published><updated>2011-09-08T16:20:40.354+02:00</updated><title type='text'>Znane komiksowe nazwiska w Portugalii</title><content type='html'>Tym razem nie chodzi o autorów komiksów, ale o zajmujących się teoretyzowaniem na ich temat panów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu niezmordowany Pedro Moura (możecie znać &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2008/10/po-mfka-2008-d-d-nie-oszukasz.html"&gt;z wizyty na MFKiG&lt;/a&gt; w 2008, &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2010/03/popman-mix-w-oczach-portugalczyka-czyli.html"&gt;tego&lt;/a&gt; &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2009/06/01-splotowe-przypadki-portugalskie.html"&gt;bloga&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Wilson-c22659"&gt;tekstu na Polterze&lt;/a&gt; o "Wilsonie" Clowesa) uruchomił bloga &lt;a href="http://cbdpt.blogspot.com/"&gt;CONFERÊNCIAS DE BANDA DESENHADA EM PORTUGAL&lt;/a&gt; (CBD, Konferencje Komiksowe w Portugalii), na którym wyjawił konieczność zorganizownej promocji badań nad komiksem oraz zapowiedział pierwszą edycję CBD, która odbędzie się w dniach 22-23 września w Instutucie Francuskim w Portugalii. Dyrektorem jest oczywiście Pedro Moura, a całe wydarzenie ma wsparcie organizacyjne i patronackie wielu jednostek (m.in. Instytutu Francuskiego, Wake up!, Urzędu Miejskiego miasta Amadora, Nouvelle Librairie Française, UCLA, Komiksotek w Lizbonie i Bejy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki wysiłkom organizatorów, przedsięwzięcie zaczyna się z wysokiego poziomu. Pierwszymi gośćmi, których obecność potwierdzono, są David Kunzle (The History of the Comic Strip, Rodolphe Töpffer: The Complete Comic Strips, Father of the Comic Strip: Rodolphe Töpffer) i Thierry Groensteen (m.in. Systéme de la bande dessinée, dyrektor festiwalu w Angouleme na początku lat 90tych).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uf, nazwiska robią ogromne wrażenie. Kunzle'a znam z pojedyńczych artykułów i lektura choć do najłatwiejszych nie należy, to daje wiele wskazówek, przede wszystkim metodologicznych. Skoro Kunzle nie jest łatwy, to co powiedzieć o Groensteenie?! Niewiele zrozumiałem z pierwszego czytania &lt;span style="font-style:italic;"&gt;The System of Comics&lt;/span&gt;, bo jest to dla mnie książka przeładowana skomplikowaną terminologią... Nadludzkim wysiłkiem intelektualnym bedę się starał w drugim czytaniu wydobyć spod niej coś więcej. Chętnie bym posłuchał obu panów na żywo, ale raczej jest to niewykonalne. Miałem pomysł po ogłoszeniu naboru na tę edycję, żeby tam się zgłosić, ale czasowo nie wyrobiłem. Może w przyszłym roku?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z inicjatywy Pedro Moury uruchomiono jeszcze jeden projekt, Laboratorium Studiów nad Komiksem (O Laboratório de Estudos de Banda Desenhada; LEBD). W tej chwili jest to małe biuro w Lizbonie, w którym znajduje się mała biblioteka z pozycjami komiksowymi i o komiksie, i które zaprasza wszystkich zainteresowanych badaniem nad komiksem do korzystania ze zbiorów (podejrzewam, że część pochodzi z przepastnej kolekcji Pedro Moury, a więć znajdziecie tam wiele prac po francusku i angielsku). Wkrótce zapowiada również otwarcie kursów (najbliższy o historii komiksu) oraz publikacje fanzinowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uf, w przyszłym roku, a może i w okolicach końca grudnia 2011, zamierzam się wybrać do Portugalii. Jeśli się uda, to mały fotorepoertaż z miejsca zbrodni zobaczycie na pRzYpAdkiEm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[d]qba[r]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-6212591153589046099?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/6212591153589046099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=6212591153589046099&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6212591153589046099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6212591153589046099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/09/znane-komiksowe-nazwiska-w-portugalii_08.html' title='Znane komiksowe nazwiska w Portugalii'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-496311361081508956</id><published>2011-08-17T18:09:00.004+02:00</published><updated>2011-08-18T08:55:43.471+02:00</updated><title type='text'>Nuta na dziś: po wczorajszym koncercie deftones</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-AJP4hP8vRug/TkvohrihkwI/AAAAAAAAEFI/t0P507N5bt0/s1600/deftones.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-AJP4hP8vRug/TkvohrihkwI/AAAAAAAAEFI/t0P507N5bt0/s320/deftones.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5641858623532536578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po offfestiwalowym koncercie Mogwaia pozostał niedosyt i rozczarowanie repertuarem, przedziwnym czymś, co zagrali na koniec i ogólnie wyglądem tej imprezy. Po deftones nie ma mowy o takich odczuciach!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może ja jestem już za stary na koncerty, bo np. Flapjacka, którego uwielbiam, oglądałem sobie z ławeczki w amfiteatrze Parku Sowińskiego. Nie chciało mi się nawet pójść pod scenę, a na wczorajszym koncercie interesował mnie, oczywiście poza główną gwiazdą, właśnie Naleśnik. Fajnie, że się reaktywowali, ale nowe kawałki nie powaliły mnie przy pierwszym kontakcie (na pewno trzeba poczekać i posłuchać kilka razy, wierzę, że to w tym tkwi problem), a stare też jakoś nie grały... Np. utwory z fantastycznego "Juicy Planet Earth" (w swoim czasie długo się tej płyty musiałem uczyć, oj długo...) straciły wszystko, co było ich siłą w wersji studyjnej, czyli pokombinowane brzmienie, ciekawą aranżację i wykręcony wokal Guzika. Brzmiały jak nawałnica dźwięków, zwykły hałas. Druga sprawa, że ja Flapjacka widzę raczej na klubowych występach. Pozostałych kapel albo nie widziałem, albo nie chce mi się komentować. Ogólne wrażenie: za duży rozstrzał muzyczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i deftones. Pierwszy koncert w Polsce, trzeba było pójść. Swego czasu denerwowało mnie to, że wielkie gwiazdy, których słuchałem, absolutnie się do Polski nie wybierały. Dopiero kiedy ich popularność trochę zaczęła lecieć, to nagle zaczynali przyjeżdżać nad Wisłę. Taki Korn, na ten przykład, dojechał po wydaniu "Issues", które mi się podobało, ale jednak mam odczucie, że zaznaczyło początek końca fajnej kornowatej muzy. Limp Bizkit w czasch "Significant other"? Można było pomarzyć... A potem? Kilka razy pod rząd! Deftones ten moment ominęli, ale też jako jedna z nielicznych kapel przypisywanych do nu-metalu nie obniżyli w mojej ocenie lotów. No dobra, może na jedną płytę ("deftones"). Grają bez większych zakłóceń stylu - obowiązkowa dawka melodii, rwane riffy i leniwy wokal Chino to pewnik na każdym albumie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj w Warszawie zaczęli trochę nierozgrzani. Rzucone na początek "Diamond Eyes" i "Rocket Skates" wypadły średniawo - wokal wywalony za mocno przed instrumenty trochę zepsuł odbiór, bo nierozgrzane gardło Chino mogło by się trochę zamaskować pod gitarami. Ale potem było już tylko lepiej. To, że to ich pierwsza wizyta w Polsce już dodawało specjalnej aury koncertowi, a żywiołowość brykającego po scenie lidera i świetny, przekrojowy dobór utworów oraz &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;udział świetnej publiczności&lt;/span&gt;  dopełniły niezwykle udanego obrazu tego występu. Publika deftonesowa była dodatkowym atutem i gwiazdą, jeszcze jednym członkiem zespołu. Chino dostał koszulkę, którą oficjalna polska strona grupy przygotowała na tę imprezę, były pozdrowienia dla Chi (jemu też Chino dedykował &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=mLa0-sQg1YM"&gt;"Minervę"&lt;/a&gt;). Było wszystko. Rzadko mam po koncercie długo wyczekiwanej gwiazdy tak, żebym nie zaczął narzekać w stylu "e tam, nie zagrali tego i tego". Były hiciory, były dopierdalacze, był nawet &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=BBvyr79Qe4k"&gt;"Passenger"&lt;/a&gt;, z którym Chino dał sobie radę wokalnie sam, bez Maynarda Keenana. Szacun. Były utwory z każdej płytki, nawet z prehistorycznego już "Adrenaline". Było energetyczne zakończenie. A teraz czekam na kolejny koncert. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale, żeby nie było, to trochę podziaduję na koniec, bo nie podoba mi się tendencja, którą zaobserwowałem na koncertach ostatnio, czyli wszystko co do minuty, ani chwili dłużej. Jeden koncert w Polsce, pierwszy raz i zespół nie może zagrać czegoś ekstra? Dalej, podział imprezowej przestrzeni, na zasadzie "pod scenę z piwem się nie zbliżysz". Tak samo było na Off-ie. Nie rozumiem tego do końca, ale to może być środek przeciwko typowemu polskiemu bydłactwu, bo Polak i z plastikowym kubkiem może zrobić coś głupiego. I ostatnie: z łańcuchem przy portfelu też nie da rady, trzeba oddawać do depozytu. Serio? Konfiskować łańcuchy na tego typu koncercie? Przeca publiczność ma je jako część stroju :-). Ale dobra już, koncert był mega fajny, o be quiet, qba, be quiet:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/ZkFjnbiUnh8" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;deftQBAone &lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-496311361081508956?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/496311361081508956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=496311361081508956&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/496311361081508956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/496311361081508956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/08/nuta-na-dzis-po-wczorajszym-koncercie.html' title='Nuta na dziś: po wczorajszym koncercie deftones'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-AJP4hP8vRug/TkvohrihkwI/AAAAAAAAEFI/t0P507N5bt0/s72-c/deftones.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-1959707887725030112</id><published>2011-08-10T14:20:00.002+02:00</published><updated>2011-08-10T14:25:03.682+02:00</updated><title type='text'>Iluzja</title><content type='html'>Jak myślicie, &lt;a href="http://illusion.art.pl/"&gt;dadzą radę&lt;/a&gt;? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/LOUEWVNVVto" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="https://secure.ebilet.pl/bilety.php?siq=e29c27d40ac498ff08e437a5f6b4cb08&amp;id=56174"&gt;25 listopada&lt;/a&gt; trzeba się przejść sprawdzić ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst! mam nadzieję, że ci panowie również się postarają:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/-6HOlnzAwK0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-1959707887725030112?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/1959707887725030112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=1959707887725030112&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1959707887725030112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1959707887725030112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/08/iluzja.html' title='Iluzja'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/LOUEWVNVVto/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-7327773181649811512</id><published>2011-08-09T13:57:00.009+02:00</published><updated>2011-08-09T14:40:09.680+02:00</updated><title type='text'>Mały ślepy bóg</title><content type='html'>Niedawno pisałem o zbliżającej się premierze albumu &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/david-soares-zadaje-pytania-w-nocy.html"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;To w nocy zadaję pytania&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; do scenariusza Davida Soaresa. Album tematycznie i rysunkowo zapowiada się znakomicie. No i ledwo zdążyłem nacieszyć się informacją o tym, że ten projekt ujrzy światło dzienne (informacje o pracach David dosyć regularnie zamieszczał wcześniej na swoim blogu, ale od prac do wydania droga daleka, jak wiadomo, i to nie tylko w Portugalii), a David &lt;a href="http://cadernosdedaath.blogspot.com/2011/08/o-pequeno-deus-cego-novidades.html"&gt;uderza ponownie&lt;/a&gt;. Tym razem w duecie z &lt;a href="http://desenhoserpa.blogspot.com/"&gt;Pedro Serpą&lt;/a&gt; (blog Pedra jest dwujęzyczny, możecie śledzić wpisy również po angielsku; jest to praktyka, która wśród autorów portugalskich staje się dosyć modna, co dobrze świadczy o ich ambicjach pokazania się poza kręgiem portugalskojęzycznym). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-KHT8nXJgslI/TkEopYTN2QI/AAAAAAAAEE4/kwZfTpYHYKI/s1600/01.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 226px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-KHT8nXJgslI/TkEopYTN2QI/AAAAAAAAEE4/kwZfTpYHYKI/s320/01.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638832899807369474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panowie S. (he, może lepiej nie będę używał skrótu panowie SS ;-)) zakończyli pracę nad albumem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;O Pequeno Deus Cego&lt;/span&gt; (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Mały ślepy bóg&lt;/span&gt;). Rysunek i kolor gotowe, wydawca gotowy (&lt;a href="http://kingpin-of-comics.net/"&gt;Kingpin Books&lt;/a&gt;, tak jak w pRzYpAdKu &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2009/12/przypadki-portugalskie-21.html"&gt;Muchy&lt;/a&gt;), premiera na najbliższym festiwalu w Amadorze, czyli w październiku/listopadzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komiks ten zapowiadany jest jako alegoryczna opowieść rozgrywająca się w Chinach  w czasach feudalnych. Jest to opowieść o Bezokim (albo Bez-Oczu/Sem-olhos), o dziecku które mogło by być małym bogiem na ziemi. Podczas gdy matka stara się trzymać dziecko w ryzach brutalnych lokalnych tradycji, dwie tajemnicze siły pozwolą mu ostatecznie odkryć swoje prawdziwe pochodzenie. Brzmi to dosyć enigmatycznie,  ale zanosi się na historię prawdopodobnie nie do końca horrorową. Jak pisałem w Ziniolu w tekście &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Homo Horrorus&lt;/span&gt;, David przyzwyczaił czytelników do straszenia. Nie ucieka ostatni całkowicie od horroru, ale dodaje do tegoż pierwiastków coś nowego. Historie zyskują rys bardziej fantastyczny, niż makabryczny. To dobrze. Dobrze, że David postanowił pracować nad komiksami z rysownikami, a nie rysować i scenariuszować sobie samemu. Ja jego kreskę bardzo lubię, a potwory, które rysuje nie mają sobie równych, ale komiksy które tworzy z rasowymi rysownikami zyskują na przystępności i dają nadzieję na to, że podyktowane niezwykłą wyobraźnią i toną lektur opowieści, trafią do szerszej publiczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zerknijcie już tylko na grafiki, a ja niecierpliwie będę czekał na wydanie komiksu, lekturę i możliwość podzielenia się z wami wrażeniami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-KkQAUPnoKG4/TkEn5wheHkI/AAAAAAAAEEg/UtfsLLUV6CQ/s1600/03_lapis.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 309px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-KkQAUPnoKG4/TkEn5wheHkI/AAAAAAAAEEg/UtfsLLUV6CQ/s320/03_lapis.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638832081675886146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-NMwq51rGaa0/TkEoBFSKrRI/AAAAAAAAEEw/cQysilybzhk/s1600/03_caneta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 309px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-NMwq51rGaa0/TkEoBFSKrRI/AAAAAAAAEEw/cQysilybzhk/s320/03_caneta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638832207507926290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-FOLOmKXKTxU/TkEn8z0ESMI/AAAAAAAAEEo/xL40otqzMSI/s1600/03_cor1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 309px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-FOLOmKXKTxU/TkEn8z0ESMI/AAAAAAAAEEo/xL40otqzMSI/s320/03_cor1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638832134098798786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-JfxwZ5pN0d8/TkEn3F2YvqI/AAAAAAAAEEY/UdUH4cZy2O0/s1600/teaser.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 151px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-JfxwZ5pN0d8/TkEn3F2YvqI/AAAAAAAAEEY/UdUH4cZy2O0/s320/teaser.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638832035861151394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Jonkndji2yU/TkEn017JdKI/AAAAAAAAEEQ/8MePZ0shNf8/s1600/teaser1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Jonkndji2yU/TkEn017JdKI/AAAAAAAAEEQ/8MePZ0shNf8/s320/teaser1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638831997226415266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-7327773181649811512?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/7327773181649811512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=7327773181649811512&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7327773181649811512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7327773181649811512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/08/may-slepy-bog.html' title='Mały ślepy bóg'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-KHT8nXJgslI/TkEopYTN2QI/AAAAAAAAEE4/kwZfTpYHYKI/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-6041891725544978494</id><published>2011-08-02T00:02:00.008+02:00</published><updated>2011-08-02T00:45:45.933+02:00</updated><title type='text'>Krótka wieść z Półwyspu Iberyjskiego</title><content type='html'>Wolałbym chyba nadawać z tego uroczego zakątka Europy, ale i tak nie mam co narzekać, bo mój mały kawałek Wielkopolski jest równie piękny i nawet łaskawy pogodowo, więc fajnie się odpoczywa. Plus jest też taki, że bez ryzyka można wyjść z domu w biało-niebieskich barwach ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-YpWjs_eEwm8/Tjcl6Iuw3vI/AAAAAAAAEDI/9MIOp2b9z1o/s1600/BDLP_00.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-YpWjs_eEwm8/Tjcl6Iuw3vI/AAAAAAAAEDI/9MIOp2b9z1o/s320/BDLP_00.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636015139383729906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w temacie: Smutny Chłopiec (znany z mojego bloga i z publikacji w papierowym Ziniolu) wybiera się na festiwal komiksowy w Angoli. I to drugi raz z rzędu. Autor, João Mascarenhas, w Luandzie się urodził, więc te powroty muszą być dla niego szczególnie cenne. I kto by pomyślał, że uda mu się to akurat dzięki komiksowi? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Festiwal komiksowy w Angoli... Brzmi egzotycznie, ale okazuje się, że w kraju, który musiał przez długie lata zmagać się z wojną o niepodległość (z Portugalią), a potem z wojną domową i konsekwencjami bycia kolonią przez długie lata, głód komiksu jest podobno wielki. Egzemplarze swojego komiksu o Smutasie, które João zabrał na poprzednią edycję, podobno wyprzedały się na pniu. Miejmy nadzieję, że i w tym roku Smutas odniesie sukces i trochę osłodzi sobie przejściowe problemy z publikacją kolejnego tomu serii (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Punk Redux&lt;/span&gt;). Według &lt;a href="http://omeninotriste.blogspot.com/2011/07/luanda-cartoon-2011.html"&gt;informacji&lt;/a&gt; João, Luanda Cartoon 2011 potrwa od 5 do 12 sierpnia. Na zdjęciu autor w otoczeniu angolskich komiksiarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równie ciekawe wieści dotarły z obozu Alfonso Zapico. Niezwykłe jest tempo pracy tego autora, który w chwilę po opisywanym na pRzYpAdKiEm &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/odyseja-z-alfnso-zapico.html"&gt;Dublinerze&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://zapiburgotelegraph.blogspot.com/2011/07/histoires-de-la-colombie-historias-de.html"&gt;chwali się&lt;/a&gt; nowym tytułem: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-2th4D62aSvg/TjcnFxAkBLI/AAAAAAAAEDQ/Br_ydMjT4X4/s1600/000.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 226px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-2th4D62aSvg/TjcnFxAkBLI/AAAAAAAAEDQ/Br_ydMjT4X4/s320/000.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636016438685992114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie sposób odwrócić wzroku. Historie z Kolumbii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-F23Rvvz63gI/TjcnNI1M51I/AAAAAAAAEDY/xvO-ZJmtnQw/s1600/2011-07-29_IMG_2011-07-29_15%2B00%2B18_comic.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 318px; height: 147px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-F23Rvvz63gI/TjcnNI1M51I/AAAAAAAAEDY/xvO-ZJmtnQw/s320/2011-07-29_IMG_2011-07-29_15%2B00%2B18_comic.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636016565339875154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komiks jest z tych cięższych [przy tłumaczeniu tytułu i przy tworzeniu tego fragmentu bazuję na wiedzy zaczerpniętej z &lt;a href="http://www.lne.es/verano/2011/07/29/crueldad-colombia-hecha-cromo/1109082.html"&gt;tego artykułu&lt;/a&gt; (ES)]. Skupia się na ofiarach łamania praw człowieka w Kolumbii i przedstawia 4 historie, które wydarzyły się naprawdę, ale w komiksie umieszczono w nich postaci fikcyjne. Każda historia dzieje się w innym miejscu kraju i dotyczy realnych problemów, z którymi Kolumbijczycy muszą się zmagać: nadużywanie władzy przez rząd, wyzysk międzynarodowy, własność ziemska i narkobiznes. Zamierzeniem jest ukazanie tej twarzy kraju, którą na ogół się ignoruje, mimo wiedzy o jej istnieniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komiks moralizatorski, reportaż o współczesnej Kolumbii. Czyli Zapico nie rezygnuje z podejmowania trudnej tematyki, choć nieco porzuca rolę "historyka", na rzecz reportera. Jak tylko będę miał okazję przeczytać, dam znać jak w niej wypada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boa noite, buenas noches. Over and out.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PTqbaES&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-6041891725544978494?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/6041891725544978494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=6041891725544978494&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6041891725544978494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6041891725544978494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/08/krotka-wiesc-z-powyspu-iberyjskiego.html' title='Krótka wieść z Półwyspu Iberyjskiego'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-YpWjs_eEwm8/Tjcl6Iuw3vI/AAAAAAAAEDI/9MIOp2b9z1o/s72-c/BDLP_00.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4002945288528900357</id><published>2011-07-27T16:28:00.001+02:00</published><updated>2011-07-27T16:28:00.715+02:00</updated><title type='text'>jednym zdaniem/jednym słowem, trochę nowe/trochę stare</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-u2sQJUdSZHs/TiKz2uzmCUI/AAAAAAAAEC4/JDNCAGq1elM/s1600/phpThumb_generated_thumbnailjpg.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 213px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-u2sQJUdSZHs/TiKz2uzmCUI/AAAAAAAAEC4/JDNCAGq1elM/s320/phpThumb_generated_thumbnailjpg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630260237025282370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Uczeń Heweliusza" - smakuje jak zimne piwo po długiej wyprawie rowerowej;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-T8RaTfBloFI/TgiGFAEPCaI/AAAAAAAAD_M/m-E8f07JFj0/s1600/Pozdrowienia-z-Serbii-bn31210.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 288px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-T8RaTfBloFI/TgiGFAEPCaI/AAAAAAAAD_M/m-E8f07JFj0/s320/Pozdrowienia-z-Serbii-bn31210.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622891555247294882" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Pozdrowienia z Serbii" - zawartość równie ironiczna, co i tytuł;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-bffV5aVzd7k/TgiF6FqcbsI/AAAAAAAAD_E/6vWrWFSgTNA/s1600/One-Piece-04-Ksiezyc-w-Nowiu-bn30332.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 271px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-bffV5aVzd7k/TgiF6FqcbsI/AAAAAAAAD_E/6vWrWFSgTNA/s320/One-Piece-04-Ksiezyc-w-Nowiu-bn30332.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622891367771172546" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"One piece: sierp księżyca" - gum-gumowa walka w wiosce potrwa chyba jeszcze przez następne gum-gumowe tomy;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-LxHAFDlOSqg/TgiFzBCuC2I/AAAAAAAAD-8/EFFbvYJDE7k/s1600/images.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 278px; height: 181px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-LxHAFDlOSqg/TgiFzBCuC2I/AAAAAAAAD-8/EFFbvYJDE7k/s320/images.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622891246271728482" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Tajemnice Poznania" - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=SmFf_UEA0vo"&gt;ezoteryka&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-U8P8JHSWSEY/TgiFsA7eIFI/AAAAAAAAD-0/_mh619WLKT4/s1600/Carlos-Gardel-bn30855.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 273px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-U8P8JHSWSEY/TgiFsA7eIFI/AAAAAAAAD-0/_mh619WLKT4/s320/Carlos-Gardel-bn30855.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622891125982240850" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Carlos Gardel: głos Argentyny" - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ptLQwUKZ8VY"&gt;nie wiem, co mi uczyniły twe oczy&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-JKQTOCTpNxI/TgOllxSD1uI/AAAAAAAAD80/xnY362RZyHI/s1600/grzeszkiewicz.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 230px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-JKQTOCTpNxI/TgOllxSD1uI/AAAAAAAAD80/xnY362RZyHI/s320/grzeszkiewicz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621518828191340258" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Degrengoland #1" - tego typu wydania zbiorcze są dla mnie (366 kadrów też mi się nie udaje na bieżąco śledzić...) i kiedy kończą się w takim momencie, to czekam na więcej (z niecierpliwością).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-R3e_FgAYKQA/TgNP0wMcjnI/AAAAAAAAD8s/CGZ1nSHgOtI/s1600/Corto-Maltese-8-Zloty-dom-w-Samarkandzie-bn20026.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 275px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-R3e_FgAYKQA/TgNP0wMcjnI/AAAAAAAAD8s/CGZ1nSHgOtI/s320/Corto-Maltese-8-Zloty-dom-w-Samarkandzie-bn20026.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621424527597407858" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Corto Maltese: złoty dom w Samarakandzie" - opowieści z Corto Maltese znakomicie hołdują zasadzie, że ważniejsza jest sama podróż, niż jej cel;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-9djlNyYhcCU/TgNPuw1vWXI/AAAAAAAAD8k/-gF_io7rG9U/s1600/Corto-Maltese-7-Bajka-Wenecka-bn14808.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 272px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-9djlNyYhcCU/TgNPuw1vWXI/AAAAAAAAD8k/-gF_io7rG9U/s320/Corto-Maltese-7-Bajka-Wenecka-bn14808.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621424424691390834" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Corto Maltese: bajka wenecka" - przez długie fragmenty albumu cisnęło mi się na usta słowo "przegadane", ale zakończenie pięknie zamknęło mi usta;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-znEBuuAbsRs/TgNPo4xf7lI/AAAAAAAAD8c/GXb8aQrXmm8/s1600/Corto-Maltese-5-Etiopiki-bn14077.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-znEBuuAbsRs/TgNPo4xf7lI/AAAAAAAAD8c/GXb8aQrXmm8/s320/Corto-Maltese-5-Etiopiki-bn14077.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621424323741871698" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Corto Maltese: Etiopiki" - 4 asy w rękawie;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-4H2Uw4OP0D8/TgNPjYDvqlI/AAAAAAAAD8U/HFrwO05MK6c/s1600/Corto-Maltese-1-Ballada-o-Slonym-Morzu-bn19906.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 180px; height: 248px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-4H2Uw4OP0D8/TgNPjYDvqlI/AAAAAAAAD8U/HFrwO05MK6c/s320/Corto-Maltese-1-Ballada-o-Slonym-Morzu-bn19906.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621424229060684370" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Corto Maltese: ballada o słonym morzu" - na długi rejs;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-RYcHRv3VG_8/TgNPRxZasRI/AAAAAAAAD8E/9M0T8WL-2hQ/s1600/Berlin-2-Miasto-dymu-bn29898.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 265px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-RYcHRv3VG_8/TgNPRxZasRI/AAAAAAAAD8E/9M0T8WL-2hQ/s320/Berlin-2-Miasto-dymu-bn29898.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621423926624825618" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Berlin: Miasto Dymu"- &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ASHtfAk2PxQ"&gt;kultowe?&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-AE8beXxMEv0/TgNPDGWLlcI/AAAAAAAAD78/F17RJxd9b6A/s1600/Wilq-Superbohater-17-Podaj-Macieju-bn31252.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 277px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-AE8beXxMEv0/TgNPDGWLlcI/AAAAAAAAD78/F17RJxd9b6A/s320/Wilq-Superbohater-17-Podaj-Macieju-bn31252.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621423674550359490" border="0"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Wilq #17" - druga strona, odpowiada.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4002945288528900357?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4002945288528900357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4002945288528900357&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4002945288528900357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4002945288528900357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/jednym-zdaniemjednym-sowem-troche.html' title='jednym zdaniem/jednym słowem, trochę nowe/trochę stare'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-u2sQJUdSZHs/TiKz2uzmCUI/AAAAAAAAEC4/JDNCAGq1elM/s72-c/phpThumb_generated_thumbnailjpg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4314419653995650059</id><published>2011-07-24T17:32:00.005+02:00</published><updated>2011-07-24T17:57:43.334+02:00</updated><title type='text'>Odyseja z Alfonso Zapico</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-4nWiycJLaXI/Tiw8f4utwAI/AAAAAAAAEDA/2IWJGB1nwo8/s1600/ilpleut.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 230px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-4nWiycJLaXI/Tiw8f4utwAI/AAAAAAAAEDA/2IWJGB1nwo8/s320/ilpleut.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5632943752435580930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- To niesłychane! - Kto by przypuszczał, że w Irlandii będzie padać...(rysunek z bloga Alfonso Zapico - &lt;a href="http://zapiburgotelegraph.blogspot.com/2011/07/espacio-cervantes.html"&gt;Zapiburgo Telegraph&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas spotkania na Festiwalu Komiksowa Warszawa Alfonso Zapico opowiadał m.in. o kolejnym swoim komiksie (po &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Café Budapeszt&lt;/span&gt;), z którym wybierał się na promocję do Irlandii, na zaproszenie tamtejszego oddziału Instytutu Cervantesa. Chodzi o wydany w tym roku nakładem Astiberri tytuł &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dublinés&lt;/span&gt; (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dubliner&lt;/span&gt;), który jest komiksem biograficznym o Jamesie Joycie. Podczas swojej wizyty w Dublinie Zapico przeprowadził warsztaty komiksowe oraz wziął udział w spotkanio/konferencji. Strona internetowa Instytutu Cervantesa zamieściła krótki materiał filmowy z tej wizyty, który można obejrzeć pod tym &lt;a href="http://cervantestv.es/2011/07/19/espacio-cervantes-598/"&gt;linkiem&lt;/a&gt; (wersja hiszpańska). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komiks &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dublinés&lt;/span&gt; jest solidną dawką faktów z życia Joyce'a i momentami przybiera formę zbliżoną ilustrowanej biografii, wzbogaconej o rysunki wyliczanki zdarzeń i anegdotek na temat autora. W mniejszości znajdziemy tutaj klasyczną narrację opartą tylko na sekwencji obrazów, ciągłość narracyjną zapewnia głównie tekst, ale mimo tego przez ponad 200 stron opowieści nie ma czasu na nudę, bo jest bardzo barwnie, choć sam komiks narysował autor w czerni i bieli (precyzyjniej: w odcieniach szarości, w stylu "pełniejszym" niż &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Café Budapeszt&lt;/span&gt;). Nie będę opisywał zakończenia komiksu, ale w bardzo ciekawy sposób Zapico zaznaczył w nim nadal trwającą wędrówkę Joyce'a. Z zakończeń komiksowych ostatnio równie spodobało mi się to z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ucznia Heweliusza&lt;/span&gt; (swoją drogą bardzo dobrego komiksu, w którym czuć inspirację rysunkową Junckerem z D'Artagnana, co nie odbiera według mnie nic z wartości opowiedzianej historyjce). W &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dublinés&lt;/span&gt; charakterystyczna ironia i ogólna postawa Joyce'a mieszają się ze znakomitym ironicznym tonem opowieści wykreowanym (?) przez Zapico. Czasami trudno zgadnąć, kto jest ironiczny: autor komiksu, czy obrana na głównego bohatera komiksu postać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezwykłe jest też to, że Zapico podczas pracy nad tym albumem objechał wszystkie te miejsca, które w XX w. poznawał James Joyce. Tylko pozazdrościć takiej możliwości zbierania dodatkowych materiałów do komiksu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba w drodze&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4314419653995650059?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4314419653995650059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4314419653995650059&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4314419653995650059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4314419653995650059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/odyseja-z-alfnso-zapico.html' title='Odyseja z Alfonso Zapico'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-4nWiycJLaXI/Tiw8f4utwAI/AAAAAAAAEDA/2IWJGB1nwo8/s72-c/ilpleut.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-3623895806444774882</id><published>2011-07-19T11:18:00.003+02:00</published><updated>2011-07-19T11:26:20.935+02:00</updated><title type='text'>Z cyklu "Gdzie się podziały tamte kapele..."</title><content type='html'>Jakoś wydaje mi się, że nie trafiam obecnie na polskie kapele, które by mnie rozkładały na łopatki. Jak choćby kiedyś Makle Kfuckle:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/X2c788y9pw0?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądam swoje płyty i do odtwarzacza ostatnio lecą Illusion, Tuff Enuff, Makle Kfuckle, Proletaryat... Myślę sobie, że straszny ze mnie dziad muzyczny ;-) akurat fajnie, że Makle Kfuckle dalej dziala, czego dowodem koncerty, które grają i działająca &lt;a href="http://www.maklekfuckle.org/"&gt;strona&lt;/a&gt;. Trzeci wokalista, inny perkusista, czyli muzyka się zmienia. Ale jakoś daje się tego słuchać nawet w nowej odsłonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech ta nuta na dziś będzie z wami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;makleqbakfuckle&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-3623895806444774882?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/3623895806444774882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=3623895806444774882&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3623895806444774882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3623895806444774882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/z-cyklu-gdzie-sie-podziay-tamte-kapele.html' title='Z cyklu &quot;Gdzie się podziały tamte kapele...&quot;'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/X2c788y9pw0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-6228179015543261702</id><published>2011-07-17T12:13:00.002+02:00</published><updated>2011-07-17T12:16:46.013+02:00</updated><title type='text'>Torpedo przyjęty do Gildii</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/torpedo/4/recenzja"&gt;Gildia o 4 tomie Torpedo.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam dziwne wrażenie, że recenzenci Torpedo bardzo często boją się wprost napisać, że komiks podoba im się ze względu na te wszystkie okropieństwa, głównego bohatera przeogromnego skurwysyna, całkowitą niepoprawność i nieustającą jazdę bez trzymanki, bezpretensjonalność etc. Co w tym złego, żeby napisać, że to jest najważniejsze i najfajniejsze w tym komiksie? Portalowa, źle rozumiana poprawność? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-6228179015543261702?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/6228179015543261702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=6228179015543261702&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6228179015543261702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6228179015543261702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/torpedo-przyjety-do-gildii.html' title='Torpedo przyjęty do Gildii'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-6189368033062390326</id><published>2011-07-17T11:35:00.004+02:00</published><updated>2011-07-17T11:44:36.565+02:00</updated><title type='text'>Chorwacka skała z komiksami</title><content type='html'>Dzisiaj mailowa pocztówka z Chorwacji nadesłana przez Tosię z takim komentarzem: "Hej,&lt;br /&gt;tak się sprzedaje komiksy na Chorwacji ! :) i inne gazety typowo dla mężczyzn ;) ale chorwacki spiderman tam był !"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-a5oZacEn5Yw/TiKuQP3st6I/AAAAAAAAECw/SIUMJwoicyA/s1600/DSC_0129.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-a5oZacEn5Yw/TiKuQP3st6I/AAAAAAAAECw/SIUMJwoicyA/s320/DSC_0129.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630254078327830434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję serdecznie za podzielenie się tą osobliwością. O tym raczej nie przeczytacie w publikacjach naukowych, a warto wiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"w zasadzie to nie" qba tylko Tosia ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-6189368033062390326?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/6189368033062390326/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=6189368033062390326&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6189368033062390326'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6189368033062390326'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/chorwacka-skaa-z-komiksami.html' title='Chorwacka skała z komiksami'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-a5oZacEn5Yw/TiKuQP3st6I/AAAAAAAAECw/SIUMJwoicyA/s72-c/DSC_0129.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-2720302907678316748</id><published>2011-07-14T14:28:00.010+02:00</published><updated>2011-07-14T14:56:23.896+02:00</updated><title type='text'>David Soares zadaje pytania w nocy</title><content type='html'>W komiksie portugalskim nie dzieje się zbyt wiele już od jakiegoś czasu. Sporadycznie docierają do mnie wieści o nowych tytułach godnych uwagi. Wielu dawnych "mistrzów" milczy, ale jeden z nich bardzo systematycznie publikuje książki (sf/horror) i pisze scenariusze do komiksów. David Soares to jeden z tych autorów, którzy komiksem się bawią i traktują go jako dodatkowe medium do opowiadania historii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-r3r-mfA0zwc/Th7ljgeH9sI/AAAAAAAAEB4/Bdtoqfx5d4I/s1600/capa_%25C3%2589deNoiteQueFa%25C3%25A7oasPerguntas.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 235px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-r3r-mfA0zwc/Th7ljgeH9sI/AAAAAAAAEB4/Bdtoqfx5d4I/s320/capa_%25C3%2589deNoiteQueFa%25C3%25A7oasPerguntas.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5629188982434166466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod koniec 2009 pisałem o albumie &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2009/12/przypadki-portugalskie-21.html"&gt;Mucha&lt;/a&gt;, który do jego scenariusza zwizualizowali Osvaldo Medina i Mário Freitas. Z ich współpracy narodził się znakomity horror, mini-album komiksowy, który rozbudzał apetyt na więcej mrocznych opowieści Davida S. No i doczekaliśmy się, wkrótce do sprzedaży trafi komiks pod tytułem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;É de Noite Que Faço as Perguntas&lt;/span&gt; (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;To w nocy zadaję pytania&lt;/span&gt;), który zilustrowali &lt;a href="http://almirantefujimori.blogspot.com/"&gt;Jorge Coelho&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pleasepatronizeoursponsors.weblog.com.pt/"&gt;João Maio Pinto&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://homemdopacote.wordpress.com/"&gt;André Coelho&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://danielsilvestredasilva.blogspot.com/"&gt;Daniel Silvestre da Silva&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://richardcamara.blogspot.com/"&gt;Richard Câmara&lt;/a&gt; (którego &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czerwony Kapturek&lt;/span&gt; czeka (?) na wydanie w PL...). Te nazwiska, w przeciwieństwie do nazwiska autora historii (publikowanego w Ziniolu), zapewne wiele nam nie powiedzą, ale warto poszperać w google'u, żeby zorientować się w 'kresce' tych panów. Ja z komiksów znam tylko dwójkę André Coelho i Richard Câmara. Reszta to dla mnie 'nowi'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekt ten autorzy prezentowali podczas festiwalu w Amadorze w 2010 roku i jak widać nie próżnowali przez ten czas, bo album jest gotowy, co cieszy niezmiernie. Spójrzcie zresztą na grafiki, które niedawno David Soares zaprezentował na &lt;a href="http://cadernosdedaath.blogspot.com/"&gt;swoim blogu&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-_UZCtwKi3Fo/Th7l1_5utyI/AAAAAAAAECo/ufrlgdsih-o/s1600/pr%25C3%25B3logo1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 215px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-_UZCtwKi3Fo/Th7l1_5utyI/AAAAAAAAECo/ufrlgdsih-o/s320/pr%25C3%25B3logo1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5629189300109096738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-3dFoG2lzCcM/Th7lzWbVhlI/AAAAAAAAECg/FX3fiX2yl2c/s1600/Ep%25C3%25ADlogo1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-3dFoG2lzCcM/Th7lzWbVhlI/AAAAAAAAECg/FX3fiX2yl2c/s320/Ep%25C3%25ADlogo1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5629189254616024658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-CgNDp2mfTYY/Th7lxGjoJVI/AAAAAAAAECY/W5-QFbfFpd4/s1600/Cap%25C3%25ADtuloUm1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 215px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-CgNDp2mfTYY/Th7lxGjoJVI/AAAAAAAAECY/W5-QFbfFpd4/s320/Cap%25C3%25ADtuloUm1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5629189215996093778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ZtLgX9fxZko/Th7luULs89I/AAAAAAAAECQ/W0ew13L9WlI/s1600/Cap%25C3%25ADtuloTr%25C3%25AAs1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZtLgX9fxZko/Th7luULs89I/AAAAAAAAECQ/W0ew13L9WlI/s320/Cap%25C3%25ADtuloTr%25C3%25AAs1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5629189168114234322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-s5XPSAX-rkU/Th7lr1QoGGI/AAAAAAAAECI/XgGRjxtwZw0/s1600/Cap%25C3%25ADtuloQuatro1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 216px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-s5XPSAX-rkU/Th7lr1QoGGI/AAAAAAAAECI/XgGRjxtwZw0/s320/Cap%25C3%25ADtuloQuatro1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5629189125453650018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-4OByw1IzjRg/Th7lpduNIyI/AAAAAAAAECA/O0i_zrC36Pk/s1600/Cap%25C3%25ADtuloDois1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 216px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-4OByw1IzjRg/Th7lpduNIyI/AAAAAAAAECA/O0i_zrC36Pk/s320/Cap%25C3%25ADtuloDois1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5629189084775523106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że jest na co czekać. Ma to być opowieść o życiu, polityce i wzajemnym przenikaniu tych dwóch elementów, usytuowana w czasach pierwszej republiki portugalskiej. W połowie XX wieku pewien ojciec próbuje odzyskać swojego syna (znajdującego się w mackach reżimu), pisząc do niego o tym, co przeżył w okresie pierwszej republiki i ucząc go tego, co to znaczy ideał obywatela - aktywne uczestnictwo, a nie poddanie reżimowi. Brzmi edukacyjnie, bardziej historycznie niż horrorowo, ale zobaczymy. Jak tylko uda mi się nabyć ten komiks po wydaniu, podzielę się wrażeniami z lektury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba (pt)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-2720302907678316748?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/2720302907678316748/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=2720302907678316748&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2720302907678316748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2720302907678316748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/david-soares-zadaje-pytania-w-nocy.html' title='David Soares zadaje pytania w nocy'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-r3r-mfA0zwc/Th7ljgeH9sI/AAAAAAAAEB4/Bdtoqfx5d4I/s72-c/capa_%25C3%2589deNoiteQueFa%25C3%25A7oasPerguntas.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-5198999612659609042</id><published>2011-07-11T13:02:00.006+02:00</published><updated>2011-07-24T19:39:39.653+02:00</updated><title type='text'>Znajdż Torpedo</title><content type='html'>Z cyklu wakacyjnych zabaw i jeszcze głupszych wpisów, niż te, które można na ogół na pRzYpAdKiEm uświadczyć w ostatnim czasie (wybaczcie, głowa odpoczywa po intelektualnych wyzwaniach miesięcy ostatnich), takie coś z hasłem na dziś "znajdź Torpedo na plakacie szybciej niż wyszukiwarka google": &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Kdtvlx04bD4/ThrYsg_0KOI/AAAAAAAAEBw/yCKFjiANh-Q/s1600/catalogo%2Bvi%25C3%25B1etas%2B2003.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 312px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Kdtvlx04bD4/ThrYsg_0KOI/AAAAAAAAEBw/yCKFjiANh-Q/s320/catalogo%2Bvi%25C3%25B1etas%2B2003.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5628048943636293858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obrazek pochodzi z bloga &lt;a href="http://toccatayfuga.blogspot.com/2011/07/el-torpedo-perdido-en-el-atlantico.html"&gt;Toccata y fuga&lt;/a&gt;, poświęconego postaci i serii Torpedo. Jest to rysunek przygotowany na plakat edycji &lt;a href="http://www.vinetasdesdeoatlantico.com/index.php?idIdi=1"&gt;Salón del Cómic de La Coruña&lt;/a&gt; z 2003 roku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i mi się przypomniało, że nie odebrałem jeszcze piątego tomu. Jakoś tak dziwnie, że to już koniec bezeceństw Torelliego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;el qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-5198999612659609042?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/5198999612659609042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=5198999612659609042&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/5198999612659609042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/5198999612659609042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/znajdz-torpedo.html' title='Znajdż Torpedo'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Kdtvlx04bD4/ThrYsg_0KOI/AAAAAAAAEBw/yCKFjiANh-Q/s72-c/catalogo%2Bvi%25C3%25B1etas%2B2003.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-5133265845976168731</id><published>2011-07-01T13:58:00.001+02:00</published><updated>2011-07-01T14:00:11.706+02:00</updated><title type='text'>Tttoorrrpppeeedddooo ###333</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/torpedo/3/recenzja"&gt;"Seria &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Torpedo&lt;/span&gt; z tomu na tom obniża swój lot i obecnie niebezpiecznie pikuje w dół. Czy czeka nas niespodziewane zderzenie z ziemią i zaskakująca katastrofa?"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qqqbbbaaa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-5133265845976168731?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/5133265845976168731/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=5133265845976168731&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/5133265845976168731'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/5133265845976168731'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/07/tttoorrrpppeeedddooo-333.html' title='Tttoorrrpppeeedddooo ###333'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-7507114133673023780</id><published>2011-06-29T17:30:00.006+02:00</published><updated>2011-06-29T19:17:53.388+02:00</updated><title type='text'>What's up, doc?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-08ZLl9nAt5E/TgtdpNUMjfI/AAAAAAAAEAI/YWt8DKgcdMM/s1600/Zdj%25C4%2599cie016.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-08ZLl9nAt5E/TgtdpNUMjfI/AAAAAAAAEAI/YWt8DKgcdMM/s320/Zdj%25C4%2599cie016.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623691522232585714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poprzednim &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/06/przypadkowe-gadzety-04-pajakove.html"&gt;wpisie pająkovym&lt;/a&gt; nie pochwaliłem się jednym mega gadżetem spajdera, który zdobił mnie podczas wczorajszej obrony publicznej doktoratu (Obraz słowa w komiksie i jego implikacje w procesie czytania). Chciałem zachować w tajemnicy posiadanie tegoż, aby nie zepsuć niespodzianki szanownej komisji i osobom postronnym, które czytają pRzYpAdKiEm i wybierały się na obronę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-FWFiI1FOTvM/Tgtd0fQaNVI/AAAAAAAAEAY/73PaRPuzio0/s1600/spajder%2Bbatman%2Bteam%2Bup%2Bup.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-FWFiI1FOTvM/Tgtd0fQaNVI/AAAAAAAAEAY/73PaRPuzio0/s320/spajder%2Bbatman%2Bteam%2Bup%2Bup.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623691716027102546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-3HrKh__Tzjo/TgtdulVKm_I/AAAAAAAAEAQ/dEQgFdXuCOE/s1600/spajder%2Bbatman%2Bteam%2Bup.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-3HrKh__Tzjo/TgtdulVKm_I/AAAAAAAAEAQ/dEQgFdXuCOE/s320/spajder%2Bbatman%2Bteam%2Bup.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623691614578449394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajny team stworzyliśmy z mtz ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mało brakowało, a bym całego stroju na obronę został pozbawiony. Zostałbym w samych butach... Dzień wcześniej, kiedy zdjąłem reklamówki z koszulką, spodniami i marynarką z bagażnika roweru, odłożyłem je na skrzynki pocztowe na czas wstawiania roweru do rowerowni. No i oczywiście zapomniałem o tym. Mój pajęczy zmysł zadziałał z opóźnieniem, ale jednak na czas. Przypomniało mi się jak winda dojeżdżała na czternaste piętro. Zjechałem i w drzwiach tej windy na parterze zhaltowałem panią, która siatki zdążyła już zgarnąć. Zadziwiające jest to, że sama targała 3 wielkie siaty z zakupami, a jednak dała radę jeszcze dwie przytulić. Mało brakowało, uff, a musiałbym pójść się bronić w normalnej koszuli z kołnierzykiem &lt;lolek&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie do przodu. Mogę leczyć ;-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem zadowolony z jednej odpowiedzi, której nie udzieliłem tak, jak powinienem. Teraz trzeba się wziąć za tekst do Zeszytów Komiksowych i za komiksologiczny sympozyjny. Dużo roboty, mało czasu=jak zwykle ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia zrobiła Magda, którą możecie kojarzyć &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Bitwa-komiksowa-klub-Grawitacja-25032011-g4265"&gt;z fajnej galerii z bitwy komiksowej&lt;/a&gt;. Dzięki raz jeszcze hamszterze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z upominków, które mi wręczono sporo miało akcenty komiksowe, ale o tym napiszę innym razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dr qba&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst! &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/02/nieznosny-ciezar-doktoratu.html"&gt;17 lutego&lt;/a&gt; doktorato złożony został, a 28 obroniony - uff, kampania zakończona!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-7507114133673023780?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/7507114133673023780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=7507114133673023780&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7507114133673023780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7507114133673023780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/06/whats-up-doc.html' title='What&apos;s up, doc?'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-08ZLl9nAt5E/TgtdpNUMjfI/AAAAAAAAEAI/YWt8DKgcdMM/s72-c/Zdj%25C4%2599cie016.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8768985752722014436</id><published>2011-06-27T23:32:00.002+02:00</published><updated>2011-06-27T23:32:00.596+02:00</updated><title type='text'>pRzYpAdKoWe gadżety #04 (?): pająkove</title><content type='html'>Mniejsza o numerację wpisów gadżetowych, bo na pewno ją już gdzieś pomieszałem. No i pRzYpAdKiEm to nie Polter, żeby trzymać się na tip top wszelkich numeracji ;-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Były tu już &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2008/12/przypadkowe-gadety-02-garfieldove.html"&gt;garfieldove&lt;/a&gt;, były &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2008/10/przypadkowe-gadety-01-batman.html"&gt;batmanove&lt;/a&gt;, były jakieś mieszane, teraz są głównie spajderove, ale i Tytus mi się zaplątał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam, że kiedyś, kiedy obchodziłem okoliczne kioski w poszukiwaniu zeszytówek semika (nawet w jedne wakacje codziennie do skutku wstawałem rano i ruszałem szukać Mega Marvela z "The new warriors", który miał jakieś koszmarne opóźnienie!) można było tylko pomarzyć o gadżetach ze Spajderem, z którym komiksy akurat zbierałem. A teraz? Gdzie nie wejdę, to przy kasie cukierki, gumy, drażetki etc. Jeśli kiedyś zastanawialiście się, co ma w głowie Spajder-   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Gm35BAPvhGk/TgOrQZrbSrI/AAAAAAAAD-M/LE0VdXgaWHA/s1600/spajder%2B08.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Gm35BAPvhGk/TgOrQZrbSrI/AAAAAAAAD-M/LE0VdXgaWHA/s320/spajder%2B08.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621525058147797682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- to już macie odpowiedź:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-wxUGhdBCcMI/TgOrLuPCf8I/AAAAAAAAD-E/thlBvxMKjdE/s1600/spajder%2B09.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-wxUGhdBCcMI/TgOrLuPCf8I/AAAAAAAAD-E/thlBvxMKjdE/s320/spajder%2B09.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621524977766531010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słabo widać, ale to jest chyba Prowler, który epizodycznie kiedyś w The Amazing wystąpił. Nie wiem gdzie mama wypatrzyła to spajderowe jajko niespodziankę, ale uraczyła nim mtzeta na dzień dziecka ;-) W środku były jeszcze jakieś naklejki i coś do zjedzenia chyba ;-) Jajo doskonale sprawdza się jako geekowe nauszniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-0JSCWFnYKRc/TgOrHtI6t9I/AAAAAAAAD98/PkEFYJTD0qU/s1600/spajder%2B10.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-0JSCWFnYKRc/TgOrHtI6t9I/AAAAAAAAD98/PkEFYJTD0qU/s320/spajder%2B10.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621524908752943058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja dostałem Pająka, który puszcza bańki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-4QprKXXAFzg/TgOqztt1kqI/AAAAAAAAD9s/jEnZY5isf50/s1600/spajder%2B06.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-4QprKXXAFzg/TgOqztt1kqI/AAAAAAAAD9s/jEnZY5isf50/s320/spajder%2B06.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621524565310411426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-p-IRYFpQDIc/TgOq3Vbo1EI/AAAAAAAAD90/C3-hcEUGupg/s1600/spajder%2B07.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-p-IRYFpQDIc/TgOq3Vbo1EI/AAAAAAAAD90/C3-hcEUGupg/s320/spajder%2B07.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621524627511104578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli nie mogliście tego sobie wyobrazić, to służę zdjęciem. Bańki są fajne, ciekawe czy na tak niewinne banieczki zareagowałby pajęczy zmysł?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-GemhFuFz-II/TgOqoSjoYRI/AAAAAAAAD9U/CuMRJqL_q4s/s1600/spajder%2B03.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-GemhFuFz-II/TgOqoSjoYRI/AAAAAAAAD9U/CuMRJqL_q4s/s320/spajder%2B03.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621524369041285394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-E--vaS2ie0Y/TgOqj9YgrUI/AAAAAAAAD9M/wBedlxKhWnE/s1600/spajder%2B02.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-E--vaS2ie0Y/TgOqj9YgrUI/AAAAAAAAD9M/wBedlxKhWnE/s320/spajder%2B02.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621524294638021954"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A takie miętówki z Tytusem (w dwóch wersjach pudełeczka) można było też kupić na &lt;a href="http://komiks.polter.pl/FKH-Relacja-i-fotorelacja-w50048"&gt;Festiwalu Komiksu Historycznego&lt;/a&gt;. Ja akurat przy okazji załatwiania prezentu urodzinowego dla taty natknąłem się na nie przy kasie w supermamrkecie kultury (wstyd, że jeszcze przekraczam jego progi...). Mi miętówki smakują, ale kot Mikan przed nimi ucieka ;-) Wiadomo, koty dbają usilnie o fatalny zapach z pyska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-cWAcWn_Qes4/TgOqhJ0MO_I/AAAAAAAAD9E/D5UpFCBuCuA/s1600/spajder%2B01.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-cWAcWn_Qes4/TgOqhJ0MO_I/AAAAAAAAD9E/D5UpFCBuCuA/s320/spajder%2B01.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621524246435740658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-IyGxn4fxG-M/TgOqdfMo08I/AAAAAAAAD88/dodnOwoDOF0/s1600/spajder%2B00.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-IyGxn4fxG-M/TgOqdfMo08I/AAAAAAAAD88/dodnOwoDOF0/s320/spajder%2B00.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621524183455945666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-90FA63N90z0/TgOqvsxFMuI/AAAAAAAAD9k/PPYWpamHFxI/s1600/spajder%2B05.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-90FA63N90z0/TgOqvsxFMuI/AAAAAAAAD9k/PPYWpamHFxI/s320/spajder%2B05.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621524496336106210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-BJ2ieVAULRA/TgOqr9NgXSI/AAAAAAAAD9c/pSHi93G0n_Q/s1600/spajder%2B04.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-BJ2ieVAULRA/TgOqr9NgXSI/AAAAAAAAD9c/pSHi93G0n_Q/s320/spajder%2B04.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621524432030817570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiatraczka chyba specjalnie komentować nie trzeba, prawda? Zawiera w dolnej części jakieś cukierki, jeszcze nie próbowałem ;-) Nawet w upał pomaga ochłodzić twarz, działa na baterie i nie robi za dużo hałasu. Przydatny w pracy. A po pracy najpierw do łazienki, której pilnuje-&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-H4vJ5x4XEXc/TgOxXllg3AI/AAAAAAAAD-k/NR8YjfidqQA/s1600/spajder%2B11.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-H4vJ5x4XEXc/TgOxXllg3AI/AAAAAAAAD-k/NR8YjfidqQA/s320/spajder%2B11.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621531778673073154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-s00GsFCGfm0/TgOy7k3QXEI/AAAAAAAAD-s/IWh54zakGRY/s1600/spajder%2B12.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-s00GsFCGfm0/TgOy7k3QXEI/AAAAAAAAD-s/IWh54zakGRY/s320/spajder%2B12.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621533496465972290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- your friendly neighbourhood Spiderman! Naklejka w rzeczywistości prezentuje się bardziej okazale. Możecie potraktować obecność pająka w tym miejscu- między kuchnią i łazienką- jako desperacki krok w walce z karaluchami. Czy pająki żywią się karaluchami? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, a po myciu, czas spać-&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-IWFNMh2OXHA/TgOrbDQ6r5I/AAAAAAAAD-U/_wccDcySdGY/s1600/spider%2Bpoduszka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-IWFNMh2OXHA/TgOrbDQ6r5I/AAAAAAAAD-U/_wccDcySdGY/s320/spider%2Bpoduszka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621525241109589906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pajęczych snów!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;01q12b06a2011&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8768985752722014436?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8768985752722014436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8768985752722014436&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8768985752722014436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8768985752722014436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/06/przypadkowe-gadzety-04-pajakove.html' title='pRzYpAdKoWe gadżety #04 (?): pająkove'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Gm35BAPvhGk/TgOrQZrbSrI/AAAAAAAAD-M/LE0VdXgaWHA/s72-c/spajder%2B08.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-148799150951583105</id><published>2011-06-23T16:22:00.005+02:00</published><updated>2011-07-17T12:21:23.695+02:00</updated><title type='text'>jednym zdaniem/jednym słowem kanikułowe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-sDS04qasv9A/TgCFsOwXZpI/AAAAAAAAD7w/WUPyPiQ9vTk/s1600/3Fingerscover.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 284px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-sDS04qasv9A/TgCFsOwXZpI/AAAAAAAAD7w/WUPyPiQ9vTk/s320/3Fingerscover.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620639329880073874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Trzy palce" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Trzy-palce-c23162"&gt;zostałem zanimowany&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/--oGYE_p6SwA/TftiqgojsEI/AAAAAAAAD7o/q71r9MYBXsM/s1600/Pluto-02-bn31258.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 279px;" src="http://3.bp.blogspot.com/--oGYE_p6SwA/TftiqgojsEI/AAAAAAAAD7o/q71r9MYBXsM/s320/Pluto-02-bn31258.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619193442528899138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Pluto 002" - porażające.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-_nFL5cWu3bs/TftgSx4cMvI/AAAAAAAAD7g/UmTUsSUMJO0/s1600/Fistaszki-zebrane-19571958-bn31251.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 156px; height: 114px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-_nFL5cWu3bs/TftgSx4cMvI/AAAAAAAAD7g/UmTUsSUMJO0/s320/Fistaszki-zebrane-19571958-bn31251.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619190835818803954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Fistaszki zebrane: 1957-1958" - złote myśli na deszcz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-y20piHeNgT4/TfizFVunTEI/AAAAAAAAD7Y/FkFWafq6f_c/s1600/ska%25C5%25BCone%2Bwody.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 190px; height: 265px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-y20piHeNgT4/TfizFVunTEI/AAAAAAAAD7Y/FkFWafq6f_c/s320/ska%25C5%25BCone%2Bwody.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618437439458069570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Skażone wody" - skażony komiks.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-7vnSVOZVqaQ/TfizAU27nSI/AAAAAAAAD7Q/8mRPe5kpbSg/s1600/Jutro-bedzie-futro-1-bn9135.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 273px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-7vnSVOZVqaQ/TfizAU27nSI/AAAAAAAAD7Q/8mRPe5kpbSg/s320/Jutro-bedzie-futro-1-bn9135.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618437353325174050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Jutro będzie futro" - było już jutro, kiedy będzie drugie futro?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-yoAvCUBOsDI/Tfiy6RjXPDI/AAAAAAAAD7I/Z0oOX75xu9o/s1600/Amerykanski-wampir-bn30882.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 302px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-yoAvCUBOsDI/Tfiy6RjXPDI/AAAAAAAAD7I/Z0oOX75xu9o/s320/Amerykanski-wampir-bn30882.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618437249358576690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Amerykański wampir" - o, cudowny liternik, o, cudowny rysownik, o, cudowny scenarzysta, o, to dlaczego komiks taki niewyraźny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-hoaVhR5kRp0/TfiyJmvd82I/AAAAAAAAD7A/pTH3DY-liEU/s1600/Dilbert-05-Jak-rozkwitnac-przy-niejasno-postawionych-celach-bn17445.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 216px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-hoaVhR5kRp0/TfiyJmvd82I/AAAAAAAAD7A/pTH3DY-liEU/s320/Dilbert-05-Jak-rozkwitnac-przy-niejasno-postawionych-celach-bn17445.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618436413232903010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Dilbert: jak rozkwitnąć przy niejasno postawionych celach?" - niby śmiesznie w tej korporacji, ale i tak nikt mnie nie namówi do takiej pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-_cKtgH3yqow/TferpT5t5QI/AAAAAAAAD6o/GfU1drED0AI/s1600/Supermeni-bn31052.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 257px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-_cKtgH3yqow/TferpT5t5QI/AAAAAAAAD6o/GfU1drED0AI/s320/Supermeni-bn31052.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618147786373326082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Supermeni" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Supermeni-c23060"&gt;polski superbohater jaki jest, każdy widzi&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-59LbWU7MdBk/TferZoO0HUI/AAAAAAAAD6g/SEoBpmaFyKc/s1600/Wybryki-Xinophixeroxa-bn31051.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 147px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-59LbWU7MdBk/TferZoO0HUI/AAAAAAAAD6g/SEoBpmaFyKc/s320/Wybryki-Xinophixeroxa-bn31051.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618147516952616258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Wybryki Xinophixeroxa" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Wybryki-Xinophixeroxa-c23114"&gt;niezły figlarz z tego stworka&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ds21SSocqH0/Tfeqa8epKsI/AAAAAAAAD6Y/ZNdj09jYMNg/s1600/Sky-Doll-bn26674.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 274px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ds21SSocqH0/Tfeqa8epKsI/AAAAAAAAD6Y/ZNdj09jYMNg/s320/Sky-Doll-bn26674.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618146440055958210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Sky Doll" - sztuka dla sztuczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-cJyE5J9ErNQ/TfZPMuLHVnI/AAAAAAAAD6Q/oD4XhtlhwyA/s1600/Incognegro-bc21957.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 274px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-cJyE5J9ErNQ/TfZPMuLHVnI/AAAAAAAAD6Q/oD4XhtlhwyA/s320/Incognegro-bc21957.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617764665162946162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Incognegro" - nie oceniajcie tego komiksu po okładce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-boaDZckAr3A/TfZOVtEBp_I/AAAAAAAAD6I/X_iH8xn1-fg/s1600/maks-i-moryc-99900067117_83-88164-78-3_300.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 187px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-boaDZckAr3A/TfZOVtEBp_I/AAAAAAAAD6I/X_iH8xn1-fg/s320/maks-i-moryc-99900067117_83-88164-78-3_300.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617763719971973106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Maks i Moryc" - tak siedmiu krawców kraje, jak im materiału staje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-smr3IF7Dx9o/TfZNIwSFfiI/AAAAAAAAD6A/MoE6T4wLYlQ/s1600/Zywe-trupy-13-Zbyt-daleko-bn30580.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 306px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-smr3IF7Dx9o/TfZNIwSFfiI/AAAAAAAAD6A/MoE6T4wLYlQ/s320/Zywe-trupy-13-Zbyt-daleko-bn30580.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5617762397986324002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Żywe trupy #13: zbyt daleko" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Zywe-Trupy-13-Zbyt-daleko-c22998"&gt;niedaleko pada człowiek od trupa&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-EvGWOu9zedo/TfN09zYamuI/AAAAAAAAD54/qK5r-n4c8tI/s1600/dziki%2Bzach%25C3%25B3w.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 231px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-EvGWOu9zedo/TfN09zYamuI/AAAAAAAAD54/qK5r-n4c8tI/s320/dziki%2Bzach%25C3%25B3w.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616961765374597858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Komiks: prawda o dzikim zachodzie" - chcę mieć trzecią nogę, by chodzić lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-9oskYC_jHmU/TfN0OpYhbkI/AAAAAAAAD5w/gvLJdt4azKQ/s1600/aleby%2Bto%2Bblo.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 232px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-9oskYC_jHmU/TfN0OpYhbkI/AAAAAAAAD5w/gvLJdt4azKQ/s320/aleby%2Bto%2Bblo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616960955236838978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Komiks: aleby to było..." - bulgotnik: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=aIrCFrFpHvw"&gt;simply the best&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-HJkjMvI28zU/TfHvGPqGz-I/AAAAAAAAD5o/_JEzbSsZC8w/s1600/komiks%2Bproblem.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 231px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-HJkjMvI28zU/TfHvGPqGz-I/AAAAAAAAD5o/_JEzbSsZC8w/s320/komiks%2Bproblem.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616533100869111778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Komiks: problem" - lepszy dinozaur w domu, niż karaluch ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-08_mcc-5QkA/TfDc_TqrjyI/AAAAAAAAD5g/oT6L8Ht1jHk/s1600/jazda_okl.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 231px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-08_mcc-5QkA/TfDc_TqrjyI/AAAAAAAAD5g/oT6L8Ht1jHk/s320/jazda_okl.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616231715500166946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Jazda!" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Jazda-c23220"&gt;z trzymanką.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Vvu1eRgesZI/TfDczeYGVMI/AAAAAAAAD5Y/7FwP64eDJJk/s1600/Szkicownik-Karol-Kalinowski-bn31087.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 282px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Vvu1eRgesZI/TfDczeYGVMI/AAAAAAAAD5Y/7FwP64eDJJk/s320/Szkicownik-Karol-Kalinowski-bn31087.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616231512216589506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Szkicownik KRLa" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Szkicownik-KRLa-c23234"&gt;szkicownik roku!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-7EUbesT2nr0/TfDcI1GNunI/AAAAAAAAD5Q/LeH22TkAlmk/s1600/Biceps-2-bn31090.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 287px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-7EUbesT2nr0/TfDcI1GNunI/AAAAAAAAD5Q/LeH22TkAlmk/s320/Biceps-2-bn31090.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616230779581217394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Biceps #2" - &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Biceps-2-c23206"&gt;ćwiczyć!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;od09q06b11a&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-148799150951583105?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/148799150951583105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=148799150951583105&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/148799150951583105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/148799150951583105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/06/jednym-zdaniemjednym-sowem-kanikuowe.html' title='jednym zdaniem/jednym słowem kanikułowe'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-sDS04qasv9A/TgCFsOwXZpI/AAAAAAAAD7w/WUPyPiQ9vTk/s72-c/3Fingerscover.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-2124241514421296172</id><published>2011-06-21T10:59:00.003+02:00</published><updated>2011-06-21T11:15:25.638+02:00</updated><title type='text'>nieSławny nadciągnął</title><content type='html'>Kiedyś tam wpisowałem o pierwszym inFamousie, bo gra ma ewidentne komiksowe korzenie. Z "dwójką" jest podobnie, a sama gra jest dużo lepiej doszlifowana + z Cole'a robi się niezły spajdermen bliżej końca. Polecam dumnym posiadaczom najlepszej konsoli na rynku, PS3. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.grasz.org/recenzje/mega-recenzja-nieslawny-infamous-,1,1,5544"&gt;Recenzja inFamous 2 na &lt;b&gt;Grasz.org&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="480" height="295" src="http://www.youtube.com/embed/MOeX4ia8-7c?fs=1" frameborder="0" allowFullScreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;mtz&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-2124241514421296172?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.grasz.org/recenzje/mega-recenzja-nieslawny-infamous-,1,1,5544' title='nieSławny nadciągnął'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/2124241514421296172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=2124241514421296172&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2124241514421296172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2124241514421296172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/06/niesawny-nadciagna.html' title='nieSławny nadciągnął'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/MOeX4ia8-7c/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-9210406106166666616</id><published>2011-06-16T10:55:00.001+02:00</published><updated>2011-06-16T10:55:57.867+02:00</updated><title type='text'>A kto to się udał do kanałów?</title><content type='html'>Ano &lt;a href="http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/kraken/1/recenzja"&gt;Zachary Zepsuty?&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-9210406106166666616?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/9210406106166666616/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=9210406106166666616&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/9210406106166666616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/9210406106166666616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/06/kto-to-sie-uda-do-kanaow.html' title='A kto to się udał do kanałów?'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-527744506101697559</id><published>2011-06-14T20:44:00.004+02:00</published><updated>2011-06-14T21:01:46.078+02:00</updated><title type='text'>Xino tu i tam</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-uhrpnyzX0vs/TfetUMGNi-I/AAAAAAAAD64/ouCr3GYt0vU/s1600/xino.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-uhrpnyzX0vs/TfetUMGNi-I/AAAAAAAAD64/ouCr3GYt0vU/s320/xino.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618149622524251106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie nikt nie wie, ale Xinophixerox doczekał się figurek. Jeśli ktoś by chciał komuś sprawić strasznego figla, to to xinophixeroxopodobne coś można kupić niedaleko Ronda ONZ, w galerii za dawnym barem body sushi. Ceny wolę nie poznawać, ale pomyślcie tylko: komiksowy straszek trafił do galerii &lt;lolek&gt;. Toż to nobilitacja komiksu, że hej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-X3qGt9QWREc/TfetNRTTjpI/AAAAAAAAD6w/i8FanqWMpCM/s1600/wypad%2Bkrzes%25C5%2582o%2B%25281%2529.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-X3qGt9QWREc/TfetNRTTjpI/AAAAAAAAD6w/i8FanqWMpCM/s320/wypad%2Bkrzes%25C5%2582o%2B%25281%2529.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618149503662263954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejnym ciekawym zjawiskiem okołokomiksowym, zaobserwowanym w okolicach dworca centralnego, jest spektakl cieni z udziałem Xinusia, który odbywa się codziennie po zapaleniu jednej z barowych lamp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto by pomyślał, że zaledwie miesiąc po polskiej premierze sandovalowy potworek z komiksu przeniknie do warszawskiej rzeczywistości? A babka Tonyego ostrzegała go, kiedy w dzieciństwie opowiadała mu o tym, co czai się za cienką warstwą widocznej naszym oczom rzeczywistości, że opowiadanie o tym drugim świecie jest równoznaczne przywoływaniu jego mieszkańców do naszego świata... A Tony nie posłuchał i rozwozi go po całym tu i tam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważajcie, ogórki mają oczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważajcie, ogórki są niebieskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strzeżcie się zupy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muahahahahahaha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;xinoqba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-527744506101697559?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/527744506101697559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=527744506101697559&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/527744506101697559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/527744506101697559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/06/xino-tu-i-tam.html' title='Xino tu i tam'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-uhrpnyzX0vs/TfetUMGNi-I/AAAAAAAAD64/ouCr3GYt0vU/s72-c/xino.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-555715251998363677</id><published>2011-06-10T12:20:00.002+02:00</published><updated>2011-06-10T12:30:19.176+02:00</updated><title type='text'>Potwór grasuje...</title><content type='html'>...czyli Kraken wyszedł z kanałów do sieci:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://dybuk.wordpress.com/2011/06/09/kraken/"&gt;Komiksofilia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kzet.pl/2011/04/kraken.html"&gt;KrakenZ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=12051"&gt;Esensja kanałów&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://paradoks.net.pl/read/16136"&gt;Paradoks Krakena&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst! wpis sponsorowany przez &lt;a href="http://dybuk.wordpress.com/"&gt;http://dybuk.wordpress.com/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-555715251998363677?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/555715251998363677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=555715251998363677&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/555715251998363677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/555715251998363677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/06/potwor-grasuje.html' title='Potwór grasuje...'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8898933380446340913</id><published>2011-06-09T16:09:00.001+02:00</published><updated>2011-06-09T16:09:58.140+02:00</updated><title type='text'>Pora na potwora</title><content type='html'>&lt;a href="http://kolorowezeszyty.blogspot.com/2011/06/777-kraken.html"&gt;Kraken, czyli krecia robota ;-)&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qbapędzędalej&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8898933380446340913?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8898933380446340913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8898933380446340913&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8898933380446340913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8898933380446340913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/06/pora-na-potwora.html' title='Pora na potwora'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-796664257373481155</id><published>2011-06-04T15:43:00.002+02:00</published><updated>2011-06-04T15:45:43.195+02:00</updated><title type='text'>Przy budapesztańskiej alejce...</title><content type='html'>... może nie ma zbyt dużego ruchu, ale można spędzić &lt;a href="http://komiks.nast.pl/artykul/5570/Caf%C3%A9-Budapeszt/"&gt;miłą chwilę&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst! &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=pmUTBDuUGz8"&gt;one step closer&lt;/a&gt;, doktor, co nie leczy ludzi, zbliża się ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-796664257373481155?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/796664257373481155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=796664257373481155&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/796664257373481155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/796664257373481155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/06/przy-budapesztanskiej-alejce.html' title='Przy budapesztańskiej alejce...'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-649192451716885767</id><published>2011-06-03T18:52:00.002+02:00</published><updated>2011-06-03T18:58:10.771+02:00</updated><title type='text'>Torpedo na dzień dziecka...</title><content type='html'>...no prawie. To o &lt;a href="http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/torpedo/2/recenzja"&gt;dwójce&lt;/a&gt;, tu jeszcze było o &lt;a href="http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/torpedo/1/recenzja"&gt;jedynce&lt;/a&gt;, a wkrótce ostatni tom serii. Tłumaczom brakuje Torpedo, tłumacze tęsknią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-649192451716885767?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/649192451716885767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=649192451716885767&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/649192451716885767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/649192451716885767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/06/torpedo-na-dzien-dziecka.html' title='Torpedo na dzień dziecka...'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8782631151286429669</id><published>2011-05-27T10:13:00.002+02:00</published><updated>2011-05-27T10:15:58.109+02:00</updated><title type='text'>Życie Krakena</title><content type='html'>Dominika Węcławek o &lt;a href="http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/467052,602088_Jordi-Bernet--Antonio-Segura--Kraken------.html"&gt;Krakenie&lt;/a&gt;. Krótko i pochlebnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8782631151286429669?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8782631151286429669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8782631151286429669&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8782631151286429669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8782631151286429669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/05/zycie-krakena.html' title='Życie Krakena'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8722860959217353071</id><published>2011-05-26T15:59:00.002+02:00</published><updated>2011-05-26T16:02:15.299+02:00</updated><title type='text'>Promocja ;-)</title><content type='html'>&lt;a href="http://biznes.onet.pl/klienci-maja-prawo-zadac-towaru-od-empikcom,18572,4374405,1,prasa-detal"&gt;Promocje&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieładnie się śmiać z czyjegoś nieszczęścia, ale przyznacie, że w kontekście praktyk tejże sieci, można się chociaż lekko uśmiechnąć i powiedzieć sobie pod nosem "a macie za swoje!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8722860959217353071?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8722860959217353071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8722860959217353071&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8722860959217353071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8722860959217353071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/05/promocja.html' title='Promocja ;-)'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4820763320490156494</id><published>2011-05-25T17:12:00.003+02:00</published><updated>2011-05-25T20:10:34.515+02:00</updated><title type='text'>Cafe Budapeszt w recenzjach różnych</title><content type='html'>Bardzo cieszy mnie każda recenzja każdego komiksu, który tłumaczę, albo przy którym pomagam Kasi. "Swoje" komiksy wrzucam na pasku blogowym po prawej stronie pod nietoprzezem, pisałem o tym jakiś czas temu chyba, rajt?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomyślałem, że warto te recenzje dodatkowo wyeksponować, więc od "Cafe Budapeszt" poczynając, będę je dodatkowo postował. Lecą 4 teksty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://komiks.polter.pl/Caf-Budapeszt-c22834"&gt;raz&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://komiksomania.pl/publicystyka/bog-wojne-nosi.html"&gt;dwa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://dybuk.wordpress.com/2011/05/16/cafe-budapeszt/"&gt;trzy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/593090.html"&gt;cztery&lt;/a&gt; [tego tekstu wcześniej na pasku nie było!]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;EDIT:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rekopisznalezionywarkham.blogspot.com/2011/04/cafe-budapeszt-alfonso-zapico.html?zx=97523dcab27e3167"&gt;pięć&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłej lektury!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4820763320490156494?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4820763320490156494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4820763320490156494&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4820763320490156494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4820763320490156494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/05/cafe-budapeszt-w-recenzjach-roznych.html' title='Cafe Budapeszt w recenzjach różnych'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-5396363278790682904</id><published>2011-05-24T16:47:00.002+02:00</published><updated>2011-05-24T16:55:59.731+02:00</updated><title type='text'>ufff... a może jednak nie?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-yPFBwLMQjls/TdvFQYxwb3I/AAAAAAAAD40/B57X1yoYUfo/s1600/filmy%2Bt%25C5%2582umaczenie%2Bwidok.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-yPFBwLMQjls/TdvFQYxwb3I/AAAAAAAAD40/B57X1yoYUfo/s320/filmy%2Bt%25C5%2582umaczenie%2Bwidok.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610294646139809650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez ostatnie dwa tygodnie tak wyglądał na ogół ekran mojego komputera. Ciężko dostrzec na nim Poltera albo pRzYpAdKiEm, prawda? Nic dziwnego, 12 filmów do przetłumaczenia w 14 (15) dni... Bez listy dialogowej. To "czarne" to żałoba po jakimś filmie ;-) Nie wiem gdzie na biurku zmieszczę drugi monitor, ale będzie trzeba pomyśleć, bo szeregowo połączone dwa monitory do tłumaczenia się przydają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślałem, że odetchnę teraz trochę, ale nie ma tak lekko. Zapoznałem się z rozkładem zajęć na przyszły rok akademicki oraz z terminami egzaminów doktoranckich. Masakra. Pozostaje mi tylko pójsć się upić, a zacząć myśleć dopiero jutro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst! sterta nieprzeczytanych komiksów przegoniła wysokością już stertę nietkniętych książek...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-5396363278790682904?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/5396363278790682904/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=5396363278790682904&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/5396363278790682904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/5396363278790682904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/05/ufff-moze-jednak-nie.html' title='ufff... a może jednak nie?'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-yPFBwLMQjls/TdvFQYxwb3I/AAAAAAAAD40/B57X1yoYUfo/s72-c/filmy%2Bt%25C5%2582umaczenie%2Bwidok.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-1308721905664258207</id><published>2011-05-21T08:58:00.010+02:00</published><updated>2011-05-21T09:23:19.524+02:00</updated><title type='text'>Śmierć Człowieka Pająka</title><content type='html'>Czegoś takiego nie wymyśliłby sam Stan Lee, a życie miało odwagę napisać scenariusz o niezwykłej śmierci Pająka. Wyobraźcie sobie taką historię w formie komiksu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Peter Parker pracuje jako wykładowcą na uniwersytecie. Porzucił już bycie Spider manem. Po mieście przemieszcza się teraz na rowerze, do czego przekonała go ostatecznie lektura książki &lt;a href="http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1115"&gt;Dzienniki rowerowe&lt;/a&gt; Davida Byrne'a. Pewnego wyjątkowo ciepłego dnia dnia studenci namawiają go na zajęcia w plenerze, które przenoszą się do ogrodu zoologicznego. Wycieczka udaje się znakomicie, a rozmowy które się odbywają w tym czasie dotyczą tego, co natura podpowiedziała człowiekowi i co ten wykorzystał w wielu swoich wynalazkach. Kiedy Peter żegna się ze studentami, ci postanawiają mu kupić dla żartu balonik ze Spider manem, o taki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-iQHeli_obB4/Tddjj9MLiOI/AAAAAAAAD4s/Qc-yNZohF5Q/s1600/Zdj%25C4%2599cie004.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-iQHeli_obB4/Tddjj9MLiOI/AAAAAAAAD4s/Qc-yNZohF5Q/s320/Zdj%25C4%2599cie004.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5609061330285463778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy wręczają go Peterowi, temu przebiega przez głowę taka myśl: "czy ktoś z nich wie, że byłem Pająkiem? Niemożliwe...". Wszyscy się śmieją, a Peter przywiązuje balonik do bagażnika roweru i rusza do domu. Balonik wesoło sobie dynda na bagażniku, kiedy Peter mija bardzo znane miejsca Nowego Jorku, Warszawy i Poznania. Kiedy dociera do domu, czeka tam na niego kot, o taki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-vCjPo4N-yBQ/Tddi7yteMtI/AAAAAAAAD4k/_IARQQQMKGY/s1600/Zdj%25C4%2599cie002.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-vCjPo4N-yBQ/Tddi7yteMtI/AAAAAAAAD4k/_IARQQQMKGY/s320/Zdj%25C4%2599cie002.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5609060640277541586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Peter jest zmęczony, kładzie się i bierze do ręki komiks "Oskar Ed", którego dawno nie czytał. Kot układa się na nim i swoim pomrukiwaniem usypia naszego bohatera. Teraz następuje sekwencja takiego pojedynku kota Mikana z balonikiem, w którym balonik zostaje przebity. Nie wiemy, czy to sen, czy jawa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-dfLWBTXVE1U/Tddi3B0_71I/AAAAAAAAD4c/4yTg7WbGi9s/s1600/Zdj%25C4%2599cie003.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-dfLWBTXVE1U/Tddi3B0_71I/AAAAAAAAD4c/4yTg7WbGi9s/s320/Zdj%25C4%2599cie003.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5609060558436298578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-e129Dzrp3o0/Tddi0BO7h6I/AAAAAAAAD4U/NjQpP9EgE1s/s1600/Zdj%25C4%2599cie004.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-e129Dzrp3o0/Tddi0BO7h6I/AAAAAAAAD4U/NjQpP9EgE1s/s320/Zdj%25C4%2599cie004.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5609060506737018786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-HPEq-3cqx2U/Tddiw8UOOoI/AAAAAAAAD4M/ZoUHGqVeqPw/s1600/Zdj%25C4%2599cie005.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-HPEq-3cqx2U/Tddiw8UOOoI/AAAAAAAAD4M/ZoUHGqVeqPw/s320/Zdj%25C4%2599cie005.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5609060453877430914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-nGIo6wrZTng/TdditmrXLsI/AAAAAAAAD4E/bt-KC20K59E/s1600/Zdj%25C4%2599cie006.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-nGIo6wrZTng/TdditmrXLsI/AAAAAAAAD4E/bt-KC20K59E/s320/Zdj%25C4%2599cie006.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5609060396529299138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do domu wraca Felicia Hardy, partnerka Petera od momentu, kiedy MJ postanowiła poświęcić się karierze modelki i aktorki. Nie zapala światła, żeby nie budzić Petera. Kładzie się do łóżka obok niego. Zaczyna się do niego dobierać i wtedy odkrywa obok siebie sflaczałego jak balon bez powietrza Petera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*&lt;br /&gt;Nie wiedziałem jak spożytkować tę historię i te zdjęcia, więc robię to w ten sposób ;-) Ten balonik ze zdjęć dostałem od studentów, z którymi w kwietniu zrobiłem zajęcia plenerowe z języka w ZOO. W ramach żartu-podziękowania dostałem na koniec balonik ze Spiderem, z którym wracałem potem przez pół miasta. Uczepiony do bagażnika wkręcał się trochę w tylne koło, ale to chyba ostatecznie Mikan go załatwił, bo postanowił pobawić się tasiemką i parę razy trafił pazurami w balon ;-) Jeśli komuś się podoba historyjka, feel free, narysujcie sobie ją, wyślijcie do jakiegoś zina, albo na jakiś konkurs. Wspomnijcie tylko, że to na bazie mojego zarysu, ok?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pozdrrr&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-1308721905664258207?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/1308721905664258207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=1308721905664258207&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1308721905664258207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1308721905664258207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/05/smierc-czowiek-pajaka.html' title='Śmierć Człowieka Pająka'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-iQHeli_obB4/Tddjj9MLiOI/AAAAAAAAD4s/Qc-yNZohF5Q/s72-c/Zdj%25C4%2599cie004.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8074634378986977309</id><published>2011-05-21T08:32:00.002+02:00</published><updated>2011-05-21T08:46:30.040+02:00</updated><title type='text'>Damski Biceps</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-ZwoJrnSPdvU/Tddfri0oX-I/AAAAAAAAD3s/2sie8s33RNo/s1600/Biceps-2-bn31090.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 287px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZwoJrnSPdvU/Tddfri0oX-I/AAAAAAAAD3s/2sie8s33RNo/s320/Biceps-2-bn31090.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5609057062599811042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na Polterze ruszył konkurs, który wymyśliłem i mogę realizować dzięki uprzejmości umięśnionej Redakcji wyrobu zinopodobnego Biceps. Klikajcie &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Damski-Biceps-czyli-konkurs-fotograficzny-k253"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, a potem pstrykajcie. Chodzi o dobrą zabawę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba knkrs&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8074634378986977309?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8074634378986977309'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8074634378986977309'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/05/damski-biceps.html' title='Damski Biceps'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ZwoJrnSPdvU/Tddfri0oX-I/AAAAAAAAD3s/2sie8s33RNo/s72-c/Biceps-2-bn31090.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-6552459216039926720</id><published>2011-05-16T09:08:00.003+02:00</published><updated>2011-05-16T09:30:53.776+02:00</updated><title type='text'>M-o-g-w-a-i</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-aowxT3JG_wc/TdDQW9HWr4I/AAAAAAAAD3k/3tkwGFnQ73M/s1600/1549874739_a366d86727.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 215px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-aowxT3JG_wc/TdDQW9HWr4I/AAAAAAAAD3k/3tkwGFnQ73M/s320/1549874739_a366d86727.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5607210628857376642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś chyba wspominałem na pRzYpAdKiEm, że muzyczne marzenia się spełniają? Spełnia się kolejne, bo to Polski przyjeżdża Mogwai ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że czerwiec i lipiec przebiegną u mnie bez zakłóceń (tzn. najpierw pożegnanie z Iber UW, do października, heh, no do września, bo pewnie kogoś obleję; potem kurs wakacyjny w lipcu, jeśli zbierze mi się grupa) i w sierpniu spokojnie zaliczę &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/04/huhuahahaha.html"&gt;deftonesów&lt;/a&gt;, a chwilę wcześniej Mogwaia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mogwaia usłyszałem pierwszy raz dosyć dawno w Empiku, leciała sobie jakaś muzyczka i spytałam chłopaka z obsługi "co to?". Przez kilka następnych lat jakoś nie zebrałem się do zakupu płyty. Chyba 1,5 roku temu, będąc w moim ulubionym antykwariacie muzycznym &lt;a href="http://maps.google.pl/maps?hl=pl&amp;tab=wl"&gt;Muzant&lt;/a&gt; znalazłem "Mr. Beasta". Kupiłem, zasłuchałem i zakochałem się. A w sierpniu wybieram się na koncert w ramach &lt;a href="http://www.off-festival.pl/pl/2011/"&gt;off festiwalu&lt;/a&gt;. Będzie czas odpocząć w sierpniu, a tymczasem wracam do pracy, 5 filmów w 3 dni, bez listy dialogowej, samo się nie przetłumaczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/17377363?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" width="400" height="225" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/17377363"&gt;Mogwai "How to Be a Werewolf" (in Thirty Century Man)&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/subpop"&gt;Sub Pop Records&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba mr roboto&lt;br /&gt;pssst! FKW się skończyło wczoraj ;-)&lt;br /&gt;pssst!! pRzYpAdKoWe informacje muzyczne dobrze służą do przerywania ciszy, która zdecydowanie zbyt często zapada na tym blogu :-/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-6552459216039926720?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/6552459216039926720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=6552459216039926720&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6552459216039926720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6552459216039926720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/05/m-o-g-w-i.html' title='M-o-g-w-a-i'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-aowxT3JG_wc/TdDQW9HWr4I/AAAAAAAAD3k/3tkwGFnQ73M/s72-c/1549874739_a366d86727.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-1846003540760759352</id><published>2011-04-26T12:46:00.003+02:00</published><updated>2011-04-26T12:56:08.782+02:00</updated><title type='text'>Graphic Novels: a visual language</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.nytimes.com/packages/khtml/2004/07/11/magazine/20040711_GRAPHICNOVELS_FEATURE.html"&gt;Jeśli nie zaglądaliście do tego materiału (mała szansa, wisi dosyć długo):&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chris Ware:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-3drxmzQj9Sw/Tbajoazn-JI/AAAAAAAAD3c/xDbrUFYg6vk/s1600/visual%2Blanguage%2Bware.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-3drxmzQj9Sw/Tbajoazn-JI/AAAAAAAAD3c/xDbrUFYg6vk/s320/visual%2Blanguage%2Bware.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599843101467736210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(kot na krześle, nieodłączny element tworzenia komiksów i tłumaczenia komiksów ;-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Seth:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Lje4Oldv05M/Tbaiv2pV9hI/AAAAAAAAD3U/T_Ejdoave0g/s1600/visual%2Blanguage.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Lje4Oldv05M/Tbaiv2pV9hI/AAAAAAAAD3U/T_Ejdoave0g/s320/visual%2Blanguage.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5599842129688262162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wow! Takie rzeczy w komiksie mnie bawią, zaskakują i nakazują wierzyć w jego niewyczerpany potencjał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo wypowiedzi Arta Spiegelmana, Joe Sacco i Chestera Browna. Widzicie coś takiego na gazeta.pl z polskimi autores?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pozdrrr qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-1846003540760759352?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/1846003540760759352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=1846003540760759352&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1846003540760759352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1846003540760759352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/04/graphic-novels-visual-language.html' title='Graphic Novels: a visual language'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-3drxmzQj9Sw/Tbajoazn-JI/AAAAAAAAD3c/xDbrUFYg6vk/s72-c/visual%2Blanguage%2Bware.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-9223250053550580908</id><published>2011-04-23T21:38:00.002+02:00</published><updated>2011-04-23T21:40:00.275+02:00</updated><title type='text'>?!</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.wpolityce.pl/view/10846/Kto_jest_winien__ze_polska_polityka_to_komiks__a_kto_ratuje_Boga_przed_nim_samym__Swiateczny_przeglad_prasy_i_zyczenia_Piotra_Zaremby_.html"&gt;Nie rozumiem&lt;/a&gt; tego fragmentu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nie bardzo można zrozumieć, co tu jest owym memem, czy wyprodukowanie grepsu, czy jego dalsze prymitywizowanie i upraszczanie. Ale naturalnie nie żądajmy od autorów zbyt wiele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ich żal z powodu uproszczeń, które zmieniają polską politykę w komiks brzmi zabawnie i perwersyjnie.&lt;/span&gt; Janicki i Władyka wyprodukowali książkę złożoną z własnych artykułów ze straszną twarzą Jarosława Kaczyńskiego jako Wielkiego Brata na okładce".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;???&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-9223250053550580908?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/9223250053550580908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=9223250053550580908&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/9223250053550580908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/9223250053550580908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/04/nie-rozumiem-tego-fragmentu-nie-bardzo.html' title='?!'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-6101737166008826550</id><published>2011-04-23T18:51:00.001+02:00</published><updated>2011-04-23T18:51:00.492+02:00</updated><title type='text'>jednym zdaniem/jednym słowem kwietniowe wyjątkowe!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-v2aSVX4XIc4/TbArmfyJvFI/AAAAAAAAD28/8TWIGp33E_Y/s1600/ero.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 318px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-v2aSVX4XIc4/TbArmfyJvFI/AAAAAAAAD28/8TWIGp33E_Y/s320/ero.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598022277188402258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Komiks erotyczny" - myślałem, że będzie więcej tekstu;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-qMvabuqnnos/TbArdM0kQwI/AAAAAAAAD20/P0vo4f748LI/s1600/sprawa%2Brodzinna.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 220px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-qMvabuqnnos/TbArdM0kQwI/AAAAAAAAD20/P0vo4f748LI/s320/sprawa%2Brodzinna.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598022117479432962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Sprawa rodzinna" - sprawa godna uwagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Fvm9h9tK_YU/Ta20GR6snLI/AAAAAAAAD2s/J-AyMtt6r-I/s1600/New-Avengers-01-Ucieczka-bn26991.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 307px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Fvm9h9tK_YU/Ta20GR6snLI/AAAAAAAAD2s/J-AyMtt6r-I/s320/New-Avengers-01-Ucieczka-bn26991.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597327931873205426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"The new Avengers: ucieczka" - to na pewno napisał Bendis, a nie jakiś ghostwriter?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-dSBcJRCY6kY/TaWRhvmBbWI/AAAAAAAAD2k/Eupav2JcNiQ/s1600/karton6-cover.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 222px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-dSBcJRCY6kY/TaWRhvmBbWI/AAAAAAAAD2k/Eupav2JcNiQ/s320/karton6-cover.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5595038120975363426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Karton #6" - żeby zajrzeć do tego, musiałem z szafy zdjąć 5 poprzednich;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-_gFeiv6rE5s/TZycz9OunmI/AAAAAAAAD2c/e7RaGe7Et0o/s1600/pluto.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 222px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-_gFeiv6rE5s/TZycz9OunmI/AAAAAAAAD2c/e7RaGe7Et0o/s320/pluto.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592517253710913122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Pluto 001" - roboty też płaczą;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-hcM6xZD7IM8/TZycalIaiWI/AAAAAAAAD2U/QZ4jTWYhP2M/s1600/one%2Bpiece.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 193px; height: 262px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-hcM6xZD7IM8/TZycalIaiWI/AAAAAAAAD2U/QZ4jTWYhP2M/s320/one%2Bpiece.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592516817745250658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"One piece 1-3" - gum-gumowi-piraci!;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-olPPmicfweE/TZyb9D8x9dI/AAAAAAAAD2M/R2i77D3Qlis/s1600/m_halabala01_okl.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 196px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-olPPmicfweE/TZyb9D8x9dI/AAAAAAAAD2M/R2i77D3Qlis/s320/m_halabala01_okl.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592516310621877714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Hałabała" - wolność ;-);&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-JBJx_WocvJE/TZybkhiy8pI/AAAAAAAAD2E/VCv8dlnnQhk/s1600/hyde.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 190px; height: 265px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-JBJx_WocvJE/TZybkhiy8pI/AAAAAAAAD2E/VCv8dlnnQhk/s320/hyde.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592515889069224594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dr. Jekyll i Mr. Hyde" - Hyde i Jekyll komiksu;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-9kKI0LED6ZQ/TZybAxzEmeI/AAAAAAAAD18/mNeLmfoIUh0/s1600/SO-okladka-portale.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 223px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-9kKI0LED6ZQ/TZybAxzEmeI/AAAAAAAAD18/mNeLmfoIUh0/s320/SO-okladka-portale.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592515274957167074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Scientia Occulta"- warto zadrzeć z magią;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-fiYObIdtsTc/TZyacGNj8jI/AAAAAAAAD10/XT3R1UCncyE/s1600/00_Cover_Moe.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 226px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-fiYObIdtsTc/TZyacGNj8jI/AAAAAAAAD10/XT3R1UCncyE/s320/00_Cover_Moe.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592514644781822514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Moe" - kości zostały rzucone (11) i kto by się spodziewał, że ten balonik nie zostanie przebity?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-6101737166008826550?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/6101737166008826550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=6101737166008826550&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6101737166008826550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6101737166008826550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/04/jednym-zdaniemjednym-sowem-kwietniowe.html' title='jednym zdaniem/jednym słowem kwietniowe wyjątkowe!'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-v2aSVX4XIc4/TbArmfyJvFI/AAAAAAAAD28/8TWIGp33E_Y/s72-c/ero.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8690149111327811820</id><published>2011-04-21T15:45:00.002+02:00</published><updated>2011-04-21T15:50:35.444+02:00</updated><title type='text'>niePrZyPaDkIeM oczekiwane premiery</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-fJdwh9O1jqU/TbA2HcKy_fI/AAAAAAAAD3E/vo-GsUUCpkk/s1600/nieprzypadkiem.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 305px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-fJdwh9O1jqU/TbA2HcKy_fI/AAAAAAAAD3E/vo-GsUUCpkk/s320/nieprzypadkiem.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598033838269988338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bywalcy znają ten "zakątek" pRzYpAdKiEm. Pomysł był taki, żeby wrzucać tam komiksy, które tłumaczę, z mniej więcej określoną datą premiery, uzupełniać tę datę po premierze i wklejać linki do recenzji odpowiednich tytułów. Nigdy nie wpisywałem tam Ziniola, w sumie nie wiem dlaczego. Ostatnio też troszeczkę zaniedbałem rubrykę i korzystając dziś z wolnej chwili parę nowych linków się pojawiło. Jeśli czytaliście gdzieś recenzję któregoś z widniejących na pasku tytułów, której nie mam, podeślijcie. Z góry dziękuję! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8690149111327811820?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8690149111327811820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8690149111327811820&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8690149111327811820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8690149111327811820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/04/nieprzypadkiem-oczekiwane-premiery.html' title='niePrZyPaDkIeM oczekiwane premiery'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-fJdwh9O1jqU/TbA2HcKy_fI/AAAAAAAAD3E/vo-GsUUCpkk/s72-c/nieprzypadkiem.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-3606056597510326334</id><published>2011-04-19T16:13:00.003+02:00</published><updated>2011-04-19T18:46:44.100+02:00</updated><title type='text'>Ty bękarcie...</title><content type='html'>Ochoczo podłączyłem się do akcji zbierania podpisów pod listem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Komiks bękartem kultury&lt;/span&gt;, bo uznałem, że warto. Kiedy czytam niektóre wypowiedzi w tym temacie (zerknijcie sobie &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Komiks-bekartem-kultury-zbieranie-podpisow-w48428"&gt;tutaj&lt;/a&gt;), to nie dziwi mnie, że tak się do komiksu podchodzi na każdym niemal szczeblu. Mniejsza o to, czy na EKK organizatorzy próbowali zaprosić ludzi komiksu. Mniejsza o to, czy ci zaproszeni odmówili. Gdyby poszukać dalej, znaleźli by się tacy, którzy by przyjechali. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem statusu komiksu, a w zasadzie myślenia, które do takiej roli (bękarta) komiks zepchnęło, to problem bardzo złożony. W polskich realiach wynika oczywiście nie tylko z uwarunkowań historycznych i ideologicznego tępienia tego medium, a następnie z ideologicznego służalstwa, któremu historyjki obrazkowe poddano (to przecież bardzo mocno wpłynęło na wyobrażenie o komiksie). Wynika przede wszystkim z czegoś dużo bardziej niebezpiecznego - z połączenia lenistwa umysłowego ze stereotypowym myśleniem, które niestety tworzy szufladki z niezwykle trwałego drewna. Przebić się tam z kagankiem oświaty nie sposób... Być może bierzemy się za to ("my" tzn. ludzie komiksowa) zbyt naukowo (vide sympozja łódzkie), albo zbyt hermetycznie (vide imprezy typu Bitwy komiksowe, "małe" promocje wydanych komiksów), albo jeszcze zbyt histerycznie, na zasadzie tzw. "pozytywnej dyskryminacji" (skoro tak długo na komiks się pluło i go nie poważało, to teraz można o nim mówić tylko dobrze; komiks jest najlepszy, nie ma złych komiksów). Brakuje wypośrodkowania działań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozumiem te wszystkie postawy, sam po części próbowałem wszystkiego. Mam efekty. Znajomi niektórzy zaczęli czytać, inni nawet sporadycznie kupować, a jeden nawet przestał się wstydzić czytać publicznie, w autobusie! To są jednak tylko pojedyncze przykłady, to nie jest to, co najważniejsze. Brak jeszcze ogólnej zmiany sposobu myślenia. Brak tego otwarcia i zrozumienia. Przeszkodą w zmianie stereotypowej recepcji komiksu jest nie tylko brak dostępu do komiksu (spowodowany cenami; ja z kieszonkowego mogłem sobie kupować timisemiki, a teraz komu z tego kieszonkowego wystarczy na twardokładkowce? no i ja na zwykłych superbohatrskich zeszytówkach nauczyłem się komiksu, doszedłem do tego, że w komiksie są też inne rzeczy, nie tylko rozrywkowe), to jest zapora wychowawcza niestety. Nie ma pracy u podstaw ;-) Życzę wszystkim zakutym łbom, żeby spotkali na swojej drodze nauczycieli, których ja miałem. Zapewniam, że nie kryją się oni wcale w najlepiej sytuowanych rankingowo szkołach, bo ja do takiego liceum nie chodziłem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale pomijanie komiksu, spychanie go na margines, albo gorzej, na pole tylko rozrywki (na ogół z dopiskiem "głupia"), to tylko jedna strona medalu. Nie wiem czy gorsze nie jest podsuwanie tego komiksu pod nos ignorantom (vide afera szopenowska), albo nurt okolicznościowo-instytucjonalnej promocji "komiksem", albo reklamowego wysysania formy komiksu lub jego postaci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest jednak jakiś paradoks, że z jednej strony urzędnicy komiksu nie czytają, a z drugiej ładują pieniądze w komiksy, które maja promować wydarzenie, instytucję, obchody jakiegoś wydarzenia, rocznice etc. Z jednej strony ci urzędnicy murem stoją za mieleniem komiksu, a z drugiej nadal chcą w niego pakować pieniądze. Tylko w co je pakują? No tego nie wiedzą, bo i wiedzieć mają skąd? Dla nich tekst plus obrazki są wszystkie takie same. Nie dostrzegają, że wyrzucają pieniądze na gnioty, nie wiedzą do jakiej publiki się kierują. A publika środowiskowa kiwa na ogół z zażenowaniem głową. Młodzież, do której niby te komiksy się kieruje, raczej się z nich śmieje, niż poważa. A kolekcjonerzy kompulsywni sobie tylko półki zapychają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W reklamie komiks też rzadko kiedy jest wykorzystany sensownie. Albo postać z niego. Widzieliście &lt;a href="http://www.metlifeamplico.pl/pl/Individual/index.html"&gt;to&lt;/a&gt;? Ja widziałem, bo na Rondzie Daszyńskiego stałem wczoraj na światłach akurat i spojrzałem w górę. Co w kampanii reklamowej tego pomiotu gospodarczego robią Snoopy i Woodstock? No dobra, ja to może nawet bym jakoś jeszcze sobie wyjaśnił może, że to tradycję jakąś przywołuje, że pewność, stabilność... Ale co te postaci powiedzą zwykłemu Kowalskiemu? Będzie on potrafił przywołać nazwisko autora? Kontekst jakiś? Nie, to raczej będzie dla niego tylko jakiś piesek z przyborów szkolnych jego dziecka. Taki fajny, bezimienny psiak, ładny wzór. A firma zapłaciła za licencję na użytkowanie znaku w chuj kasy. Po co? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz banalizacji medium komiksowego na dwa wyżej opisane sposoby, jest jeszcze sposób taki: &lt;a href="http://www.dilmah.pl/komiks"&gt;http://www.dilmah.pl/komiks&lt;/a&gt;. Hmm, na ogół strach coś takiego czytać, ale tym razem nie jest źle, serio!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie i tak szkoda komiksu, bo dla wykształciucha komiks komiksowi nierówny, a dla głupiego obywatela niestety równy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-3606056597510326334?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/3606056597510326334/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=3606056597510326334&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3606056597510326334'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3606056597510326334'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/04/ty-bekarcie.html' title='Ty bękarcie...'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-215028666997174861</id><published>2011-04-06T23:47:00.002+02:00</published><updated>2011-04-06T23:47:00.959+02:00</updated><title type='text'>Huhuahahaha!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-gKv3pWNw5EI/TZtHdG2TGvI/AAAAAAAAD1s/nai_fehj2Ns/s1600/Zdj%25C4%2599cie004.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-gKv3pWNw5EI/TZtHdG2TGvI/AAAAAAAAD1s/nai_fehj2Ns/s320/Zdj%25C4%2599cie004.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592141927690738418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam pewne przeczucie, niemal pewność, ale i tak się będę cieszył, bo bilety na deftones zostały zakupione ;-) Na QUOTSA się nie wyrobiłem z zakupem, ale tym razem byłem czujny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-215028666997174861?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/215028666997174861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=215028666997174861&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/215028666997174861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/215028666997174861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/04/huhuahahaha.html' title='Huhuahahaha!'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-gKv3pWNw5EI/TZtHdG2TGvI/AAAAAAAAD1s/nai_fehj2Ns/s72-c/Zdj%25C4%2599cie004.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-7470498769190923379</id><published>2011-04-05T18:28:00.004+02:00</published><updated>2011-04-05T18:42:47.948+02:00</updated><title type='text'>Kwiecień-plecień, a miała być cisza</title><content type='html'>Śmiecę na pRzYpAdKiEm przestrasznie ostatnimi czasy. Kiedy decydowałem się na przejęcie działu komiksowego na Polterze, stwierdziłem, że 3-4 razy na miesiąc coś skrobnę sobie sensownego na starych śmieciach, a jednak okazuje się, że część twórczej energii (niewiele jej ostatnio...) ulatuje z Poltergeistem, a druga część jest przetwarzana na odtwórcze niusowanie tamże. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, miałem w kwietniu nie pisać na pRzYpAdKiEm, żeby tradycji dwuletniej stało się zadość. Wiecie, takie odpoczywanie, urlop blogowy (ustawowo powinien być przyznawany, jak macierzyński), ładowanie głowy. No ale piszę. Piszę, bo i tak śmiecę w zasadzie bez sensu raczej na ogół, to i mogę przez kwiecień tak robić. W sumie to się zmieni i będzie sensowniej tutaj, myślę o zmianach w polityce wydawniczej. Póki co jednak pRzYpadKoWA nazwa zobowiązuje i obowiązuje ;-). Bezterminowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Impulsem do dzisiejszego wpisu jest ten krótki artykulik &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/9131,637922-Niewidzialna-sztuka--O-przyszlosci-komiksu.html"&gt;Niewidzialna sztuka. O przyszłości komiksu&lt;/a&gt;. Kiedy poproszono mnie o jego napisanie, uruchomiła mi się w głowie maszynka, która rozpisała zagadnienie na około 10 stron gęstego, naukowego monstruotekstu. Spodobało mi się takie wyzwanie, bo miałem pewne rachunki do wyrównania z przeszłością: na obronie magisterki (z komiksu, rzecz jasna), promotorka na koniec mnie zaskoczyła pytaniem "a jaka przyszłość czeka komiks?". Zamurowało mnie i odpowiedziałem coś bez sensu. 5 lat później to samo pytanie padło z innej strony. Wiedziałem jak na nie odpowiedzieć, bo bagaż lektur mam nieporównywalny w tej chwili, mam narzędzia do mówienia o zagadnieniu. Zaskoczyło mnie tylko ograniczenie znaków... Co zrobić, i tak ta wypowiedź jest sensowniejsza, niż ta z obony mgr ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-7470498769190923379?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/7470498769190923379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=7470498769190923379&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7470498769190923379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7470498769190923379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/04/kwiecien-plecien-miaa-byc-cisza.html' title='Kwiecień-plecień, a miała być cisza'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-2357403594587476284</id><published>2011-03-27T13:43:00.006+02:00</published><updated>2011-03-27T14:00:40.334+02:00</updated><title type='text'>Garfield na emeryturze: wiosenne porządki</title><content type='html'>Bardzo niechętnie rozstaję się z gromadzonymi przedmiotami. To u nas rodzinne, takie zbieractwo praktycznie wszystkiego. Z wielkim bólem sprzedałem jakiś czas temu kilka komiksów, a w najbliższym czasie czeka mnie dalsza wyprzedaż, bo ze wszystkim się nie przeprowadzę niestety. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie trudno przychodzi mi pozbywanie się rzeczy typu stare spodnie (zawsze mogą być na rower, albo do remontu, albo do chodzenia po domu etc.), stare buty (patrz poprzedni nawias plus można w takich pójść na koncert i nie troszczyć się o to jak w pogo zostaną zmasakrowane), w zasadzie może to dotyczyć wszelakiego zużytego sprzętu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiosna jednak przyszła, idą zmiany, więc i przyszedł czas na kilka zasłużonych emerytur. Jedne buty w śmietniku już wylądowały (heh, czarne były, od jakiegoś czasu musiałem nosić tylko ciemne skarpetki, żeby dziura w nich za bardzo w oczy się nie rzucała), zaraz pewnie i starych halówek będę się musiał pozbyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na emeryturę przechodzi dziś również mój wysłużony portfel z Garfieldem... &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2008/12/przypadkowe-gadety-02-garfieldove.html"&gt;Pisałem kiedyś w gadżetach z Garfem o nim&lt;/a&gt;. Wtedy jeszcze wyglądał jak nówka. A teraz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-kV1rgCjInOc/TY8lYVWt1QI/AAAAAAAAD1c/I5KfoqlzbNE/s1600/Zdj%25C4%2599cie005.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-kV1rgCjInOc/TY8lYVWt1QI/AAAAAAAAD1c/I5KfoqlzbNE/s320/Zdj%25C4%2599cie005.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5588726762569585922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-e_3wYlMBOl0/TY8lVGhGURI/AAAAAAAAD1U/76FUrFCQwnU/s1600/Zdj%25C4%2599cie004.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-e_3wYlMBOl0/TY8lVGhGURI/AAAAAAAAD1U/76FUrFCQwnU/s320/Zdj%25C4%2599cie004.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5588726707046994194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-fADcO2OYQAc/TY8lRVcNy5I/AAAAAAAAD1M/V6Dp63iVQO0/s1600/Zdj%25C4%2599cie002.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-fADcO2OYQAc/TY8lRVcNy5I/AAAAAAAAD1M/V6Dp63iVQO0/s320/Zdj%25C4%2599cie002.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5588726642333567890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami aż wstyd przy płaceniu było wyjmować z kieszeni. tu naddarty, tam przetarty, gdzieś jeszcze poszarpany... Garf, wyjątkowo jak na kota, bardzo dobrze współżył z Batmanem ze spersonalizowanej karty miejskiej. A jak poradzą sobie jego następcy Marvel Heroes?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-l5TBHYTTLfQ/TY8l16JgwZI/AAAAAAAAD1k/WSPcE9D8XA0/s1600/Zdj%25C4%2599cie007.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-l5TBHYTTLfQ/TY8l16JgwZI/AAAAAAAAD1k/WSPcE9D8XA0/s320/Zdj%25C4%2599cie007.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5588727270662521234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy dojdzie do konfliktu? Może jakiś ciekawy crossover? ;-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portfel póki co dosyć sztywny, ale jakoś go rozchodzimy. Najważniejsze, że ma dokładnie ten sam rozkład kieszonek!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba - pan wiosna&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-2357403594587476284?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/2357403594587476284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=2357403594587476284&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2357403594587476284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2357403594587476284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/03/garfield-na-emeryturze-wiosenne.html' title='Garfield na emeryturze: wiosenne porządki'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-kV1rgCjInOc/TY8lYVWt1QI/AAAAAAAAD1c/I5KfoqlzbNE/s72-c/Zdj%25C4%2599cie005.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-9200792571994733062</id><published>2011-03-23T09:46:00.002+01:00</published><updated>2011-03-23T10:21:15.761+01:00</updated><title type='text'>d-e-f-t-o-n-e-s</title><content type='html'>Do dziś nie wymyśliłem jeszcze chyba przekonywującej mnie wersji tłumaczenia nazwy deftones (deft+ones=ci zdolni?). Nie wiem w zasadzie na co by się miała mi przydać? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim zamilknę na cały kwiecień (tradycyjnie już, trzeci rok z rzędu), pomęczę Was zupełnie niekomiksowymi rzeczami. Wiem, że pRzYpAdKiEm ostatnio mało ma wspólnego z komiksami, ale większość mojej cybernetycznej energii komiksowej idzie w Poltera, a zobowiązań i pracy poza siecią mam pod dostatkiem. Nie skarżę się, bo już dawno zdiagnozowałem u siebie pracoholizm zaawansowany. Ku rozpaczy nielicznych i ogromnemu zdziwieniu znakomitej większości. Nawet rozrywkowe pijaństwa w grafiku są (wiosenne spożywanie w plenerze, nie ma nic lepszego ;-)), jest na nie czas, ale wszystko przelatuje mi jak na fast forwardzie. W sumie dobrze, nie mam czasu się nudzić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku będzie jednak jeden dzień, kiedy na pewno nie zamierzam pracować. 16 sierpnia, Park Sowińskiego, &lt;a href="http://www.rockmetal.pl/wiesci.html?news_id=19918_Deftones_na_sierpniowej_edycji__Rock_In_Summer_2011_"&gt;koncert deftones&lt;/a&gt;. Chyba przedostatnia kapela do mojej kolekcji, po 16 sierpnia będzie mi brakowało tylko Misfitsów. Kurcze, ale się cieszę ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/woAcXSMyCEw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A, &lt;a href="http://www.rockmetal.pl/koncerty.html?koncert=35068_Sick_Of_It_All_Eye_For_An_Eye"&gt;Sick of it all&lt;/a&gt; w Krakowie ;-) Muszę sprawdzić stan konta...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/P32X13GJwrE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba - "your mind is racing in a million directions all at once"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-9200792571994733062?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/9200792571994733062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=9200792571994733062&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/9200792571994733062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/9200792571994733062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/03/d-e-f-t-o-n-e-s.html' title='d-e-f-t-o-n-e-s'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/woAcXSMyCEw/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-816365867519506367</id><published>2011-03-21T11:25:00.003+01:00</published><updated>2011-03-21T11:29:06.331+01:00</updated><title type='text'>Licytujcie!</title><content type='html'>Skoro zdarzają się takie niefajne rzeczy i można po prostu głupimi pieniędzmi pomóc, to czemu nie? Cytuję z mejla:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Szanowni Państwo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedmiotem tej aukcji jest &lt;a href="http://allegro.pl/oryginalna-plansza-z-komiksu-straine-i1520212675.html"&gt;oryginalna plansza&lt;/a&gt; z komiksu STRAINE: DYSTRYKT GALICJA z pierwszej powstałej historii o Strainie oraz jej limitowana kolorowa kopia z autografami. Dochód z aukcji jest przeznaczony dla naszego bardzo dobrego kolegi (ośmielimy się nawet powiedzieć muzy i przyjaciela) Wojciecha Piechońskiego, którego dotknęła wielka osobista tragedia (szczegóły pod &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/tragiczny-pozar-w-krakowie,1,4195483,wiadomosc.html"&gt;linkiem&lt;/a&gt;). Wojtek nie tylko jest protoplastą największego arcyłotra w historii polskiego komiksu - Simona Josue Piehonsky'ego, zdeklarowanym przeciwnikiem depilacji, ale i autorem wielu znanych oraz cenionych cytatów np.: "Ciebie o coś prosić to jak chujem trawę kosić". Mamy nadzieję, że nasze prośby będą bardziej skuteczne i możemy liczyć na szczodrobliwość znanych z gorących serc fanów polskiego komiksu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z poważaniem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorzy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bartosz Minkiewicz i Krzysztof Tkaczyk&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. A na stronie &lt;a href="www.straine.pl"&gt;www.straine.pl&lt;/a&gt; bardzo tajemnicza zapowiedź".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qbacytat&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-816365867519506367?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/816365867519506367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/816365867519506367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/03/licytujcie.html' title='Licytujcie!'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8080905803629168173</id><published>2011-03-07T13:40:00.002+01:00</published><updated>2011-03-07T14:03:43.227+01:00</updated><title type='text'>Superman na desce</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-0DnKFGitrnY/TXTSikwXVBI/AAAAAAAAD1E/JPslHlimc6M/s1600/redbull-zjazd-na-kreche-szarzynski-low-res-29.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-0DnKFGitrnY/TXTSikwXVBI/AAAAAAAAD1E/JPslHlimc6M/s320/redbull-zjazd-na-kreche-szarzynski-low-res-29.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5581317329642804242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No proszę, superbohaterowie lubią sporty zimowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Human Torch &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=V2w2FjITQn8"&gt;zasuwał&lt;/a&gt; aż miło. Ta scena ratowała film, w zasadzie i tak nie aż tak zły, jak niektórzy twierdzili. Ja póki co na skakanie z helikoptera się nie piszę, ale snowpark w Krynicy odwiedzę już w najbliższy piątek. Żółwik na plecy jest, kask jest, więc może w jednym kawałku wrócę ;-).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedawno Iron Man jeździł &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2011/02/prawdziwy-man.html"&gt;na byle czym&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dwa tygodnie temu &lt;a href="http://www.snowboard.pl/wiadomosc/1233/"&gt;Red Bull Zjazd na Krechę 2011&lt;/a&gt; wygrał Superman! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak się zastanawiam, że wieść ta nie obiegła całego komiksowa, bo przecież po tylu latach wyszło na jaw, kto skrywa się za... maską (hehe) Supermana. Otóż Supermanem jest Michał Kłusak. Czy jest też zawodnikiem Bolton Wanderers (dla niewtajemniczonych: o zawdonikach tego klubu popularnie mówi się "kłusaki", fajnie, co?) zapewne okaże się przy kolejnej kolejce Premiership.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmm, co takiego jest w sportach zimowych, że przyciągają superbohaterów? I czy superbohaterowie powinni startować w zawodach ze zwykłymi zawodnikami? Przecież niektórzy ze "zwykłych" mogą mieć astmę... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te sportowe wydarzenia, z pozoru błahe, niosą ze sobą tyle kwestii moralnych do rozważenia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tymczasem muszę się zebrać do spisania historyjki snowboardowej, żeby kuzynka zdążyła narysować na konkurs w Łodzi. Będzie masakrycznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pozdrrr&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8080905803629168173?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8080905803629168173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8080905803629168173&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8080905803629168173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8080905803629168173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/03/superman-na-desce.html' title='Superman na desce'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-0DnKFGitrnY/TXTSikwXVBI/AAAAAAAAD1E/JPslHlimc6M/s72-c/redbull-zjazd-na-kreche-szarzynski-low-res-29.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-7741374512806623845</id><published>2011-02-28T14:04:00.002+01:00</published><updated>2011-02-28T14:15:14.130+01:00</updated><title type='text'>MAJA BABIČ KOŠIR: Pedro explained to me that fuck sounds worse than foda-se.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-7J8wKC6HXn8/TWufzLDtuGI/AAAAAAAAD0c/Gu3VWxG7jcE/s1600/dgthvxsc_252c7ccmwdt_b.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 180px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-7J8wKC6HXn8/TWufzLDtuGI/AAAAAAAAD0c/Gu3VWxG7jcE/s320/dgthvxsc_252c7ccmwdt_b.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578728264919005282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczcie, u nas wielka zadyma o przeklinanie (szopenowskie i &lt;a href="http://komiks.polter.pl/pRzYpAdKoWy-felieton-01-c22704"&gt;moje felietonowe&lt;/a&gt;), a Portugalczycy robią wystawę słoweńskiej artystki pod takim tytułem... Czy portugalskie media zagrzmią? Czy obrazy zamalują, artystkę spalą na stosie, a galerię zamkną?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portugalskie słowo "foder" oznacza "pierdolić" (w sensie "pieprzyć się", albo "lać na coś", albo jak się coś spierdoli, heh). "Foda-se" może oznaczać zatem "pierdol się" (choć lepiej wtedy powiedzieć "vai-te foder"), ale często jest funkcjonalnie używane jako "kurwa" po prostu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowo od artystki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Based on a true story. We should behave, yes? Yes, sir! Exploring what is left in between. Whats next? No clue. My brain is burned, I truly hope meditation can help.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A &lt;a href="http://if-lustrations.blogspot.com/"&gt;tutaj&lt;/a&gt; jej prace.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego kurwa dnia, niech wam się nic nie spierdoli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-7741374512806623845?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/7741374512806623845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=7741374512806623845&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7741374512806623845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7741374512806623845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/02/maja-babic-kosir-pedro-explained-to-me.html' title='MAJA BABIČ KOŠIR: Pedro explained to me that fuck sounds worse than foda-se.'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-7J8wKC6HXn8/TWufzLDtuGI/AAAAAAAAD0c/Gu3VWxG7jcE/s72-c/dgthvxsc_252c7ccmwdt_b.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-2452084116673449515</id><published>2011-02-27T18:04:00.004+01:00</published><updated>2011-02-27T18:18:45.658+01:00</updated><title type='text'>Cisza</title><content type='html'>Zamiast zeskrobywać wczoraj farbę ze ściany poszedłem z ukochaną na wieczór flamenco... Ubaw podobny, ale myślałem przynajmniej, że na chwilę odpocznę od Chopina. W zasadzie w temacie chyba już &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Chopin-New-Romantic-c22695"&gt;wszystko powiedziałem&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczyna się nowy tydzień, można przejść do innych spraw, więc na koniec tylko dwie fotki z wczoraj. Koncert odbywał się w gmachu Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina. Cóż za złośliwy chichot usłyszałem gdzieś z tyłu głowy, kiedy spojrzałem nad drzwi wejściowe do sali koncertowej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-_WoCPRvWjpY/TWqFuTQpalI/AAAAAAAAD0M/KtrLhRpORk0/s1600/Zdj%25C4%2599cie000.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-_WoCPRvWjpY/TWqFuTQpalI/AAAAAAAAD0M/KtrLhRpORk0/s320/Zdj%25C4%2599cie000.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578418118942354002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałoby się rzec tylko "ciszej już o tym Chopinie". Chyba tak, ale jednak coś nie jestem przekonany, że do wszystkich dotarło sedno sprawy. Tymczasem Fryderyk dumnie i niewzruszenie pręży się w holu gmachu Akademii.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-nroQSG2bdfg/TWqGYtFpNoI/AAAAAAAAD0U/HG_7n5bfSeE/s1600/Zdj%25C4%2599cie002.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-nroQSG2bdfg/TWqGYtFpNoI/AAAAAAAAD0U/HG_7n5bfSeE/s320/Zdj%25C4%2599cie002.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578418847430030978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że to była już ostatnia złośliwość losu, która mnie w tym temacie spotkała. A nagrodę za najlepszy materiał poświęcony sprawie i tak &lt;a href="http://herringo.blogspot.com/2011/02/chopin-i-chuj.html"&gt;powinien zgarnąć&lt;/a&gt; Śledziu ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-2452084116673449515?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/2452084116673449515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=2452084116673449515&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2452084116673449515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2452084116673449515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/02/cisza.html' title='Cisza'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_WoCPRvWjpY/TWqFuTQpalI/AAAAAAAAD0M/KtrLhRpORk0/s72-c/Zdj%25C4%2599cie000.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-1601969301352568291</id><published>2011-02-20T21:39:00.003+01:00</published><updated>2011-02-20T21:42:07.575+01:00</updated><title type='text'>Prawdziwy Man</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-kJncc-QIJVQ/TWF8A_pleNI/AAAAAAAADz8/Hc_B1A8wWeo/s1600/crazyslide-2011-14.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-kJncc-QIJVQ/TWF8A_pleNI/AAAAAAAADz8/Hc_B1A8wWeo/s320/crazyslide-2011-14.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5575874170189084882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Heh, &lt;a href="http://www.kierunek.szczecin.pl/szczecin-informacje/szczecin-zdjecia-crazy-slide-2011-w-obiektywie-drugi-szczecinski-zjazd-na-byle-czym-%E2%80%93-fotorelacja/"&gt;tutaj&lt;/a&gt; więcej fotek. Tony Stark jest jednak niepoprawnym milionerem. Kto by pomyślał, że zawita na tegoroczny zjazd na byle czym. Niby sprzed tygodnia wieść, ale cały czas zabawna ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Iron Qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-1601969301352568291?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/1601969301352568291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=1601969301352568291&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1601969301352568291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1601969301352568291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/02/prawdziwy-man.html' title='Prawdziwy Man'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-kJncc-QIJVQ/TWF8A_pleNI/AAAAAAAADz8/Hc_B1A8wWeo/s72-c/crazyslide-2011-14.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-7271809226468517979</id><published>2011-02-19T02:23:00.003+01:00</published><updated>2011-02-19T02:45:58.202+01:00</updated><title type='text'>Nuty! Nuty! Nuty!</title><content type='html'>Ja mam przynajmniej trzy powody, żeby wpaść na &lt;a href="http://www.klubproxima.com.pl/index.php?option=content&amp;task=view&amp;id=518"&gt;Rebellion Tour 2011&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Madball ("pay attention to the lyrics" - to cytat z październikowego koncertu w Łodzi):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/W0M1MoVA5C8" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=buNRoYodnMk&amp;feature=related"&gt;Wisdom&lt;/a&gt; in &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=zolWKDMQ-Ec&amp;feature=related"&gt;chains&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/ar1OCtb_m3M" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Devil in me (no nie spodziewałem się, że Portugalski HC dotrze do Polski! Kojarzę, że kiedyś jakieś straight edgowe kapelki widziałem na koncercie w PL):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/5dhsDM_Itpk" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HqbaC&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-7271809226468517979?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/7271809226468517979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=7271809226468517979&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7271809226468517979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7271809226468517979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/02/nuty-nuty-nuty.html' title='Nuty! Nuty! Nuty!'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/W0M1MoVA5C8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-6118808247579775854</id><published>2011-02-17T17:02:00.006+01:00</published><updated>2011-02-17T17:24:50.764+01:00</updated><title type='text'>Nieznośny ciężar doktoratu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-vZVESDX7Nok/TV1G0xvfvoI/AAAAAAAADzU/nHSlE6k2BZ0/s1600/Zdj%25C4%2599cie016.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-vZVESDX7Nok/TV1G0xvfvoI/AAAAAAAADzU/nHSlE6k2BZ0/s320/Zdj%25C4%2599cie016.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574689786274233986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Efekt nieostrości na tym zdjęciu jest zamierzony. Całe ferie praktycznie pochłonęło mi dłubanie ostatnich rzeczy w doktoracie, skanowanie komiksów do załącznika, nanoszenie poprawek, rozjeżdżający się spis treści... Mało spałem od początku tego tygodnia, bo do 18 lutego, czyli do jutra, był czas na złożenie pracy, żeby wyrobić się z obroną na czerwiec (taka procedura...). Teraz mogę odetchnąć, ufff... A tak mniej więcej jak na zdjęciu wygląda właśnie moje pole widzenia przez niedospanie, jak przez mgłę widzę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-h4PLAb4bcKo/TV1IRh8UmeI/AAAAAAAADzk/IrlFSfbCuNk/s1600/Zdj%25C4%2599cie017.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-h4PLAb4bcKo/TV1IRh8UmeI/AAAAAAAADzk/IrlFSfbCuNk/s320/Zdj%25C4%2599cie017.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574691379760896482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta imponujących rozmiarów praca jest napisana po portugalsku, ale dla porządku musi mieć na okładce tytuł polski, który brzmi &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Obraz słowa w komiksie i jego implikacje w procesie czytania&lt;/span&gt;. Komiks jako język, język komiksu, o tłumaczeniu wizualnym na przykładzie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zabójczego Żartu&lt;/span&gt; (porwałem się na porównanie tłumaczenia grafiki tekstu w trzech wersjach językowych... PL/PT/ENG) plus &lt;span style="font-style:italic;"&gt;close viewing&lt;/span&gt; komiksów Fernandesa, Soaresa, Louro, Camary, Brito i Fazendy oraz masy innych autorów portugalskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-errDbdq1J0Q/TV1JTuoeT1I/AAAAAAAADzs/zFw7rq1nTV4/s1600/Zdj%25C4%2599cie018.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-errDbdq1J0Q/TV1JTuoeT1I/AAAAAAAADzs/zFw7rq1nTV4/s320/Zdj%25C4%2599cie018.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574692517038673746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten egzemplarz, jednostronny, to ostatni, który muszę zdać. Recenzencki, więc przekażę osobiście recenzentce. Dwustronny złożony dzisiaj w dziekanacie, promotorka też już ma swój, drugi recenzencki poleci do Lublina. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-p__-Kg7KbOQ/TV1JvAhzm-I/AAAAAAAADz0/AsANEeO8bfE/s1600/Zdj%25C4%2599cie019.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-p__-Kg7KbOQ/TV1JvAhzm-I/AAAAAAAADz0/AsANEeO8bfE/s320/Zdj%25C4%2599cie019.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5574692985699015650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli rada wydziału, która będzie debatować nad tą cegłą, we wtorek chyba, nie będzie bruździć, a ja nie zawalę egzaminów z, kolejno, języka, filozofii (o żesz kurwa...) i kierunkowego (niestety stanęło na audiowizualnych technikach narracyjnych...), to w czerwcu odbędzie się publiczna obrona, po polsku ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co się wczoraj działo... przy drukowaniu... maszyny wysiadały, korki strzelały, ale dało radę. Jestem lżejszy o jakieś 300 PLN (cholera jasna, ile te kolorowe wydruki kosztują...). Doktorat ma 352 strony i płytę z pedeefem-załącznikiem, w którym są skany komiksów, jakieś 450 plansz... Ciekawe, czy poza wstępem, ktoś to wszystko przeczyta? A pan Krecik z ksera nie miał do bindowania aż tak wielkiego grzbietu, żeby to wszystko pomieścić, stąd dwa tomiszcza wyszły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja tam jestem dumny, idę się upić i oglądać Lecha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-6118808247579775854?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/6118808247579775854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=6118808247579775854&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6118808247579775854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6118808247579775854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/02/nieznosny-ciezar-doktoratu.html' title='Nieznośny ciężar doktoratu'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-vZVESDX7Nok/TV1G0xvfvoI/AAAAAAAADzU/nHSlE6k2BZ0/s72-c/Zdj%25C4%2599cie016.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-649813497422708601</id><published>2011-02-06T14:29:00.004+01:00</published><updated>2011-02-06T14:32:35.663+01:00</updated><title type='text'>Niedzielne kazanie: idźcie i czytajcie Ziniola Cyfra+!</title><content type='html'>Gdzie jestem, kiedy nie ma mnie na pRzYpAdKiEm? Czasami na snowboardzie, czasami na rowerze, albo na piłce, kiedy indziej oglądam horrory. Dziś jestem &lt;a href="http://ziniol.blogspot.com/2011/02/portugalscy-pionierzy.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- the crimson ghost.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-649813497422708601?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/649813497422708601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/649813497422708601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/02/niedzielne-kazanie-idzcie-i-czytajcie.html' title='Niedzielne kazanie: idźcie i czytajcie Ziniola Cyfra+!'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-1170900151226442919</id><published>2011-02-04T16:50:00.022+01:00</published><updated>2011-02-04T16:50:00.648+01:00</updated><title type='text'>Co człowiekowi w duszy gra i co stoi na jego półkach z płytami?</title><content type='html'>Chyba kilka razy wspominałem już w różnych notkach o muzyce w kontekście komiksu, prawda? Nie zlokalizuję w pamięci wszystkich pRzYpAdKóW, ale np. &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2010/05/take-that-acdc-say-ghoultown.html"&gt;o Ghoultownie było stosunkowo niedawno&lt;/a&gt;. Ten tekst chodził mi po głowie już dłuższy czas, choć wiem, że jednym wpisem tematu nie wyczerpię. Tak, czy siak, kilka rzeczy mi się zebrało i dosyć długo składało w głowie, mniej więcej od czasu lektury &lt;a href="http://komiksofilia.blogspot.com/2010/09/105-okadk-pyt-1.html"&gt;tego wpisu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Korn&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek kapelka, którą uwielbiałem kiedyś, Korn. Uwielbiałem za pierwsze trzy płyty, czwórkę też „kupiłem”, ale potem już niestety było po równi pochyłej w dół i z zespołem się rozstałem. Z czasów tzw. new metalu historia moich z nim spotkań do dziś jest wybiórcza, tzn. pojedyncze płyty jeszcze sobie posłuchuję. Inaczej jest tylko z Kornem i Deftonesami. Deftones w całości mi gra, a Korn w czterech pierwszych odsłonach. Chciałem zacząć od innego zespołu i komiksowej grafiki, ale jakoś włączyło mi się pierwszą płytę korniszonów, więc, jak zaczął wokalista w &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=osJ2yjAoQu0"&gt;Blind&lt;/a&gt;, „are u ready?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrSJxL4P7I/AAAAAAAADy0/R35wUgrxOv4/s1600/scan0001.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 157px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrSJxL4P7I/AAAAAAAADy0/R35wUgrxOv4/s320/scan0001.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569494954460856242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście w pierwszej kolejności chodzi mi w kontekście tego wpisu o płytkę „Follow the leader”, chyba największą składnicę hiciorów zespołu. Jak dla mnie ten album bije na głowę nawet kornowe greatest hits. Okładkę zaprojektował i narysował Todd McFarlane. Oczywiście pasuje jak ulał do tytułu płyty, ale musi mieć też ten straceńczy rys, nawiązujący do dołujących i dosyć destrukcyjnych tekstów grupy. No bo pójście za liderem/przewodnikiem jasno wskazuje na grafice rzucenie się w przepaść, dosyć to złowieszcze, kiedy spojrzymy na uśmiechnięte facjaty dzieciaczków. I pomyśleć, że tej muzyki słuchały rozchwiane emocjonalnie nastolatki. Być może była to jednocześnie taka terapia i dla wokalisty, i dla zagubionych dzieciaków? No i ten klip, jeden z najlepszych jakie w życiu widziałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/o6l6o6vDlww" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okładka do “Issues” też była rysunkowa, a jeśli ktoś nie pamięta, to powstała ona w wyniku konkursu, który ogłoszono wśród fanów zespołu. Mi bardziej podobała się ta z rysunkiem kredą na ulicy, a najbardziej „komiksowa” była chyba ta z członkami zespołu o cerze manga-zombiaków w kaftanach bezpieczeństwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrR_Hlh29I/AAAAAAAADys/Jj7FHjyQFpM/s1600/Korn-Issues-Front-Cover-28621.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 159px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrR_Hlh29I/AAAAAAAADys/Jj7FHjyQFpM/s320/Korn-Issues-Front-Cover-28621.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569494771495459794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Rob Zombie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten pan bardzo lubi komiksy i sam aktywnie w nich &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Horror_Host"&gt;partycypuje&lt;/a&gt;. Komiksowa jest też często estetyka okładek płyt, nie tylko White Zombie, ale i późniejszych, z czasu, powiedzmy, solowej kariery. Zerknijcie na spis piosenek na płycie „La Sexorcisto”, przyozdobiony facjatami, jak z komiksu. Samo liternictwo również wygląda efekciarsko. Projekt rodem ze strony komiksowej, dobry patent na spis treści. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrRxgHAfpI/AAAAAAAADyk/KOM8SCyYm9s/s1600/scan0002.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 310px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrRxgHAfpI/AAAAAAAADyk/KOM8SCyYm9s/s320/scan0002.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569494537560161938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jeszcze fajniej i bardziej pomysłowo jest na „Hellbilly deluxe”, gdzie layoutu komiksowej strony użyto dla przedstawienia tekstów piosenek: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=uHBtpqbOKXk"&gt;Superbeast&lt;/a&gt; i  &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=EqQuihD0hoI&amp;feature=channel"&gt;Dragula&lt;/a&gt;, plus do całostronicowej reklamy albumu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrRlarpa6I/AAAAAAAADyc/HtLJfv8ehkE/s1600/scan0003.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrRlarpa6I/AAAAAAAADyc/HtLJfv8ehkE/s320/scan0003.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569494329944796066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrRgQZOgrI/AAAAAAAADyU/eAzJ7J_FAaA/s1600/scan0004.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 311px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrRgQZOgrI/AAAAAAAADyU/eAzJ7J_FAaA/s320/scan0004.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569494241283834546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrRL2RuvwI/AAAAAAAADyM/QcC1ih0W_-s/s1600/scan0005.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrRL2RuvwI/AAAAAAAADyM/QcC1ih0W_-s/s320/scan0005.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569493890675687170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysłowe prawda? Tym bardziej, że do „Draguli” na tej stronie komiksowej pojawia się zapowiedź od narratora, przed tekstem właściwym utworu. Czyli nie jest to zwykła strona z komiksu, tzn. tekst utworu pod taką postacią – tekst utworu jest tylko jednym z elementów planszy. Kiedy oglądam czasami książeczki do płyt, to poraża mnie absolutny brak pomysłowości, czy też brak chęci zrobienia w nich czegoś innego. Rob Zombie pokazuje, że można. "Superbeast" na przykład ma tekst piosenki rozdzielony na "pasek" u góry (refren), który przypomina tego typu dodatki na okładkach amerykańskich zeszytówkach, ramki narracyjne i klasyczne dymki. Ogólnie te fragmenty książeczki do płyty bazują na estetyce, kojarzonej przede wszystkim z masowym komiksem amerykańskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;American Splendor&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysłowa jest również książeczka do ścieżki dźwiękowej z tego filmu, w której „gadająca głowa” Harvey opowiada po kolei o utworach i artystach je wykonujących. W czerni i bieli ta ośmiostronicowa książeczka pojawiła się w komiksie „American Splendor: our movie year”. Według dat, którymi dysponuję, komiks wydano w 2004 roku, soundtrack mam z 2003. Czytając książeczkę natrafiamy na typową harveyową gadułę, do której przyzwyczaił w swoich komiksach i jako taki możemy tę książeczkę traktować. Być może dla wielu są to zwyczajne obrazki z tekstem w dymku komiksowym, ale bardzo dobrze odpowiadają one stylistyce komiksów Harvey'a.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrQ3Pi4vTI/AAAAAAAADyE/GbwNAPbbo4Q/s1600/scan0006.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 158px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrQ3Pi4vTI/AAAAAAAADyE/GbwNAPbbo4Q/s320/scan0006.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569493536681278770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/fTbPFTysCNw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Sick of it All&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci panowie komiksowych okładek raczej nie robią, ale klipy już tak, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=guCABPkOGjg"&gt;a ten&lt;/a&gt; jest chyba najbardziej znany. Zresztą fantastyczny utwór, nawet bez klipu. Mój ulubiony z albumu „Yours Truly”, na którym oczywiście znajduje się sławny (lol) utwór „Cruelty”, którego tekst przyozdobiono popularnym hulkowym zawołaniem „It’s Clobberin’ time!!”, którym SOIA zatytułowali inny swój utwór, z wcześniejszych, wesołych czasów, spójrzcie tylko na to, co za moda (lol):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrQpU2pfII/AAAAAAAADx8/hXjrs8sUwSE/s1600/scan0007.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 318px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrQpU2pfII/AAAAAAAADx8/hXjrs8sUwSE/s320/scan0007.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569493297588173954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/YNRkRs0y1CA" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słuchając tego utworu, ładnie się to zawołanie dopasowuje, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tym nie koniec rzecz jasna, bo w książeczce do albumu na żywo, „Live in a dive” (eeekstra koncertówka!!!), można sobie przeczytać dwunastostronicowy komiks, utrzymany w mocno graficarskiej stylistyce. Nie jest to komiks wybitny, czego można się było spodziewać. Stworzyli go Mark i Tim Pappa, zapewne kumple bendu. Komiks wykorzystuje logo zespołu, smoka, i nawiązuje bezpośrednio do „czwórki” (czyli muzyków tworzących grupę), z której połączenia narodzi się moc legendarnego smoka. Jak z kapitanem Planetą trochę. Zresztą, przeczytajcie sobie zajawkę z książeczki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrQfdWgAtI/AAAAAAAADx0/OnkK4fHNRYg/s1600/scan0008.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 163px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrQfdWgAtI/AAAAAAAADx0/OnkK4fHNRYg/s320/scan0008.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569493128070562514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Green Day&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUu4XRbC0CI/AAAAAAAADzA/vDB2R1qYPVM/s1600/greenday-dookie_large.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 318px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUu4XRbC0CI/AAAAAAAADzA/vDB2R1qYPVM/s320/greenday-dookie_large.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569748074127085602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okładka albumu „Dookie” przypomina trochę Wilqowe okładki, tzn. duże zamieszanie i małe ludziki robią różne rzeczy. Fajny jest koncept w środku. Teksty utworów z całego albumu są powklejane na ścianach budynku, wzdłuż którego możemy sobie wędrować słuchając płyty. Całość oczywiście rysunkowa, prostą kreską, z odniesieniami rysunkowymi do tekstów. Zobaczcie to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrQSQmJEOI/AAAAAAAADxs/V_6jSUhChog/s1600/scan0009.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 164px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrQSQmJEOI/AAAAAAAADxs/V_6jSUhChog/s320/scan0009.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569492901308207330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobry koncept z taką „podróżą rysunkowo-muzyczną”, bo zachęca do śledzenia płyty z książeczką w ręce. Pomysł z rozrysowaniem tekstów na ścianach, w formie plakatów/graffiti, plus dodatkowe rysuneczki, albo postaci, które na tej ulicy stoją, albo jakieś graffiti bohomazy na murach, jest prosty, ale jakże trafny. Jest zabawnie, ironicznie i zdrowo, bo spacerowanie to zdrowie. Przypomina mi to trochę sugerowaną chyba przez Eisnera (?), albo Mcclouda (?), mechanikę czytania zapisów hieroglificznych(?)/malarstwa egipskiego (?)[szukałem, ale nie mogę zlokalizować, a gdzieś o tym czytałem...], czyli konieczności poruszania się wzdłuż nich, a w ten sposób tworzenie ruchu. W tradycyjnym komiksie też taki ruch się tworzy, ale na trochę innych zasadach, bo przy tradycyjnie wydrukowanym kmiksie nie trzeba chodzić wzdłuż niego ;-). To jest ciekawy koncept w kontekście włączania różnych przedstawień w krąg badań historycznych nad komiksem. O, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=NUTGr5t3MoY"&gt;a ten utwór&lt;/a&gt;, to mój ulubieniec z płyty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ramones&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uła, legenda. Super koncert w zeszłym roku w Proximie. Zerknijcie na ten komiks, fotokomiks:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrQBI3QU8I/AAAAAAAADxk/tYzJSbHkrVw/s1600/scan0010.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 108px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrQBI3QU8I/AAAAAAAADxk/tYzJSbHkrVw/s320/scan0010.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569492607174726594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrP7_jMkvI/AAAAAAAADxc/63IOnMby_OQ/s1600/scan0011.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 109px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrP7_jMkvI/AAAAAAAADxc/63IOnMby_OQ/s320/scan0011.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569492518775329522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrP2oXxSyI/AAAAAAAADxU/rPanDl2GLdw/s1600/scan0012.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 116px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrP2oXxSyI/AAAAAAAADxU/rPanDl2GLdw/s320/scan0012.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569492426654042914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trafił on na pierwszego brytyjskiego singla zespołu, a autorem jest John Huston z Punk Magazine. Oczywiście tekstem komiksu jest tekst utworu „Blitzkrieg Bop”, a wykonanie typowo DIY. Enjoy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/G7FdJajqxmU" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mogwai&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec zostawiłem sobie mojego wiernego towarzysza pracy. Ciężko się pracuje z muzyką HC w tle, albo z inną, w której ktoś śpiewa, więc mam taki zestaw płyt, instrumentalnych, które odpalam sobie, kiedy muszę się skoncentrować na pracy, ale nie mogę przy tej pracy zasnąć. Mogwai jest takim zespołem, innym, ostatnio odkrytym jest &lt;a href="http://www.myspace.com/orocaldo/music"&gt;Oro Caldo&lt;/a&gt;. A mój ulubiony album Mogwaia to „Mr. Beast”. Okładka, przód i tył, to rysunki, jakby na kafelkach, autorstwa &lt;a href="http://amandachurch.blogspot.com/"&gt;Amandy Church&lt;/a&gt;. Skoro rysunki są na kafelkach, to jednoznacznie widać podział na kwadraciki, albo na... kadry komiksowe. Albo nawet elementy puzzli. W książeczce do płyty te kafelki/puzzle/kadry zostają wyabstrahowane i umieszczone w taki sposób, że zajmują całą stronę. Kolejność nie jest chyba pRzYpAdKoWa. Pomieszano tutaj wewnątrz rysunki z przodu okładki i z tyłu. Co daje fantastyczne efekty. Takie zestawienie koło siebie tych elementów uruchamia moją wyobraźnię w poszukiwaniu jakiejś linii narracyjnej, a ja lubię myśleć, że ktoś mi tutaj chce opowiedzieć historię. Bardzo różne znaczenia mogą się tutaj stworzyć, wszystko zależy od  naszej wyobraźni, a muzyka Mogwaia działa na wyobraźnię doskonale. Zobaczcie, przód:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrPWjVvjDI/AAAAAAAADxM/ojZD9LwtHmE/s1600/scan0013.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 318px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrPWjVvjDI/AAAAAAAADxM/ojZD9LwtHmE/s320/scan0013.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569491875547548722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tył:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrPN5rz00I/AAAAAAAADxE/W2un52jQUVU/s1600/scan0014.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 279px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrPN5rz00I/AAAAAAAADxE/W2un52jQUVU/s320/scan0014.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569491726926861122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to środek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrPBZwomvI/AAAAAAAADw8/MXhxuJ-j1pc/s1600/scan0015.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 162px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrPBZwomvI/AAAAAAAADw8/MXhxuJ-j1pc/s320/scan0015.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569491512198732530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trybiki ruszyły? Można tutaj stworzyć masę opowieści. Można potraktować te "zestawienia" jako zmiany punktu widzenia, znaczeniowy montaż. Można też porównać okładkę "Mr. Beasta" do podobnych tego typu trików, które komiksiarze bardzo lubią stosować, czyli do dzielenia jednego rysunku na kilka/kilkanaście kadrów, które tworzą przy całościowym spojrzeniu na stronę jeden większy rysunek. Ten efekt narracyjny rozbija nam jedną scenę na kilkanaście momentów, dziejących się w bardzo krótkim czasie, zwraca uwagę na detale sceny, jest wyższą formą manifestacji subiektywnego spojrzenia artysty na scenę, którą chce pokazać. Zależnie od umieszczenia/nie umieszczenia tekstu narracyjnego/dialogowego na tego typu planszy, artysta albo odmierza czas w sekwencji i zwraca uwagę na detale, albo tylko zwraca uwagę na detale danej sceny. Myślę, że przy odrobinie wyobraźni można w taki sposób czytać mogwaiową okładkę, a do lektury bardzo dobrze nadaje się &lt;a href="http://www.myspace.com/mogwai"&gt;muzyka zespołu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Słówko na koniec&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temat związków komiksu z muzyką/muzyki z komiksem to rzecz fascynująca. Można do tematu podejść na wiele sposobów. Można szukać graficznych rozwiązań stosowanych w projektach okładek i książeczek płyt, które czerpią garściami z estetyki komiksowej. Można szukać tekstów, które inspirują się komiksem (&lt;a href="http://www.myspace.com/internationalsuperheroesofhardcore"&gt;International Superheroes of Hardcore&lt;/a&gt;). Można szukać bardziej skomplikowanych przeniesień komiksu, na przykład na kompozycję albumu. Można śledzić muzyczne działania autorów komiksowych (Gerad Way, Crumb etc.) Temat rzeka, który marzy mi się okiełznać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hey! Ho! Let’s go!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-1170900151226442919?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/1170900151226442919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=1170900151226442919&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1170900151226442919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/1170900151226442919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/02/co-czowiekowi-w-duszy-gra-i-co-stoi-na.html' title='Co człowiekowi w duszy gra i co stoi na jego półkach z płytami?'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TUrSJxL4P7I/AAAAAAAADy0/R35wUgrxOv4/s72-c/scan0001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-2836301080181319812</id><published>2011-02-02T20:16:00.002+01:00</published><updated>2011-02-02T20:24:29.657+01:00</updated><title type='text'>Ha!</title><content type='html'>Zajrzyjcie sobie na tego &lt;a href="http://szaulinska.blogspot.com/"&gt;bloga&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś uważa, że pisanie w Polsce o komiksie portugalskim (takie było wstępne moje pRzYpAdKoWe założenie, ale chyba jest już trochę nieaktualne...) to jest dziwactwo, to pewnie ma trochę racji. To w związku z pRzYpAdKiEm piszę, a nie z tym blogiem, którego polecam ;-).  Fajnie, że na planecie mamy wariatów, w tym pozytywnym znaczeniu słowa, którzy, są Polakami (w tym wypadku Polką) i robią komiksy po portugalsku (przynajmniej JEDEN komiks). Zobaczcie &lt;a href="http://szaulinska.blogspot.com/2011/01/superbohatersuperhero.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt; sobie - kolega podesłał mi ten namiar. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kasia Szaulińska rysuje powieść graficzną. Kasia Szaulińska, cholera, to nazwisko brzmi mi znajomo... tylko skąd?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Crimson Ghost&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-2836301080181319812?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/2836301080181319812/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=2836301080181319812&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2836301080181319812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2836301080181319812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/02/ha.html' title='Ha!'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-6563867815747834304</id><published>2011-01-23T19:38:00.003+01:00</published><updated>2011-01-23T20:27:44.381+01:00</updated><title type='text'>And I... think from hell they came</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TTyBFUjUq_I/AAAAAAAADw0/tCPYYDhiR0o/s1600/ziniol%2B10.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 175px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TTyBFUjUq_I/AAAAAAAADw0/tCPYYDhiR0o/s320/ziniol%2B10.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5565465167939283954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blok portugalski na łamach Ziniola się zakończył. Dużo zabawy, fajnych historyjek, ogólnie bardzo przyjemne zajęcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W numerze #10 zabrakło pewnego istotnego elementu. Na ogól starałem się napisać słów kilka o prezentowanych autorach. Czasami brakowało... czasu na dłuższy szkic, a w ostatnim numerze zadziałała skleroza przy pospiesznym składaniu. Że o dyskusjach o jednym komiksie nie wspomnę. Było gorąco, mimo że to zima przecież! Dla własnego sumienia robię erratę. Składa się ona z dwóch notek autorów, którzy ze strony portugalskiej wspomogli nas w ostatnim (?) papierowym Ziniolu. Joana Afonso (&lt;a href="http://jusketching.blogspot.com/2011/01/ora-entao-aqui-vai-uma-fotografia-para.html"&gt;chwali się otrzymanym Ziniolem&lt;/a&gt;) i Ricardo Cabral (do znalezienia również w albumie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;City Stories #6&lt;/span&gt;) to bardzo utalentowane bestie. Mi przypadł do gustu zwłaszcza rysunek Ricardo. Prace autorów znajdziecie na blogach &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://jusketching.blogspot.com/"&gt;http://jusketching.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ricardopereiracabral.blogspot.com/"&gt;http://ricardopereiracabral.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ricardo publikuje ostatnio ilustrowane dzienniki ze swoich podróży, np. do Kosowa i Izraela. Przepiękne ilustracje! chociaż kreska autora w czerni i bieli bardziej do mnie przemawia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok, oto erraty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Joana Afonso&lt;/span&gt;, urodzona 24 czerwca 1989, obecnie studentka malarstwa na akademii Sztuk Pięknych w Lizbonie, gdzie wykłada również grafikę informacyjną. Członkini grupy Imaginarte, która tworzy prace z zakresu komiksu, ilustracji, scenariuszy i animacji. Uczestniczyła w wielu wystawach tej grupy, m.in. w rektoracie Uniwersytetu Lizbońskiego i w miejskiej bibliotece im. Orlando Rodriguesa. Wchodzi także w skład atelier The Lisbon Studio, w którym działa około 20 ilustratorów, designerów i reżyserów, m.in. Joana Toste, Ricardo Cabral, Rui Lacas, Ricardo Tércio, Jorge Coelho i Patrícia Furtado. Wraz z autorami z tego atelier wystawiała swoje prace na zbiorowej wystawie podczas festiwalu komiksowego w Bejy. Jej praca &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Love Will Tear Us Apart Again&lt;/span&gt; (do scenariusza João Tércio), publikowana w tym numerzez Ziniola, trafiła do pisma (Mag#2) wydawanego przez The Lisbon Studio. Publikowała w piśmie Zona (komiks Grrrmm O Cotão do Banho i ilustracje). Jej prace ukazały się także w Jornal i. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W konkursie komiksowym w Odemirze, w 2009 roku, zajęła drugie miejsce, a ostatnio, stworzyła storyboard do filmu O Grande Kilapy w ręzyserii Zézé Gamboa. Próbuje swoich sił we wszystkim po trochu sukcesywnie eksplorując m.in. pola ilustracji, komiksu, fotografii i animacji (solo stworzyła  animację 3D zatytułowaną Rui).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ricardo Cabral&lt;/span&gt;. Urodził się w Lizbonie, w 1979 roku. Odkąd tylko pamięta lubił bawić się ołówkami i kredkami i – z jakiegoś powodu – nigdy nie przestał. Ukończył malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Lizbonie i zaczął pracować jako ilustrator freelancer. Opublikował komiksy „Evereste” w 2007 roku, „The Israel Sketchbook” w 2009 oraz „NewBorn: dziesięć dni w Kosowie” w 2010. Uczestniczył w polsko-portugalskich warsztatach komiksowych City Stories w 2010 roku i przy okazji promocji albumu odwiedził MFKiG w Łodzi. Bloguje pod adresem &lt;a href="http://ricardopereiracabral.blogspot.com/ "&gt;http://ricardopereiracabral.blogspot.com/ &lt;/a&gt;(i ku mojej wielkiej radości kibicuje Sportingowi Lizbona- przyp. JJ)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-6563867815747834304?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/6563867815747834304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=6563867815747834304&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6563867815747834304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6563867815747834304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/01/and-i-think-from-hell-they-came.html' title='And I... think from hell they came'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TTyBFUjUq_I/AAAAAAAADw0/tCPYYDhiR0o/s72-c/ziniol%2B10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-447798052403060288</id><published>2011-01-20T21:14:00.002+01:00</published><updated>2011-01-20T21:25:08.021+01:00</updated><title type='text'>Czarna Dziura Prezentuje: na ścieżce zdrowia</title><content type='html'>&lt;iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/S7E6GH696Ok" frameborder="0" allowFullScreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prowadzimy siedzący tryb życia, co bardzo źle wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie. Podobno. Ja tam dużo się ruszam i większość ludzi w moim otoczeniu też lubi ruch. W zimie jednak jest z tym ruchem różnie. Zwłaszcza tej zimy jest inaczej, bo mimo dużej ilości śniegu nie było czasu na dzikie eskapady snowboardowe. Na wyjazdy też niezbyt, zaledwie raz, żeby na trochę uciec z domu przed przygotowaniami do świąt. Z powodu natłoku pracy również na ponad miesiąc porzucona została siłownia... Że o halówce nie wspomnę... Jedna gra zaledwie, wstyd... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ od jesieni nie zakupiłem sobie błotników do roweru, w czasie kończącej się powoli odwilży nie przesiadłem się na mojego dwukołowca, który z wyrzutem tkwi sobie w kącie pokoju niedoremontowanego domu... Sportowa katastrofa, a do kolejnego snowboardowania jeszcze dwa i pół tygodnia. Za to chodzę sobie trochę, bo lubię, a podobno &lt;a href="http://www.sfora.pl/Zobacz-ile-krokow-dziennie-zapewni-ci-zdrowie-a17399"&gt;10 tysięcy kroków dziennie gwarantuje korzystny wpływ na zdrowie. Codzienny spacer na dystansie ok. 8 km poprawi także sylwetkę i obniży ciśnienie krwi&lt;/a&gt;. Dzisiaj chodziłem za komiksem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo się dyskutowało o &lt;a href="http://www.konstrukt.blog.pl/"&gt;Konstrukcie&lt;/a&gt; przed pierwszym numerem, co komiksowi zapewniło olbrzymią reklamę. Reklamę bardzo potrzebną, żeby gigantyczny nakład mógł się rozejść. Nie śledziłem wszystkich „walk zapaśniczych” wokół kampanii promocyjnej &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Konstruktu&lt;/span&gt;, bo i tak wiedziałem, że sobie kupię i zobaczę, czy mi podejdzie. Bardzo mi się spodobał pierwszy numer, więc czekałem na drugi, żeby zobaczyć jak to się potoczy. Byłem zaintrygowany po pierwszej konstrukcji podobnie jak wielu innych czytelników. Z tego, co zrozumiałem, to Konstrukt miał być dostępny w szerokiej dystrybucji, którą utożsamiam z obecnością tytułu w przybytkach prasowych wszelkich, w tym w kioskach. Podobno niektórym udało się nabyć jedynkę bez problemu w kiosku. Mi nie, dziwny jakiś jestem. Na dwójkę też niektórzy trafili bez problemu, ja znowu okazałem się dziwny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłem dzisiaj z UW wrócić do domu piechotą, do tego niedoremontowanego, w którym zaprzyjaźniam się z karaluchem Rogerem. Roger z ronda ONZ w walkach z moją Kasią stracił jedną antenę, ale się nie poddaje. Po zlikwidowaniu siatek z butelkami po alkoholach różnych Roger i jego wesoła kompania zostali pozbawieni ulubionej pijalni. W walce z tym draniem nie ustąpimy. No więc plan pierwotny powrotu zakładał spacer wzdłuż Świętokrzyskiej do ONZ, prawą stroną, i wizytę w każdym napotkanym kiosku celem zakupienia &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Konstruktu #2&lt;/span&gt;. Marszruta jednak uległa modyfikacji, co dobrze przedstawi mapka poglądowa. Napiszę tylko tak: z trzech kiosków na drodze do skrętu w stronę Traficu, w dwóch akurat pan kioskarz/pani kioskareczka, mieli przerwę, ale zapoznanie się z „działem” komiksowym przez szybę, nie wykazało obecności &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Konstruktu #2&lt;/span&gt;. W Traficu znalazłem komiks &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tales from the Crypt&lt;/span&gt;, zeszytówkę z ceną 3,95$=29,90PLN. Obok egmontowskie zeszytówki, dwa razy grubsze, trzy razy tańsze (dobre hasło reklamowe, proszę odpowiedni dział Egmontu o skontaktowanie się ze mną, to przekażę namiary na konto bankowe za użytkowanie tego hasła). Pfff... Potem był kiosk przy Traficu, w przejściu podziemnym w centrum, na metrze Centrum (z rozmysłem ominąłem Komikslandię), kawałek dalej w przejściu jeszcze ze dwa, kolejny na Sienkiewicza, następny przy samie przed McDonaldsem, dalej dwa przy metrze Świętokrzyska, In Medio na ONZ, po drugiej stronie kiosk „chwilowo nieczynne” (wliczając w to In Medio „zaraz wracam”, był to czwarty, od którego się odbiłem). Na Pereca 2 jeszcze blokowy i nic. Po postoju i posileniu się pasteis de espinafre roboty ukochanej, piechotą do Centrala (3 kioski), w podziemiach ze dwa. Z tramwaju wysiadłem przystanek przed pl. Narutowicza, ale w saloniku prasowym, gdzie kiedyś kupowałem zeszytówki Tm Semika też nic. Czyli &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Konstruktu #2&lt;/span&gt; nadal nie mam, ale przynajmniej się poruszałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że przy małej liczbie czytelników komiksów w ogóle, dobra dystrybucja nie byłaby zła. Szeroka kioskowa, jak najbardziej. Wtedy można złapać czytelników nowych, spoza komiksowego połświatka.Wtedy to ma sens.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie: to jak to jest z tym &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Konstruktem&lt;/span&gt; drugim? Trafił do sprzedaży, czy nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=eXhEamEVuHc"&gt;crimson ghost&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps czy z połączenia kropek na skrzyżowaniach może powstać jakiś symbol satanistyczny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="350" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.pl/maps?f=d&amp;amp;source=s_d&amp;amp;saddr=Uniwersytet+Warszawski,+Krakowskie+Przedmie%C5%9Bcie,+Warszawa&amp;amp;daddr=52.23674,21.01638+to:52.23479,21.01396+to:52.23249,21.01548+to:52.23065,21.01136+to:52.233668,21.0093082+to:52.233059,20.9989681+to:52.2332463,20.9977866+to:52.2325381,20.9983653+to:52.2281675,21.0014736+to:52.22653,20.99582+to:52.22498,20.98862+to:Pl.Narutowicza,+Warszawa&amp;amp;geocode=FeAdHQMdULJAASFCGf2R_t3cQA%3BFcQRHQMdPK9AASmDV8GDX8weRzGsrbnlldgddA%3BFSYKHQMdyKVAASlrTGs89cweRzGM7_SeE44q2g%3BFSoBHQMduKtAASkhcrRd9MweRzEy4YMYXvnRbw%3BFfr5HAMdoJtAASkPa6aG88weRzH6pzxmARYA7Q%3BFcQFHQMdnJNAASlrXvM-i8weRzHIU1iE4vG79A%3BFWMDHQMdOGtAASlrfLm4jsweRzEzyUPjeEdvGA%3BFR4EHQMdmmZAASkNt-vcjsweRzGQ7OphagIrIQ%3BFVoBHQMd3WhAASm9EheIjsweRzFT8x6FoiGeXA%3BFUfwHAMdAXVAASnp9hyGjcweRzGHXHniKG8-pA%3BFeLpHAMd7F5AASlVpKB_kcweRzFRcP1SQ0Kr2g%3BFdTjHAMdzEJAASmJjzXLkMweRzE31xdBBNcaPw%3BFajLHAMdzi9AASmbqMgVvcweRzEPTLYZUWHisw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;mra=dvme&amp;amp;mrcr=0&amp;amp;mrsp=9&amp;amp;sz=15&amp;amp;via=1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11&amp;amp;dirflg=w&amp;amp;sll=52.229009,21.001997&amp;amp;sspn=0.017533,0.050983&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=52.229009,21.001997&amp;amp;spn=0.017533,0.050983&amp;amp;output=embed"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;&lt;a href="http://maps.google.pl/maps?f=d&amp;amp;source=embed&amp;amp;saddr=Uniwersytet+Warszawski,+Krakowskie+Przedmie%C5%9Bcie,+Warszawa&amp;amp;daddr=52.23674,21.01638+to:52.23479,21.01396+to:52.23249,21.01548+to:52.23065,21.01136+to:52.233668,21.0093082+to:52.233059,20.9989681+to:52.2332463,20.9977866+to:52.2325381,20.9983653+to:52.2281675,21.0014736+to:52.22653,20.99582+to:52.22498,20.98862+to:Pl.Narutowicza,+Warszawa&amp;amp;geocode=FeAdHQMdULJAASFCGf2R_t3cQA%3BFcQRHQMdPK9AASmDV8GDX8weRzGsrbnlldgddA%3BFSYKHQMdyKVAASlrTGs89cweRzGM7_SeE44q2g%3BFSoBHQMduKtAASkhcrRd9MweRzEy4YMYXvnRbw%3BFfr5HAMdoJtAASkPa6aG88weRzH6pzxmARYA7Q%3BFcQFHQMdnJNAASlrXvM-i8weRzHIU1iE4vG79A%3BFWMDHQMdOGtAASlrfLm4jsweRzEzyUPjeEdvGA%3BFR4EHQMdmmZAASkNt-vcjsweRzGQ7OphagIrIQ%3BFVoBHQMd3WhAASm9EheIjsweRzFT8x6FoiGeXA%3BFUfwHAMdAXVAASnp9hyGjcweRzGHXHniKG8-pA%3BFeLpHAMd7F5AASlVpKB_kcweRzFRcP1SQ0Kr2g%3BFdTjHAMdzEJAASmJjzXLkMweRzE31xdBBNcaPw%3BFajLHAMdzi9AASmbqMgVvcweRzEPTLYZUWHisw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;mra=dvme&amp;amp;mrcr=0&amp;amp;mrsp=9&amp;amp;sz=15&amp;amp;via=1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11&amp;amp;dirflg=w&amp;amp;sll=52.229009,21.001997&amp;amp;sspn=0.017533,0.050983&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=52.229009,21.001997&amp;amp;spn=0.017533,0.050983" style="color:#0000FF;text-align:left"&gt;Wyświetl większą mapę&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-447798052403060288?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/447798052403060288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=447798052403060288&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/447798052403060288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/447798052403060288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/01/czarna-dziura-prezentuje-na-sciezce.html' title='Czarna Dziura Prezentuje: na ścieżce zdrowia'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/S7E6GH696Ok/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4024365986903988915</id><published>2011-01-16T20:04:00.000+01:00</published><updated>2011-01-16T20:04:00.171+01:00</updated><title type='text'>Alfonso Zapico "Cafe Budapeszt"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TTIpo_UaSiI/AAAAAAAADws/G-Ym5nMCCi8/s1600/1277983691691.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 226px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TTIpo_UaSiI/AAAAAAAADws/G-Ym5nMCCi8/s320/1277983691691.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5562554273924532770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znacie? Czekacie na premierę? Zupełnie na wariata była przygotowywana zajawka tego komiksu do zaprezentowania w piśmie CWISZN. Nie widziałem, Timof podobno oglądał, czyli istnieje naprawdę ;-) &lt;a href="http://www.cwiszn.pl/pl/pages/show/ostatni_numer"&gt;W tym, ostatnim numerze&lt;/a&gt;, możecie przeczytać strony 24-31 komiksu, który ukaże się najprawdopodobniej &lt;a href="http://wrak.pl/index.php?strona=zapowiedzi_timof"&gt;w kwietniu tego roku&lt;/a&gt;. Warto czekać, serio, serio! Alfonso Zapico, jak sam mówi, robi komiksy o "małych postaciach, które muszą stawiać czoła absurdalnym konfliktom". Żeby nie było po prostu i tylko, że to komiks w "okolicach Manary", w kliku zdaniach:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Yechezkel Damjanich jest młodym żydowskim skrzypkiem, który mieszka z matką w posępnym Budapeszcie roku 1947. Pewnego dnia otrzymuje list z Jerozolimy, wysłany przez swojego wuja Yosefa, od którego nie miał wieści od 12 lat, i na którego gniewa się jego matka, pozornie bez powodu. Uciekając przed biedą, oboje docierają do Palestyny w trudnym dla kraju momencie politycznym, chwilę przed wycofaniem się z regionu Anglików.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4024365986903988915?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4024365986903988915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4024365986903988915&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4024365986903988915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4024365986903988915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/01/alfonso-zapico-cafe-budapeszt.html' title='Alfonso Zapico &quot;Cafe Budapeszt&quot;'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TTIpo_UaSiI/AAAAAAAADws/G-Ym5nMCCi8/s72-c/1277983691691.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-2672669873889527251</id><published>2011-01-15T23:40:00.003+01:00</published><updated>2011-01-15T23:53:11.883+01:00</updated><title type='text'>Najfajniejsze pRzYpAdKi 2010</title><content type='html'>Jeszcze nie zdarzyło mi się tak późno robić na blogu podsumowania poprzednich dwunastu miesięcy, ale tak bywa. W tym roku do listy tradycyjnych powodów, czyli braku czasu i zleceń/robótek/intelektualnych przysług „na wczoraj”, dochodzi jeszcze ziniolowe podsumowanie, które poszło najpierw w wersji papierowej bez vatu, a od dzisiaj w części wisi &lt;a href="http://ziniol.blogspot.com/2011/01/podsumowanie-roku-najlepsze-z-polskich.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Nie chciałem pisać w tak krótkim odstępie czasu w zasadzie tego samego, tworzyć takiej samej listy. Nie chciałem też zaniedbywać tradycyjnej na pRzYpAdKiEm rubryki. A nuż ktoś na nią czeka? A więc innymi słowami, jeszcze raz, subiektywnie o tym, co najlepszego mi wpadło w ręce w 2010 i dlaczego tak uważam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Grand Prix&lt;/span&gt; nie ma. Miał na nie szanse &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Chunky Rice&lt;/span&gt;, ale z mojego miejsca na stadionie patrząc, uważam, że nie miał najlepszej pozycji startowej. Obiektywnie jest to dla mnie najlepszy komiks z tytułów zagranicznych, które zdecydowano się przetłumaczyć na polski i opublikować w 2010 roku. Wolę &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Chunkyego&lt;/span&gt; od &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Blanketsów&lt;/span&gt;, od &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dziennika Podróżnego&lt;/span&gt;. Zbyt dobrze jednak znam ten tytuł w wersji angielskiej, czytałem go zbyt wiele razy po angielsku, żeby w innym języku zabrzmiał mi tak dobrze. To jest jeden problem, siła przyzwyczajenia. Nie widzę też w takim, a nie innym odbiorze &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Chunkyego&lt;/span&gt; winy tłumacza, a raczej języka polskiego, w którym nie da się powiedzieć tego samego równie naturalnie. Czytałem komiks też po hiszpańsku (od &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2010/01/przypadki-2009-te-najfajniejsze.html"&gt;tego wpisu&lt;/a&gt; udało mi się zgromadzić wersje polską, hiszpańska i francuską!) i również obyło się bez emocji... Trudno, niech tak będzie. Innym problemem poza moim maniakalnym przyzwyczajeniem językowym jest w tym pRzYpAdKu liternictwo wersji polskiej. Uważam, że kształt liter w komiksie jest równie ważny dla jego odbioru, jak wszystkie inne elementy, nie tylko edytorskie. Przede wszystkim chodzi o wrażenia estetyczne, ale i znaczeniowe przecież, chociaż rzadziej. Liternictwo w polskiej wersji &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Chunkyego&lt;/span&gt; rozmija się z oryginalnym, które „wygina się” w chmurkach, pływa sobie, „rozpiera się” w nich. Polskie jest maszynowe, wyrównane do środka, nijakie. Szkoda. Rzut okiem na planszę polską obok oryginalnej wyjaśnia chyba ostatecznie wszystko. No to rzućcie sobie okiem, a ja gnam dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Polskości:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Prosiacek zebrany, Osiedle Swoboda, Wykolejeniec, Siedem tygodni, Rewolucje&lt;/span&gt; – to były moje typy do Ziniola. W innej kolejności podane, bo taka była decyzja dnia. W zasadzie pierwsze trzy tytuły to absolutne podium, na którym owe komiksy mogą w dowolnej konfiguracji się zmieniać. Niech sobie siedzą na zmianę, każdy na jednej pozycji po 4 miesiące. Tak będzie najsprawiedliwiej. Zarówno &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Osiedle&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Prosiacek&lt;/span&gt; mogłyby zdobyć moje Grand Prix i to stawia je być może nieco wyżej od &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wykolejeńca&lt;/span&gt;, ciężko stwierdzić. Wewnętrzne reguły moich podsumowań sprawiają jednak, że staram się zbiorczych wydań nie typować do „nagrody nagród”, choć wyjątki dopuszczam. Trochę ze sobą tym razem powalczyłem, ale ponieważ zamierzam się dopuścić innego wyjątkowego zachowania, postanowiłem nie tworzyć precedensów w nadmiarze. Drugą zasadą było dla mnie nie nagradzać serii, bo nigdy nie wiadomo, w którą to stronę ostatecznie dana seria pójdzie. I tę regułę łamię, a komiks ku temu nadarza się wyjątkowy. Gdybym przeczytał jeszcze w 2010 pierwszy numer &lt;span style="font-style:italic;"&gt;CMP: Konstrukt&lt;/span&gt;, to zapewne do ziniolowego podsumowania trafiłby kosztem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Siedmiu Tygodni&lt;/span&gt;, albo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Rewolucji&lt;/span&gt;. Mam zastrzeżeń trochę do &lt;span style="font-style:italic;"&gt;CMP: Konstrukt #1&lt;/span&gt;, ale to głównie do pewnych niejasności i sprzeczności na linii promocja – rzeczywistość po publikacji, a nie do warstwy fabularnej, a tym mniej do rysunkowej. Dawno z czymś takim nie miałem do czynienia. Dobrze trafić na tego rodzaju komiks w momencie, w którym zaczyna się powątpiewać w czerpanie przyjemności z czytania komiksów, mimo tego, że tak wiele z nich jest tak dobrych. To chyba efekt przemęczenia ogólnego... Sam nie wiem, ale czy na przykład kolejne tomy &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wilqa&lt;/span&gt; bawią Was tak samo jak kiedyś? Kto się starzeje? Czytelnik? Czy seria spowszedniała? O co chodzi? Nadal dobrze się przy &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wilqu&lt;/span&gt; bawię, ale zastanówmy się, z którego numeru serii pochodzi ostatnie zabawne powiedzonko, które zrobiło karierę? Zasłużyłem już tymi kilkoma linijkami na miano „chuja niemiłego”, albo „buca daremnego”? Jestem z Mysłowic, to widać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie w roku 2010 było więcej i lepiej, niż w 2009. Z tej głównej piątki jeszcze tylko słowo o &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Rewolucjach #5&lt;/span&gt; – baaardzooo się przysłużył mojemu tak pozytywnemu odbiorowi tego komiksu sposób wydania. To świadczy o tym, że edycja wpływa na ogólne wrażenia, nie tylko estetyczne. No a skoro przy tym jesteśmy, to jeszcze prztyczek dla &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Konstruktu&lt;/span&gt; -  sztucznie nieco wygląda takie wystylizowanie tej zeszytówki na zmiętoloną zeszytówkę. Papier w środku ok, ale okładka zbyt szykowna w papierze. Plus za przyjemność nabycia zeszytówki w kiosku, minus za jej brak w niektórych miejscach. Ja się tam od kilku przybytków Ruchu odbiłem, chcąc kupić, a miało być inaczej! &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Zagraniczności:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Profesor Bell, Pod Prąd, Dziennik podróżny, Rany wylotowe, Dziewczyny&lt;/span&gt; – to piątka z Ziniola. Wyjaśnień z pisma nie przeklejam, Dominik pewnie wrzuci w kolejnym cyklu w cyfrowym Ziniolu. Bardzo chcę zwrócić uwagę na &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dziewczyny&lt;/span&gt;. To jest porządny, ponad przeciętny komiks środka. Forma autora nie spada – lekkość, humor, trafność obserwacji, wciągająca narracja. Kupować koniecznie, głosować portfelem, bo ja jeszcze po polsku chcę jego komiksy poczytać. No! To samo się tyczy &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Safari na plaży&lt;/span&gt; Mawila, które choćby za zakończenie ma u mnie miejsce w pamięci, dopóki pamięć mi będzie dopisywać. Co do &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dziennika podróżnego&lt;/span&gt; to zastanawiam się na ile to jest komiks w tradycyjnym rozumieniu tego słowa? Taki z sekwencyjną narracją obrazkową, hę? Ale rzecz niezwykła. Neurotyk Thompson jest genialny. Nieważne, czy to komiks, czy ilustrowany dziennik z przypisami. Kadrów/stron, które bym mógł opisać w ten sposób, co &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2010/05/za-jeden-kadr-piec-za-jedna-plansze.html"&gt;ten oto snowboardowy&lt;/a&gt; jest tutaj w ilości wystarczającej, żeby do tytułu wracać i wracać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobnym fenomenem jest dla mnie zignorowanie w podsumowaniach komiksu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pod prąd&lt;/span&gt;... Czy tylko mi się to podobało? To chyba pytanie retoryczne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sporządzając tę listę dla Ziniola zgodnie z prawem serii, złamanym jednak już w tym wpisie przy pomocy &lt;span style="font-style:italic;"&gt;CMP: Konstrukt #1&lt;/span&gt;, wyleciała &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Liga niezwykłych dżentelmenów: 1910&lt;/span&gt;, a to komiks zacny. Zapomniałem też o &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Samotniku&lt;/span&gt;, choć niestety znowu na edycję trzeba ponarzekać. Przyjemność czytania psuje znacząco zbyt cienki papier. Jest to komiks, którego rytm narracyjny opiera się na obrazie, na którym czerń toczy subtelną grę z bielą, biała pusta przestrzeń bawi się z czarną masą w grę znaczeń i budowanie klimatu. To niestety psują przebijające linie. Białe morze i białe niebo z kilkoma zarysami krajobrazowymi, ich spokój, zostaje tymi przebitkami zmącony. Nie wiem też jak w komiksie z tak małą ilością tekstu można popełnić w tekście tłumaczenia błędy? I to znaczące – str. 121, w oryginale nie chodzi tylko stopy, przecież tam później są nogi krzesła, podnóżek/podstawka lampki. No nie gra mi to, ale i tak komiks zasługuje na wyróżnienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle tytułem roku 2010. Nie robiłem żadnych postanowień na 2011, ale życzyłbym sobie więcej czasu na blogowanie, drugiej równie dobrej części &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Łaumy&lt;/span&gt; i powrotu do komiksowania w wykonaniu Prosiaka. Proszę odpowiednim jednostkom przekazać moje trzy życzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba, po prostu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-2672669873889527251?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/2672669873889527251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=2672669873889527251&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2672669873889527251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2672669873889527251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2011/01/najfajniejsze-przypadki-2010.html' title='Najfajniejsze pRzYpAdKi 2010'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-29632221111391341</id><published>2010-12-22T18:22:00.003+01:00</published><updated>2010-12-22T18:27:27.944+01:00</updated><title type='text'>pRzYpAdKiEm przeczytane 16</title><content type='html'>Od ostatniego wpisu w tej rubryce minęło 9 miesięcy. Ciąża była długa, ale w najbliższym czasie zaowocuje kilkoma „szkicami” recenzji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, co napisać o &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Cages&lt;/span&gt; McKeana, ale tak naprawdę póki co nie wiem jak ugryźć tę cegłę. Miejscami jest ciekawie, miejscami niezrozumiale i wygląda na to, że autor pogubił się w tym, co chciał przekazać. Przynajmniej po jednej lekturze odniosłem takie wrażenie. Tytuł &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Cages&lt;/span&gt; obił mi się o uszy tyle razy, raczej w pozytywnym kontekście, że nie wiem, czy powinienem krytykować? Muszę przyznać, że z wieloma komiksami sygnowanymi nazwiskiem McKeana mam podobny problem, bo albo ich nie zrozumiałem (co mogą sugerować zachwyty innych), albo dostrzegam w nich rzeczywisty przerost formy nad treścią. W podobny sposób nie przekonuje mnie komiksowy Gaiman, poza &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Sandmanem&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Morderstwami i tajemnicami&lt;/span&gt;. A zatem, może lepiej przeczytać &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Cages&lt;/span&gt; raz jeszcze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdecydowanie mniej wątpliwości mam przy kolejnym komiksie z Batmanem w wykonaniu duetu Jones/Moench, bo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Unseen&lt;/span&gt; według mnie w swojej kategorii niczego nie udaje. Przy tej okazji słów kilka też postaram się napisać o innych Batmanach rysowanych przez Kelleya Jonesa, a osobno o poleconym mi do przeczytania już sporo czasu temu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Batman: detective #27&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako echo wakacyjnego pobytu w Birmingham będą dwie rzeczy: W&lt;span style="font-style:italic;"&gt;atchmen: the Complete Motion Comic&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Umbrella Academy 1&amp;2&lt;/span&gt; (drugi tom dokupiłem niedawno i zbieram się do czytania całości; mtz mówi, że bardzo fajne). W zasadzie w rubryce B’ham Special pojawiły się już dwa wpisy (Jason i Pekar), które kwalifikują się do rubryki pRzYpAdKiEm przeczytane, a zatem niniejsza notka mogłaby mieć w tytule numerek „18”. To tyle tytułem wstępu, bo meritum dzisiejszego wpisu stanowi kilka refleksji o komiksie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pixu: the Mark of Evil &lt;/span&gt;(Bá, Cloonan, Lolos, Moon)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TRI0UirUzEI/AAAAAAAADwQ/Wv6puZ0-StM/s1600/pixu.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 207px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TRI0UirUzEI/AAAAAAAADwQ/Wv6puZ0-StM/s320/pixu.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553558818011794498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta czwórka autorów spotkała się już przy okazji antologii &lt;span style="font-style:italic;"&gt;5&lt;/span&gt;, która w 2008 roku zgarnęła nagrodę Eisnera (piątym autorem w tej antologii był Rafael Grampá). Współpraca spodobała im się na tyle, że postanowili kontynuować komiksową przygodę w takim układzie towarzyskim. Tym razem za gatunek obrali sobie horror. Posunięcie moim zdaniem dosyć ryzykowne, bo osiągnięcie parametrów horroru środkami komiksowymi, czy książkowymi, do łatwych nie należy. Prawda, Joey z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przyjaciół&lt;/span&gt; bał się książki &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Lśnienie&lt;/span&gt; i zamykał ją w zamrażarce, ale to była wrażliwa dusza. Prawda, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Żywe Trupy&lt;/span&gt; potrafią nastraszyć. Są to jednak według mnie wyjątki. Być może horrory straszą tak naprawdę tylko dzieci, a dla starszych są pokręconą rozrywką? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Definicji horroru jest zapewne tyle, ile typów ludzi, albo przynajmniej tyle, ile fobii jesteśmy w stanie wytworzyć. Tyle, ile niedopowiedzenia i niejasności potrafią nam namieszać w głowie. Bać można się tak wielu rzeczy, że daje to autorom pole do popisu niemalże nieograniczone. Muszę przyznać, że podczas zeszłorocznego prywatnego festiwalu horroru były momenty, w których faktycznie się bałem. Podobnie mam przy niektórych strasznych opowieściach, w klimatycznych aranżacjach zespołu Ghoultown, ale już np. Misfits posługują się zupełnie inną estetyką. Mogą szokować swoimi tekstami, ale forma muzyczna w połączeniu ze słowami raczej nie straszy. Jeśli chodzi o fobie, to mnie na przykład najbardziej przeraża zamknięta przestrzeń, mała przestrzeń podczas zamykania się w skrzyni łóżka, czy przeciskania przez wąskie korytarzyki jaskiń. Dlatego bardzo mnie zmaltretował film &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Descent&lt;/span&gt;, w obu odsłonach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ma do dyspozycji komiks, żeby straszyć? Przede wszystkim oczywiście stronę wizualną. Mogą walać się flaki, można rozkładać „straszaki” w taki sposób, żeby atakowały po przerzuceniu strony, można posługiwać się rysunkiem niejednoznacznym, można nie dopowiadać na poziomie obrazu i tekstu. Jak to zatem jest  z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pixu&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według tylnej okładki, zaczyna się od nasionka, które rośnie. Na ścianach domu, na oknach, w drzwiach, pojawia się znak. Coś zaczyna atakować świadomość piątki lokatorów, prowadząc oczywiście do zgonów. Z jednej strony pomysł na nawiedzony dom może wydawać się mało oryginalny, bo przecież od drugiej połowy lat siedemdziesiątych XX wieku powstawały i filmy, i książki o Amytiville (oryginalnie na podstawie książki Jay’a Ansona z 1977 roku), czyli o nawiedzonym domu. Otwierające się szafki, warcząca pralka i kosiarka do trawy, która zabija? Można i tak, były przecież także krwiożercze samochody i motory. Z drugiej strony, strach w &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pixu&lt;/span&gt; kryje się według mnie gdzieś indziej. Dom jest nawiedzony, ale zła siła materializuje się, jest namacalna i popycha do obłędu, do uzewnętrzniania zła, które w człowieku drzemie. W Amytiville dom był mechaniczną pułapką, w Pixu jest sceną psychicznej manipulacji. Przerażające jest to, że nie wiemy skąd, przez kogo i po co ta manipulacja się odbywa. Być może nie ma jakiegoś określonego celu? &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pixu&lt;/span&gt;, według notki na początku komiksu, to „the mark of evil that forecasts imminent death”. Hmm, w zasadzie też nic nowego, prawda? Były kasety video, tajemnicze telefony, etc., a wszystko w tej właśnie funkcji ostrzegawczej. Tylko że w &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pixu&lt;/span&gt; nie chodzi o ostrzeganie, a raczej o przypieczętowanie. Nie ma odwołania od śmierci, bo fenomen nie jest badany i nie ma prób rozpracowania zła. Między głównymi bohaterami komiksu brak połączenia. A zatem w pewien sposób &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pixu&lt;/span&gt; albo odświeża formułę tajemniczego zła, albo czerpie z najlepszych elementów już istniejących. Ostateczny osąd pozostawiam tym, którzy tematykę horrorowych strategii mają zgłębioną lepiej, niż ja. Mi się pomysł wyjściowy podoba i przekonuje mnie w tej konwencji niedopowiedzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie, niedopowiedzenie. Taki jest mechanizm tego komiksu i niestety może on działać tak na plus, jak i na minus. O historii nie powiedziałbym, że jest zakręcona, jest po prostu niejasna. Oczywiście odczytuję to, jako zamiar autorów, a nie ich niedostatki scenariuszowe i warsztatowe. Rysunek spełnia tu rolę „zmyłki”. Fragmentaryczność ma wprowadzać niepokój, potęgować niejasności. Czego nie mówi się słowem, kadry nie mają obowiązku dopowiadać. Dla jednych będzie to wadą komiksu, dla innych jego największą wartością. Ja mam wątpliwości, bo albo nadinterpretuję metodę twórczą, albo trafiam w sedno. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena tego komiksu to rzecz gustu: czego szukamy i czego oczekujemy? W jakim celu czytamy? Kilka rzeczy jednak można stwierdzić obiektywnie: psychiczne maltretowanie głównych bohaterów nie do końca maltretuje czytelnika, a przynajmniej nie robi tego w taki sam sposób; elementy zaskoczenia, wynikające z formy opowieści, są dobrze rozłożone i wyrywają czytelnika z zaczytania w odpowiednich odstępach; niepewność co do tego, co widzimy, może wywoływać uczucie niepokoju. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrażenia ogólne po lekturze mam pozytywne, o ile horror może pozytywnie na kogoś działać. Nie jestem jednak do końca przekonany, czy w niedopowiedzeniach autorzy nie posunęli się trochę za daleko, zakończenie wszak jest bardzo otwarte, nawet nie stara się niczego zasugerować, albo zamknąć w jakąś ramę. To taka forma otwarta, która może zapowiadać &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pixu 2&lt;/span&gt;, a przecież sequele w horrorach to najbardziej przewidywalna rzecz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- the impossible mark of evil&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-29632221111391341?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/29632221111391341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=29632221111391341&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/29632221111391341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/29632221111391341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/12/przypadkiem-przeczytane-16.html' title='pRzYpAdKiEm przeczytane 16'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TRI0UirUzEI/AAAAAAAADwQ/Wv6puZ0-StM/s72-c/pixu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-9083908523312894211</id><published>2010-12-12T12:30:00.001+01:00</published><updated>2010-12-12T12:31:55.804+01:00</updated><title type='text'>Jedenaste: nie będziesz zaniedbywał swojego kota!</title><content type='html'>&lt;a href="http://theoatmeal.com/comics/cat_vs_internet"&gt;Do wglądu...&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- the impossible "muszę już lecieć" warrior&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-9083908523312894211?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/9083908523312894211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=9083908523312894211&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/9083908523312894211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/9083908523312894211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/12/jedenaste-nie-bedziesz-zaniedbywa.html' title='Jedenaste: nie będziesz zaniedbywał swojego kota!'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4731544787369498947</id><published>2010-12-04T22:23:00.003+01:00</published><updated>2010-12-04T22:52:38.479+01:00</updated><title type='text'>Komiks tu, komiks tam: spacerem napotkane</title><content type='html'>Chodzę po mieście całkiem sporo, zwłaszcza od kiedy pogoda zrobiła się nierowerowa. Roweru do przemieszczania się po mieście brakuje mi bardzo, ale ani nie kupiłem sobie przez całą jesień błotników, ani mój bicykl do jazdy po śniegu nie jest dostosowany. No i chyba jednak warto dać odpocząć kolanom do wiosny. W sumie deska i tak je nadwyręży dosyć mocno. Zanim w końcu przegrałem z pogodą i kupiłem sobie bilet miesięczny (a zakup normalnego biletu długo przemyśliwałem, 78 złociszów...), łaziłem, jeździłem na gapę, albo na czasówkach. Takie chodzenie pozwala poznać miasto z zupełnie innej strony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TPqyFSZ_9iI/AAAAAAAADvs/EPwb-CUFzIE/s1600/Zdj%25C4%2599cie000.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TPqyFSZ_9iI/AAAAAAAADvs/EPwb-CUFzIE/s320/Zdj%25C4%2599cie000.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5546941694970164770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To zdjęcie powyżej zrobiłem jeszcze we wrześniu, wracając rowerem z meczu. Aparatu nie noszę codziennie, ale za to od kiedy mam aparat w telefonie, to i sytuacyjne fotki można czasami strzelić. Zgadniecie, co mnie zauroczyło w tym bilbordzie? A no to, że na reklamie muzeum (!) pojawiają się bohaterowie komiksowi. Ciężko powiedzieć, czy tylko jako element "śmieciowo" związany ze sztuką (na  popartowej zasadzie, czy w poetyce obiektu znalezionego, tudzież wynikiem innych tego typu zabaw formalnych), czy też z uznaniem dla komiksu, jako gatunku. Dawno już nie trafiłem w prasie na bezsensowne szafowanie komiksowymi określeniami w celu uzyskania retoryki krytykującej jakieś zjawisko, ale udało mi się za to w przestrzeni miejskiej odnaleźć taki element, który mi skojarzył się z nie dyskryminującym podejściem do historyjek obrazkowych. Ucieszyło mnie to znalezisko niezmiernie w momencie spotkania, a teraz, po kilku miesiącach, intryguje mnie to, jakie intencje miał tak naprawdę autor reklamy? Może dowiemy się tego w 2012 roku? Byle nie w czasie mistrzostw, bo może zginąć w szumie medialnym.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TPqxqHLKxQI/AAAAAAAADvk/8rCGe8zqrEc/s1600/poeat.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TPqxqHLKxQI/AAAAAAAADvk/8rCGe8zqrEc/s320/poeat.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5546941228098700546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei ta fotka, to efekt mojego poświęcenia. Maszerowałem sobie w zimny środowy poranek do pracy, na zajęcia o ósmej rano. Swoją ulubiona trasą, przez Foksal, potem w okolicach kiedyś kina Skarpa, przez skwerek przy Akademii Muzycznej i kładką nad Tamką. A tu przy Muzeum Chhopinowskim widzę taki malunek. Pierwsze, co przykuło moją uwagę, to był gawronkiewiczowy poeta, dopiero potem rozmiar "ścianala". Mechanicznie, jak rasowy fotoreporter, sięgnąłem, mimo trzaskającego mrozu (chyba minus 15), do kieszeni i pyknąłem fotkę. Możecie teraz się pobawić w "znajdź osiem komiksowych szczegółów". A tak na serio, ktoś wie, bo ja nie wiem, kiedy to cudo powstało i kto jest autorem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- the "jak zwykle nie mam czasu na nic"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4731544787369498947?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4731544787369498947/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4731544787369498947&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4731544787369498947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4731544787369498947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/12/komiks-tu-komiks-tam-spacerem-napotkane.html' title='Komiks tu, komiks tam: spacerem napotkane'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TPqyFSZ_9iI/AAAAAAAADvs/EPwb-CUFzIE/s72-c/Zdj%25C4%2599cie000.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-6407016901969083082</id><published>2010-11-26T13:30:00.004+01:00</published><updated>2010-11-26T14:11:29.015+01:00</updated><title type='text'>City Stories w TV Amadora</title><content type='html'>Jeśli nie można pojechać na festiwal komiksowy, to można sobie o nim poczytać, albo pooglądać krótkie reportaże filmowe. Z tegorocznej Amadory jest w czym wybierać, ale nas najbardziej chyba interesuje polska obecność na największym portugalskim komiksowym festiwalu, czyli wystawa City Stories. W części po portugalsku &lt;a href="http://www.tvamadora.com/Video.aspx?videoid=1035"&gt;tego reportażu&lt;/a&gt; mowa jest o ogólnych założeniach projektu, a reszta jest po angielsku, czyli po prostu sobie obejrzyjcie, jeśli ktoś jeszcze nie widział. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śledzę City Stories od samego początku i po części podzielam zdanie autorów tegorocznego albumu. Jest bardzo dobry, ale jednak nie stawiam go ponad edycją włoską, czy francuską. Wizualnie City Stories nigdy nie rozczarowało, scenariuszowo można już ponarzekać. W pRzYpAdKu kooperacji portugalsko-polskiej nie będę narzekał, bo i nie ma specjalnie na co. Pedro Moura, któremu podesłałem ten albumik wraz z egzemplarzem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zeszytów Komiksowych&lt;/span&gt;, gdzie można znaleźć z nim wywiad, wyraził się o nim bardzo pochlebnie. Wcześniej pisał na swoim blogu o wersji francuskiej, podkreślając ogromny potencjał takich przedsięwzięć, równocześnie wskazując pewne pułapki podobnych publikacji. Największym problemem jest to, żeby między scenarzystą i rysownikiem "zatrybiło". Jak podkreślają Bartosz Sztybor i Michał Śledziński, na linii Pol-Port zaskoczyło od początku. I dobrze, chociaż sam, po stronie portugalskiej, sugerowałbym trochę innych autorów do City Stories. Może na całe szczęście wybór nie zależał ode mnie. Wybrano rysowników i scenarzystów, którzy są w stanie stworzyć komiks środka, dla szerokiej publiczności i z tego zadania wywiązali się znakomicie. Ja raczej uderzyłbym w bardziej artystyczne klimaty i z rzeczywistej obsady zostawiłbym tylko Ruia Lacasa (który w innym materiale z tegorocznego festiwalu w Amadorze bardzo chwali zdolności scenariuszowe Bartosza Sztybora i ogólnie zachwyca się samym projektem i wizytą w Łodzi). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszy ogromnie to, że dzięki City Stories i pracy ekipy Adama Radonia doszło do kontaktu między autorami z obu krajów, a jeszcze bardziej cieszy to, że ten kontakt ma zaowocować dalszą współpracą! Tego zabrakło przy poprzednich edycjach, no może poza obecnością autorów rosyjskich na łamach Ziniola, ale to raczej bardziej zasługa kontaktów Timofa z autorami, niż samego rosyjsko-polskiego City Stories. Myślę, że szczególne położenie nacisku na jakość kolejnych albumów projektu jest niezwykle ważne w trudnej sytuacji polskiego rynku komiksowego. Te albumy mają potencjał, aby funkcjonować jako wizytówka polskiego komiksu za granicą, a to z kolei jest niezmiernie ważne dla ludzi, którzy komiksy kochają robić, ale kraj ich funkcjonowania nie stwarza dostatecznych warunków, aby z komiksu się utrzymywać. W im więcej kierunków polscy autorzy uderzą, tym większa szansa, aby się przebić i zostać zauważonym. Ogromnym plusem City Stories jest to, że zaproszeni do projektu autorzy nie muszą przebijać się sami, ale mają też wsparcie instytucji komiks promującej, czyli MFKi. Chyba między innymi dzięki takim właśnie działaniom komiksiarze nadal widzą sens w zarywaniu nocy nad kolejnymi albumami. Być może dzięki takiemu pozytywnemu impulsowi Śledziu jednak komiksowania nie porzuci? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się, że byłem w tym roku częścią tego projektu, i że po pojawieniu się w Polsce autorów z Portugalii, teraz Polacy uderzają w tamtym kierunku. Jest jeszcze pomysł wydawców, o szerszym niż tylko Portugalia zasięgu, żeby porozsyłać do zagranicznych wydawnictw z którymi współpracują, próbki tłumaczeń polskich autorów. Myślę, że takiego wsparcia nasi autorzy potrzebują. Jakiejś zachęty do pracy z zewnątrz. Byle podobne inicjatywy pojawiały się częściej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-6407016901969083082?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/6407016901969083082/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=6407016901969083082&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6407016901969083082'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6407016901969083082'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/11/city-stories-w-tv-amadora.html' title='City Stories w TV Amadora'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4313096973781932040</id><published>2010-11-20T15:16:00.002+01:00</published><updated>2010-11-20T15:33:16.719+01:00</updated><title type='text'>Nuta na dziś- po wczorajszym koncercie SLE: morning in Warsaw</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/owvcMVCE8g4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/owvcMVCE8g4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wow! W sierpniu na dziedzińcu CSW było dziwnie słychać. Tym razem w Laboratorium dźwięk był niszczący, w zasadzie jak dla mnie perfekcyjny! Nie miałem pojęcia o istnieniu tak świetnie przygotowanej sali koncertowej, ale do wczoraj również nie wiedziałem o innych rzeczach (według jakiejś pani z Zaiksu SLE grają utwory Elvisa Presleya i żeby je prezentować na żywo potrzebują zgody rzeczonego Zaiksu). SLE uwielbiam w każdej postaci- tej rozrabiackiej z dwóch pierwszych płyt, tej transowej z ostatniej płyty studyjnej i w kwartetowo-kwintetowo-sekstetowych mutacjach (Potty Umbrella znam wybiórczo, więc ciężko mi w całości oceniać). Radość z grania, dużo pierdolenia między utworami, idealne na piątkowy wieczór. Zabrakło tego utworu, który wlepiam powyżej. Po jego odsłuchaniu wczorajszy koncert mogę uznać za zakończony. Jednego jeszcze tylko szkoda, że 19 liściopada jednocześnie odbywały się dwa super koncerty. Na &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ggOVNYFlP7Q"&gt;Hypnotic Brass Ensemble&lt;/a&gt; będzie się trzeba wybrać innym razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- the impossible elvis warrior&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4313096973781932040?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4313096973781932040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4313096973781932040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/11/nuta-na-dzis-po-wczorajszym-koncercie_20.html' title='Nuta na dziś- po wczorajszym koncercie SLE: morning in Warsaw'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-500813109484684981</id><published>2010-11-16T20:10:00.007+01:00</published><updated>2010-11-16T21:05:30.923+01:00</updated><title type='text'>"Wyjście przez sklep z pamiątkami"</title><content type='html'>&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oHJBdDSTbLw?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/oHJBdDSTbLw?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasugerowano mi kiedyś, żeby przy okazji czytania i pisania różnych tekstów być bardziej "zen". No to postanowiłem napisać słów kilka o obejrzanym wczoraj filmie Banksy'ego (dokładnie, o "filmie Banksy'ego", a nie o "filmie o Banksy'm"), bez riserczu. To znaczy, wiadomo że mało kto o Banksy'm nie wie i mało kto nie widział żadnej jego pracy (świadomie, czy nieświadomie), ale względem tego obrazu piszę na tyle "na czysto", na ile mogę. Nie uważam się za znawcę street artu, wiem o tym ruchu znacznie mniej, niż bym chciał wiedzieć, więc mogę strzelać, że się tak wyrażę, panu street artyście kulą w ścianę. Przepraszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę o tym filmie od wczoraj. Jego formuła i przesłanie (morał, który Banksy zapowiada na początku) to w moich oczach piękne podsumowanie działalności samego artysty. W tym sensie jest to film o autorze, ale takie spojrzenie byłoby zbyt wybiórcze, bo tak naprawdę jest to film o pewnym mechanizmie działania. Tylko wydaje mi się, że nie tyle o mechanizmie działania samego street artu, ale szerzej, o mechanizmie każdej działalności z pogranicza (?) sztuki, która na początku jest zażarcie marginalizowana przez kręgi krytyki sztuki. Banksy jest jednym z tych artystów, których determinacja sprawiła, iż zaczęto działalność artystyczną, zwana street artem, zauważać na salonach. Tylko jaki był tak naprawdę cel Banksy'ego? I tutaj interpretacji może być tyle, ilu ludzi tematem zainteresowanych. Według mnie celem Banksy'ego nie jest prowokacja, raczej próba ośmieszenia kręgów opiniotwórczych, decydujących niejako, co ma wartość, a co jej nie ma. Pisząc szerzej, to modelowy przykład sytuacji, w której teoria nie nadąża za praktyką i pasożytuje na tym, co powstaje i transformuje się, modyfikuje, ewoluuje w mgnieniu oka. Na przykład teoria tłumaczenia często nie da odpowiedzi na to, jak postąpić z danym problemem tłumaczeniowym, wynikającym z naturalnego eksperymentowania ze strony pisarza. Teoria tylko skomentuje zastany stan rzeczy, z często dla niej zaskakującej rzeczywistości. Zawsze, albo prawie zawsze, będzie o krok "za" nowoczesnym autorem. A że żadna dziedzina próżni nie znosi, stała ewolucja jest jej stałą wartością. To prawidło bardziej, niż jakiekolwiek inne, odnosi się do naszych czasów, w których przemiał informacji jest przytłaczający. Tak, jak mówi Banksy, street artowe działania są "chwilowe", szybko zastępowane kolejnymi. Street art dzieje się w ograniczonej przestrzeni, która pozostaje w nieustannym ruchu. Skonfrontowany z nią teoretyk, zawsze będzie daleko w tyle. To przypomina trochę sytuację, w której mainstreamowe pisma robią tematem numeru coś, co dawno zostało wypchnięte przez kolejne działanie, przez coś nowego. Nadążenie za street artem to jak ściganie się z Flashem, gdyby ten istniał...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie, a nadążenie za Banksy'm, czy jest możliwe? Wydaje mi się, że trzeba podejść do jego działalności z dystansem. Tak samo, jak do tego filmu. Obraz jest prześmieszny i okrutny. Myślę, że kiedy Thierry Guetta opowiada o tym, jak to kupuje ciuchy za grosze, które później sprzedaje zmanierowanej i zblazowanej młodzieży, jednoznacznie daje do zrozumienia, że podobny mechanizm rządzi street artem wkraczającym do galerii sztuki. To taki psikus, który fajnie zrobić słabo myślącym za siebie ludziom. Trochę większego kalibru psikusem jest zrobienie dużej wystawy i sprzedanie zrobionych na jedno kopyto i na chybił-trafił "dzieł" za tysiące dolarów. Z jednej strony to nabijanie się, ale i jednocześnie próba uzmysłowienia pewnym kręgom małostkowości i paradoksalności w ich działaniu i rozumowaniu przy ocenie niektórych zjawisk. To też badanie granic, punktu krytycznego- do którego momentu ludzie będą wierzyć we wszystko, co widzą i czytają? Krytyka bezkrytycznego i sterowanego myślenia? Według mnie raczej próba uzmysłowienia tego faktu ludziom, próba wyrwania ich ze stanu mentalnego odrętwienia, bo w jakiejś części, choćby była ona bardzo mała, jest się częścią tego mechanizmu (w tym miejscu polecam szereg podobnie nastawionych produkcji, choćby &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czeski Sen&lt;/span&gt;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego film sygnalizuje też pewne niebezpieczeństwo uznania wszystkiego za sztukę, przypisanie wszystkiemu wartości. Mam wrażenie, że świadomość uruchomienia tego procesu, albo lepiej chyba napisać, świadomość przyspieszenia i zintensyfikowania tego procesu, dociera do street artystów. Z drugiej strony uważam, że ich zajęciem jest działanie, tworzenie zjawiska, a nie jego opisywanie. Taką linię obrony mogą w razie czego przyjąć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postać filmowca-amatora w tym filmie jest na tyle groteskowa, że ciężko w nią uwierzyć. Gdyby nie to, że (podobno) tak dobrze mówi po francusku, znaczy się idealnie, to uznałbym że to właśnie sam Banksy. Znakomity by to był kawał, prawda? Wydaje mi się, że muszę napisać, że Banksy śmieje się tym filmem, że to jest klasyczne "jajo". Tak mi nakazuje mechanizm obronny. Film jest zabawny, cholernie warto go zobaczyć. I wbrew opiniom niektórych, nie jest to tylko rozrywka, bo zmusza jednak do kilku poważniejszych refleksji. Postanowiłem napisać o tym filmie, bo Banksy mnie fascynuje, ale nie w taki sposób, że muszę wiedzieć kim jest. Fascynuje mnie jego praca, o której dziwnie się jednak słucha w naukowych kręgach. To trochę tak, jak mówić o efektach narkotyzowania się bez ich indywidualnego doświadczenia. Jak to śpiewał Grabaż "mówisz o tym, co czytałeś tylko w książkach", czy jakoś tak to leciało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- the impossible exit warrior &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst! &lt;a href="http://www.gutekfilm.pl/wyjscie-przez-sklep-z-pamiatkami/"&gt;tutaj&lt;/a&gt; oficjalna strona filmu, którą teraz dopiero zacznę przeglądać&lt;br /&gt;   &lt;br /&gt;pssst! a teraz jeszcze tylko lektura &lt;a href="http://open-cat.blogspot.com/2010/11/banksy-cat.html"&gt;tego wpisu&lt;/a&gt;, tak na koniec, ja też czytam go dopiero po napisaniu swojego posta ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-500813109484684981?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/500813109484684981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=500813109484684981&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/500813109484684981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/500813109484684981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/11/wyjscie-przez-sklep-z-pamiatkami.html' title='&quot;Wyjście przez sklep z pamiątkami&quot;'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-8844902865837939773</id><published>2010-11-12T15:25:00.004+01:00</published><updated>2010-11-12T15:51:00.519+01:00</updated><title type='text'>Słodka Chwila Wolności, czyli Patriotyczne Gofry</title><content type='html'>Najlepsze pomysły wpadają do głowy przy śniadaniu ;-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TN1OjfGCmhI/AAAAAAAADvY/wtA_EnaiQso/s1600/slodki%2Bsmak%2Bwolnosci%2Bcopy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 232px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TN1OjfGCmhI/AAAAAAAADvY/wtA_EnaiQso/s320/slodki%2Bsmak%2Bwolnosci%2Bcopy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5538669488284801554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiliśmy uczcić 11 Listopada przy śniadaniu, dzień później. Zastanawiałem się jak obchodzić to święto i co ono dla mnie znaczy, co znaczy dla innych? Podobno jest to data symboliczna, bo ostatnie obce wojska Polskę opuszczały około lutego 1919 roku, a święto niepodległości zaczęto tego dnia obchodzić oficjalnie w 1937. Mogę kręcić, bo gdzieś w przelocie to usłyszałem, jakaś wypowiedź w telewizji (?), a jak ja zapamiętałem, to zupełnie inna sprawa. W sumie to nie mam nic przeciwko temu, żeby tak czcić ten dzień, na słodko. Inaczej. Sensowniej, niż okładać się pięściami i przebierać za żydowskich więźniów w kontrmanifestacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytuł komiksu wymyśliła Kasia, a nazwę gofrów ja sam! Smacznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- patriotyczny gofer&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst! &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=kVGbCzxiV-s"&gt;a tutaj piosenka z dedykacją dla pojebów&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-8844902865837939773?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/8844902865837939773/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=8844902865837939773&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8844902865837939773'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/8844902865837939773'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/11/sodka-chwila-wolnosci-czyli.html' title='Słodka Chwila Wolności, czyli Patriotyczne Gofry'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TN1OjfGCmhI/AAAAAAAADvY/wtA_EnaiQso/s72-c/slodki%2Bsmak%2Bwolnosci%2Bcopy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-2820660644894734909</id><published>2010-11-08T11:30:00.007+01:00</published><updated>2010-11-11T00:37:55.508+01:00</updated><title type='text'>Za jeden kadr... siedem: dwa szczęśliwe kadry</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Czasami zatrzymuję się w komiksie nad jakimś jednym kadrem i potem zostaje mi on w głowie na długo...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapewne internetowe zwierzaki znają &lt;a href="http://www.esensja.pl/komiks/publicystyka/tekst.html?id=10585"&gt;tę rubrykę bardzo dobrze&lt;/a&gt;. Ja, mimo poczytywania Esensji dopiero wczoraj wpadłem na wyżej podlinkowany cykl. Nie wiem nawet od kiedy się ukazuje. Ja swój cykl rozpocząłem &lt;a href="http://przypadkiem.blogspot.com/2009/05/za-jeden-kadr-jeden.html"&gt;tym wpisem&lt;/a&gt;, dotyczącym komiksu &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pogrzeby Łucji&lt;/span&gt;. Komiksu, który chyba dosyć niesłusznie przeszedł w zasadzie bez echa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez echa nie powinny przechodzić też moim zdaniem kolejne zbiorcze wydania &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Lucky Luke'a&lt;/span&gt; (Lucky'ego Luke'a, jak odmienia tłumacz; mi się nie podoba, nawet jeśli jest poprawnie). Wątpliwości może budzić format. W takim samym wydawany jest &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tintin&lt;/span&gt;, ale tam czasami tekstu jest tyle, że format psuje przyjemność z czytania. Z Lukiem tego problemu nie ma. Jest to bardzo poręczne, jeśli czyta się komiks podróżując środkiem transportu miejskiego, a niestety ten sezon przemieszczania się z biurem podróży ZTM Warszawa chyba nieodwołalnie nadszedł i ku mojej rozpaczy rower trzeba odstawić. Również ku rozpaczy mojego portfela, bo niestety legitymacja doktorancka nie zostanie mi już przedłużona. To boli, wydać 9 pln na dobówkę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale tam, poboli, a tymczasem dla rozweselenia można sobie "poczytać" o przygodach kowboja. Lucky Luke zbiorczy, odsłona druga (o rany, ile czasu mi zajęło kupno tego komiksu...) nie rozczarowuje, ani nie zaskakuje. Dosyć prosty humor, który może trafić do bardzo różnych grup wiekowych, może trochę monotonny przy dłuższym kontakcie, to jest, przy jednorazowej lekturze całości. W rysunku też nie ma fajerwerków, kadrowanie, przejścia między rysunkami, kolor- wszystko jest na miejscu. A jednak mimo tej niczym nie zmąconej konwencji, komiks ma w sobie tyle humoru i żartobliwych rysunkowych perełek, że potrafi pobudzić i pozwala nie zwracać uwagi na walczących w tramwaju o miejsca (młodzi kontra starzy). Pozwala też wypełnić czas w kolejce do lekarza po stempelek. No i wreszcie pozwala wrócić do domu w dobrym humorze i sprawia, że ma się ochotę coś na ten temat napisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa kadry z pierwszej historii pt. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Sędzia&lt;/span&gt; szczególnie zapadły mi w pamięć:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TNfV9k0s5oI/AAAAAAAADvI/MbO-RwjiReA/s1600/scan0002.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 174px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TNfV9k0s5oI/AAAAAAAADvI/MbO-RwjiReA/s320/scan0002.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537129520708773506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- tutaj żart skupia się na miśku, który jest prawą ręką tytułowego sędziego (swoją drogą cała ta historia opiera się na doskonałej kreacji tej postaci) i stanowi, powiedzmy, władzę wykonawczą w mieścinie Langtry; miśka się wszyscy boją, a jego groźne "grrrr" na przywitanie dobitnie to chyba udowadnia; no ja się uśmiałem przy tym fragmencie i myślę, że każdy czytelnik wprowadzony w świat przedstawiony tej historyjki będzie miał podobnie- wszak Lucky Luke to taki komiks, w którym tak naprawdę nic złego nikomu nigdy się nie dzieje;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TNfW-s4YF2I/AAAAAAAADvQ/ZnUSOHs4V3M/s1600/scan0001.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 298px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TNfW-s4YF2I/AAAAAAAADvQ/ZnUSOHs4V3M/s320/scan0001.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537130639563167586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- na tym kadrze z kolei widzimy końcówkę egzekucji konkurencyjnego sędziego, który pojawia się w Langtry; jak to w westernie, w zasadzie w jego parodii, konieczne są pewne elementy typowe- między innymi whisky, Meksykanin, saloon, no i sępy; a tutaj cieknie im ślinka, choć ostatecznie muszą obejść się smakiem;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś jest meteopatą i miłośnikiem komiksów jednocześnie, i jeśli czyta pRzYpAdKiEm (a taka kombinacja jest raczej mniejszościowa i mało prawdopodobna), to zapewne ucieszył się z tego optymistycznego wpisu. Mam nadzieję, że poprawiłem komuś humor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- the kowboj&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-2820660644894734909?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/2820660644894734909/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=2820660644894734909&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2820660644894734909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/2820660644894734909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/11/za-jeden-kadrsiedem-dwa-szczesliwe.html' title='Za jeden kadr... siedem: dwa szczęśliwe kadry'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TNfV9k0s5oI/AAAAAAAADvI/MbO-RwjiReA/s72-c/scan0002.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-6352407481598858838</id><published>2010-11-06T21:12:00.000+01:00</published><updated>2010-11-06T21:13:36.116+01:00</updated><title type='text'>Nuta na dziś: po wczorajszym koncercie Proletaryatu</title><content type='html'>&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0APymJvmbyA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0APymJvmbyA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- the music man&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-6352407481598858838?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6352407481598858838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/6352407481598858838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/11/nuta-na-dzis-po-wczorajszym-koncercie.html' title='Nuta na dziś: po wczorajszym koncercie Proletaryatu'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4844026720650661757</id><published>2010-11-04T17:00:00.004+01:00</published><updated>2010-11-04T17:02:54.621+01:00</updated><title type='text'>...jednym zdaniem/jednym słowem w kolejności odwrotnej do kolejności czytania ;-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TNLXkIde7RI/AAAAAAAADvA/srzwaJbEZ3g/s1600/101987_loveless3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 303px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TNLXkIde7RI/AAAAAAAADvA/srzwaJbEZ3g/s320/101987_loveless3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5535723907738168594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Loveless #4: niestety w porównaniu z hucznym powitaniem, finał rozczarowuje;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TNLXKqVsDzI/AAAAAAAADu4/jwOyrWj0ycU/s1600/rg+2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 222px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TNLXKqVsDzI/AAAAAAAADu4/jwOyrWj0ycU/s320/rg+2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5535723470155681586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;RG #2: dobry komiks nad Wisłą;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TM7uRBUwU1I/AAAAAAAADuo/C2d86TGr_pw/s1600/umbra.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 224px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TM7uRBUwU1I/AAAAAAAADuo/C2d86TGr_pw/s320/umbra.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5534622968265593682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hector Umbra #2 i #3: pełnokomiksowe szaleństwo;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TM7tVtv1fdI/AAAAAAAADug/bSGtdguwXVI/s1600/prosiacek.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 239px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TM7tVtv1fdI/AAAAAAAADug/bSGtdguwXVI/s320/prosiacek.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5534621949398187474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prosiacek(zebrany): do znudzenia będę twierdził, że ten autor powinien powrócić do komiksowego koryta i zostać zaprezentowany w ramach wystawy mistrzowie polskiego komiksu, bo drugiego takiego polski komiks nie wyhodował, a zebrane "prosiacki" są najważniejszym polskim komiksem tego roku; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMqszRd9psI/AAAAAAAADuQ/GEGfnje9m8Y/s1600/blacksad.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMqszRd9psI/AAAAAAAADuQ/GEGfnje9m8Y/s320/blacksad.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5533425089040459458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blacksad #4: w nocy wszystkie koty są czarne;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMQIc-MWU6I/AAAAAAAADtg/c6AqUlknPtw/s1600/iron+curtain.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 222px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMQIc-MWU6I/AAAAAAAADtg/c6AqUlknPtw/s320/iron+curtain.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5531555536141964194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komiks za żelazną kurtyną: bardzo pożyteczne opracowanie, które według mnie powinno być dwujęzyczne (inglisz, jak sugeruje okładka), i którego problemem jest miejscami zbytni natłok nazwisk i tytułów kosztem ukontekstowienia historyczno-społecznego, co urasta w mojej głowie do wielkości niemalże muru berlińskiego;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMQIBiqHpTI/AAAAAAAADtY/VPbud1a6nNs/s1600/kmx+w+%C5%9Bm.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMQIBiqHpTI/AAAAAAAADtY/VPbud1a6nNs/s320/kmx+w+%C5%9Bm.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5531555064894170418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komiks w Świecie Młodych: podziwiam pracę MFKiG i Conturu w uporządkowywaniu historii polskiego komiksu;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMQHXZqNkMI/AAAAAAAADtQ/tJeurRFA_Xc/s1600/wustawy+%C5%82%C3%B3d%C5%BA.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMQHXZqNkMI/AAAAAAAADtQ/tJeurRFA_Xc/s320/wustawy+%C5%82%C3%B3d%C5%BA.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5531554340924133570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mistrzowie Polskiego Komiksu- Baranowski, Śledziński, Truściński: zastanawiałem się, czy notkę Śledzia w tym katalogu napisze Krzysztof Skrzypczyk, ale chyba nadal obowiązuje punkt widzenia z artykułu "Mniemany magnetyzm masakry";&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLsVvf17agI/AAAAAAAADtA/c1wMn9XRpto/s1600/zakazany+owoc.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLsVvf17agI/AAAAAAAADtA/c1wMn9XRpto/s320/zakazany+owoc.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5529036873273141762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakazany Owoc i Bracia Kowalscy- &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;to nie jest komiks dla przeciętnego Kowalskiego&lt;/span&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLnbij0TmII/AAAAAAAADs4/GAw-wp6V_-Y/s1600/katalog+%C5%82%C3%B3d%C5%BA.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLnbij0TmII/AAAAAAAADs4/GAw-wp6V_-Y/s320/katalog+%C5%82%C3%B3d%C5%BA.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528691404350658690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Katalog Wystawy Konkursowej: Komórka, Oby się nie powtórzył, Lemon, Moja papierosowa tożsamość, Oskar Ed, Niedziela, krwawa niedziela, Człowiek kolejka, Kryminał w siedmiu aktach, Obława, Sztuka porozumiewania, Akwizytor,Pewien człowiek postanowił całkowicie odmienić swoje życie, Pojedynek- to jest "moja grupa", z której bym wybierał kandydatów do nagród;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLhmCy64_EI/AAAAAAAADsw/UraCI5yMaCY/s1600/wykolejeniec.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 219px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLhmCy64_EI/AAAAAAAADsw/UraCI5yMaCY/s320/wykolejeniec.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528280740811832386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykolejeniec- jak dla mnie polski komiks roku;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLg3GRnVRlI/AAAAAAAADso/0WIelNqQJT8/s1600/podniebny+orze%C5%82.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 229px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLg3GRnVRlI/AAAAAAAADso/0WIelNqQJT8/s320/podniebny+orze%C5%82.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528229123544401490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podniebny Orzeł- ten komiks swoją łopatologicznością (?) i chęcią obrony pokrzywdzonych i prześladowanych rdzennych mieszkańców Ameryki, zbliża się w kilku momentach niebezpiecznie do poziomu &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=YzmDHqQyu3I"&gt;tej piosenki&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLg2Hn22GuI/AAAAAAAADsg/h6Sff9PrTro/s1600/cool.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 238px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLg2Hn22GuI/AAAAAAAADsg/h6Sff9PrTro/s320/cool.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528228047183289058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbyt cool, by dało się zapomnieć- &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=veJaKDrKZ8Y&amp;feature=related"&gt;palenie, albo zdrowie, wybór należy do ciebie&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLORkopx0oI/AAAAAAAADsY/dwms2vgcgSU/s1600/dziewczyny.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 223px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLORkopx0oI/AAAAAAAADsY/dwms2vgcgSU/s320/dziewczyny.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526921226287698562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewczyny: &lt;a href="http://"&gt;Kazik (a jakże)&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLORWiKogWI/AAAAAAAADsQ/O1U4sbhqxV8/s1600/zk.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 226px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLORWiKogWI/AAAAAAAADsQ/O1U4sbhqxV8/s320/zk.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526920984028283234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zeszyty Komiksowe #10: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=RlB3re0s2do"&gt;no limits&lt;/a&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLIGSPXSzmI/AAAAAAAADsI/tXXDU_CrE00/s1600/w+cztery+oczy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 246px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLIGSPXSzmI/AAAAAAAADsI/tXXDU_CrE00/s320/w+cztery+oczy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526486603168665186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W cztery oczy: twarzą w twarz, na osobności, bez świadków, bez...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLIF-ypoy0I/AAAAAAAADsA/823weJuwd10/s1600/safari+na+pla%C5%BCy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 242px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLIF-ypoy0I/AAAAAAAADsA/823weJuwd10/s320/safari+na+pla%C5%BCy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526486269043460930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Safari na plaży: majtki na maszt i na safari, heja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLHIHaIPg2I/AAAAAAAADr4/p9WP4TGFo5Y/s1600/ziniol_9_okl.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 176px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLHIHaIPg2I/AAAAAAAADr4/p9WP4TGFo5Y/s320/ziniol_9_okl.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526418247358841698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziniol #9: nie jest to z całą pewnością grecka tragedia, choć brakuje większej dozy publicystyki zarówno greckiej, jak i polskiej;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLCD0JDaHVI/AAAAAAAADrw/U54wKalm2_0/s1600/okladka+sprane+dzinsy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 226px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLCD0JDaHVI/AAAAAAAADrw/U54wKalm2_0/s320/okladka+sprane+dzinsy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526061674590248274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprane dżinsy i sztama: jak na mnie, to te dżinsy są za krótkie;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLCDm9ZG6KI/AAAAAAAADro/L1Vq86Ai79Q/s1600/laleczki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 140px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLCDm9ZG6KI/AAAAAAAADro/L1Vq86Ai79Q/s320/laleczki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526061448121739426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Laleczki: ostre sztuki;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLCDcT65f5I/AAAAAAAADrg/10Gsy9fLpro/s1600/tainted.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 227px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLCDcT65f5I/AAAAAAAADrg/10Gsy9fLpro/s320/tainted.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526061265190485906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tainted: hehe x3;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLCDGMBsb6I/AAAAAAAADrY/D2S3nqRb4k0/s1600/samolot.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 120px; height: 172px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLCDGMBsb6I/AAAAAAAADrY/D2S3nqRb4k0/s320/samolot.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526060885114384290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samolot: i pomyśleć, że ten komiks zdobył nagrodę na MFK (2007?) i nie trafił wtedy do antologii...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TK9HGdKVrXI/AAAAAAAADrQ/elrqJXNPhV8/s1600/karton+5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 222px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TK9HGdKVrXI/AAAAAAAADrQ/elrqJXNPhV8/s320/karton+5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525713444039667058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Karton #5: hmmm, zastanawiam się, czy jest winą wyłącznie mojej głowy, że prawie w ogóle nie pamiętam numerów poprzednich, z których każdy mi się w momencie lektury podobał?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TK9Gw3KHlmI/AAAAAAAADrI/58cZu1vp-pc/s1600/Biceps.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 222px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TK9Gw3KHlmI/AAAAAAAADrI/58cZu1vp-pc/s320/Biceps.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525713073060943458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biceps #1: wielka wojna goblinów jest większa niż sam biceps;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst! obrazki podkradałem głównie z adresu &lt;a href="www.wrak.pl"&gt;www.wrak.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst!! komiksy z tej listy czytałem w dniach 01.10-04.11.2010&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4844026720650661757?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4844026720650661757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4844026720650661757&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4844026720650661757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4844026720650661757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/11/jednym-zdaniemjednym-sowem-w-kolejnosci.html' title='...jednym zdaniem/jednym słowem w kolejności odwrotnej do kolejności czytania ;-)'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TNLXkIde7RI/AAAAAAAADvA/srzwaJbEZ3g/s72-c/101987_loveless3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-4319654372243995212</id><published>2010-10-30T15:56:00.001+02:00</published><updated>2010-10-30T15:58:11.640+02:00</updated><title type='text'>Geek Cat of the week ;-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMwkQGPUPuI/AAAAAAAADuY/NNOsONpoHtM/s1600/5264_0ac4.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 264px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMwkQGPUPuI/AAAAAAAADuY/NNOsONpoHtM/s320/5264_0ac4.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5533837901102857954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst! z pozdrowieniami od EmtEzETA&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-4319654372243995212?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/4319654372243995212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=4319654372243995212&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4319654372243995212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/4319654372243995212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/10/geek-cat-of-week.html' title='Geek Cat of the week ;-)'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMwkQGPUPuI/AAAAAAAADuY/NNOsONpoHtM/s72-c/5264_0ac4.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-7372794852597289275</id><published>2010-10-30T15:07:00.004+02:00</published><updated>2010-10-30T15:17:41.082+02:00</updated><title type='text'>Nuta na dziś: po wczorajszym koncercie... Marky Ramone's Blitzkrieg/The Cuffs/November</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/i5P8lrgBtcU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/i5P8lrgBtcU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pssst: tego akurat nie grali, ale co tam ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- the pet sematary warrior&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-7372794852597289275?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7372794852597289275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/7372794852597289275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/10/nuta-na-dzis-po-wczorajszym-koncercie_30.html' title='Nuta na dziś: po wczorajszym koncercie... Marky Ramone&apos;s Blitzkrieg/The Cuffs/November'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-950798441333158843</id><published>2010-10-24T23:57:00.005+02:00</published><updated>2010-10-25T00:06:24.386+02:00</updated><title type='text'>B’ham Special #5: Bernet (edited by Manuel Auad)</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Wakacje na Wyspach, choć krótkie, mają swoje plusy. Jednym z większych jest ten, że udało mi się wrócić do blogowania. Mniej pracy (tak, nawet na wakacjach jest praca...), więcej relaksu i komiksowy raj na wyciągnięcie ręki...”- ten wstępniak to już wspomnienie, ale pozostało jeszcze kilka rzeczy, które w tej „kolumnie” mam do opisania. Nie ma to jak wakacje, po których zostaje tyle śladów ;-)&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze dwa lata temu na nazwisko Bernet zareagowałbym zdziwieniem. Że robi komiksy? Hiszpan? Hmmm, słodka niewiedza przełamana została oczywiście zleceniem na &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Torpedo&lt;/span&gt;, a potem z ciekawości trochę pogrzebałem i... spokojnie dalej zajmowałem się tłumaczeniem komiksu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachwycił mnie u Berneta rysunek- mówi się, że klasyczny, że w starym stylu etc. Może i tak, ale przyznam, że nie pamiętam momentu, w którym wydałby mi się ten rysunek przestarzały. Zbyt górnolotnie brzmi stwierdzenie, że „jest ponadczasowy”, ale już zwykłe „broni się po latach”, wydaje mi się jak najbardziej na miejscu. Właśnie na takich artystów, których styl się nie starzeje, czekają albumy, podsumowujące ich działalność. I Bernet się doczekał. W swoich poszukiwaniach internetowych nie natrafiłem wcześniej na informację o tym, ale już szperając w sierpniu w sklepie Nostalgia&amp;Comics stanąłem z rzeczonym albumem twarzą w twarz. Album przyjechał dopiero we wrześniu, na zamówienie, a został przeczytany i obejrzany całkiem niedawno. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMSsOw3KtDI/AAAAAAAADto/3-eXcK9LCzk/s1600/bernet-auad.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMSsOw3KtDI/AAAAAAAADto/3-eXcK9LCzk/s320/bernet-auad.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5531735611952247858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Album przygotowany przez Manuela Auada dzięki swojej przemyślanej strukturze znakomicie sprawdza się jako wizytówka rysownika. Przekrojowa prezentacja prac autora (dłuższe i krótsze fragmenty komiksów, które dają wgląd w różnorodność światów przez Berneta narysowanych), rozdzielające tę prezentację teksty przyjaciół i wielbicieli talentu Berneta (tutaj poziom jest różny) plus galeria Bernet’s Beauties (czyli tego, z czego rysowania autor dał się poznać z jak najlepszej strony- ślicznotki), wprowadzenie Willa Eisnera i wstęp Joe Kuberta- te elementy składają się na album. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można tę książkę traktować jako komiks, jako prezentację prac hiszpańskiego rysownika. Styl rysunku zasadniczo się nie zmienia, zmieniają się za to diametralnie opowiadane przez rysownika historie do scenariuszy innych autorów. Abuliego znamy. A Antoniego Segurę, scenarzystę w &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Krakenie&lt;/span&gt;, być może po polsku przeczytamy już w przyszłym roku. Ich wspólne dzieło poznałem akurat w całości przed lekturą tego albumu i seria ta robi wrażenie. To takie dosyć mroczne s-f o specjalnym oddziale policji, który patroluje... kanały. Niespodziewanie rozległa to sieć kanałów, więc i miejsca na przygody przeróżne mnóstwo. Jest trochę humoru, który bardzo odlegle musi kojarzyć się z Abulim, jest trochę golizny, którą w scenariusz Bernetowi chyba specjalnie kolejni pisarze wrzucają, ale przede wszystkim jest brutalnie i mrocznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest też w albumie trochę o westernowych wystrzałach Berneta. Kowboje autora &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Torpedo&lt;/span&gt; wyglądają podle, ale w tematach westernowych ze szkoły hiszpańskiej ja polecam innego autora- Victor de la Fuente i jego &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Sunday&lt;/span&gt;. Jeśli my zachwycamy się rysunkiem Berneta, to de la Fuente powinniśmy składać hołd. Poziomem realizmu i klasycznej kreski de la Fuente bije Berneta na głowę! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paradoksalnie słabiej wypada Bernet w typowo erotycznym tytule, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Clara de la Noche&lt;/span&gt;. Być może dlatego, że jest to rzecz bardziej karykaturalna? Zdecydowanie lepiej by było zobaczyć komiks erotyczny „maźnięty” przez Berneta w ramach rysunku realistycznego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie jeszcze z innej beczki niszczy taki wampiryczny obrazek z komiksu zrobionego w duecie z Trillo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMSscp6A5qI/AAAAAAAADtw/w1zoeYsos3o/s1600/ivanpiire.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMSscp6A5qI/AAAAAAAADtw/w1zoeYsos3o/s320/ivanpiire.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5531735850603308706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A mimo tej różnorodności i tak najwięcej miejsca w albumie poświęcono serii &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Torpedo 1936&lt;/span&gt; :-) Podobnie jak w pRzYpAdKu pozostałych fragmentów komiksów, tak i &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Torpedo&lt;/span&gt; pojawia się tłumaczeniu angielskim. Zwraca uwagę w tym tłumaczeniu to, że z pewnych, w zasadzie z większości, gierek słownych w wersji angielskiej zrezygnowano. W polskim przekładzie staraliśmy się zachować tyle, ile się dało. A kiedy się nie dało, to przenosiliśmy je w inne miejsca w tekście. Czasami tekst polski aż prowokował do tego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszy w tym albumie przekrojowość i różnorodność. Irytują niektóre teksty, jakby żywcem wyjęte z różnych amerykańskich wstępów do komiksów, w których odbywa się całkowicie niemerytoryczne pianie z zachwytu. Na szczęście w &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Bernet&lt;/span&gt; są te peany w mniejszości. Cieszy to, że album nie jest zwykłym "kurzozbieraczem" do przekartkowania. Kot Mikan też czytał i również poleca:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMSs0HyOwxI/AAAAAAAADuI/nYcwhPU_A5o/s1600/Zdj%C4%99cie003.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMSs0HyOwxI/AAAAAAAADuI/nYcwhPU_A5o/s320/Zdj%C4%99cie003.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5531736253760717586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMSsrmilGjI/AAAAAAAADt4/8musyV6NJM4/s1600/Zdj%C4%99cie004.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMSsrmilGjI/AAAAAAAADt4/8musyV6NJM4/s320/Zdj%C4%99cie004.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5531736107397749298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- te impossible breakfast warrior&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-950798441333158843?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/950798441333158843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=950798441333158843&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/950798441333158843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/950798441333158843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/10/bham-special-5-bernet-edited-by-manuel.html' title='B’ham Special #5: Bernet (edited by Manuel Auad)'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TMSsOw3KtDI/AAAAAAAADto/3-eXcK9LCzk/s72-c/bernet-auad.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-3259284809200584977</id><published>2010-10-18T11:28:00.003+02:00</published><updated>2010-10-18T11:31:27.157+02:00</updated><title type='text'>Za jeden kadr...sześć: skończyły nam się babcie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLwTWFGzwNI/AAAAAAAADtI/ssoto43Ilf8/s1600/a+jak+wygl%C4%85da+niebo.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLwTWFGzwNI/AAAAAAAADtI/ssoto43Ilf8/s320/a+jak+wygl%C4%85da+niebo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5529315712552911058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obiecałem już wiele rzeczy. Kiedyś nawet, że napiszę książkę. Czas zacząć. Myślę, że nawet częściowo będzie ona napisana w formie komiksu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- o impossivelmente triste guerreiro&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-3259284809200584977?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3259284809200584977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3259284809200584977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/10/za-jeden-kadrszesc-skonczyy-nam-sie.html' title='Za jeden kadr...sześć: skończyły nam się babcie'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/TLwTWFGzwNI/AAAAAAAADtI/ssoto43Ilf8/s72-c/a+jak+wygl%C4%85da+niebo.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2474365587906813054.post-3113789744289344177</id><published>2010-10-15T12:49:00.003+02:00</published><updated>2010-10-15T13:06:42.154+02:00</updated><title type='text'>Nuta na dziś- po wczorajszym koncercie SOIA/Madball/Crushing Gaspars</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZpUjGAH8ZfY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ZpUjGAH8ZfY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy SOIA schodzili wczoraj ze sceny było około 23. Pomyślałem, że za szybko skończyli, że koncert był za krótki. Dopiero potem stwierdziłem, że przecież w Polsce bywają dosyć często, sam miałem okazję widzieć ich tutaj w akcji 3 razy (plus raz w Portugalii), więc nie jest konieczne z ich strony grzmocenie przez dwie godziny. Zresztą, kto by to wytrzymał przy takiej intensywności? Zżymałem się bardzo często na to, że zagraniczne kapele grają w Polsce od wielkiego dzwonu (teraz już to wygląda trochę inaczej, niż kiedy zaczynałem chodzić na koncerty) i traktują nasz kraj jak "swój", w tym sensie, że grają krótkie koncerty, ale podczas gdy u siebie występują często, u nas raz na kilka lat. Taki Korn do Polski przyjechał pierwszy raz przy okazji wydania czwartego (!) studyjnego albumu. Zawsze od zagranicznej gwiazdy oczekiwało się długiego gigu, bo oczekiwanie na kolejny miało trwać i trwać. Wczoraj była okazja posłuchania i obejrzenia w akcji i Madballa, i SOIA. Zagrali klasycznie, intensywnie i tyle, ile koncert jednej kapeli HC powinien trwać- godzinka i dobranoc. Mi wystarczyło, żeby być po koncercie zadowolonym. Dla postronnych oglądanie takiego występu musi być ścianą niezrozumiałego hałasu. Znając w większości teksty piosenek SOIA, czasami nie wiedziałem, "co jest grane?". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ja jeszcze mogę tutaj napisać? Poznałem wczoraj takiej zakamarki Łodzi, że komiksiarz by ich nie narysował ;-) Humor miałem podły, ale muzyka mnie podniosła. Mimo wszystkich problemów rodzinnych, wstałem dziś rano dobrze, z takim uczuciem siły, jeśli wiecie o co chodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;qba- the impossible puzzled warrior&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2474365587906813054-3113789744289344177?l=przypadkiem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przypadkiem.blogspot.com/feeds/3113789744289344177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2474365587906813054&amp;postID=3113789744289344177&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3113789744289344177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2474365587906813054/posts/default/3113789744289344177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przypadkiem.blogspot.com/2010/10/nuta-na-dzis-po-wczorajszym-koncercie.html' title='Nuta na dziś- po wczorajszym koncercie SOIA/Madball/Crushing Gaspars'/><author><name>tO mY:</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05168308403933741843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_lxmodrX49pc/SriQA3T21zI/AAAAAAAACgE/y-Y02Uia6Nw/S220/QBAGRAF.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
